3 punkty zostają w Jaśle
W dzisiejszym meczu Czarni Jasło pokonali JKS Jarosław 2-0.
Czarni: Kwiek - Pokrywka, Bernacki, Maczuga, Kosiba - Grzesiak (71' Warchoł), Warzocha, Madejczyk (56' Skała), Brągiel (46' Munia) - Szalony, Złotek (79' Bieniasz).
JKS: Furtak - Vaskovets, Santana, Dziedzic, Syty, Raba (84' Bartnik), Fedor (60' Pawlak), Kossak (76' Sobczak), Malyk, Soczek, Muzyczuk.
Pierwszą sytuację strzelecką Czarni stworzyli sobie w 11. minucie Złotek z 10 metra próbował uderzać głową w kierunku dalszego słupka Furtaka. W 21 minucie Szalony starał zmieścić piłkę pod poprzeczkę strzałem z dystansu jednak po raz kolejny doskonałym refleksem popisał się bramkarz gości. Pod pierwszej połowy mieliśmy 2 doskonałe sytuacje do objęcia prowadzenia. Najpierw Warzocha z rzutu wolnego trafił w słupek następnie dobitka Pokrywki okazała się nieskuteczna.
Po przerwie Czarni ruszyli do zdecydowanego ataku, ale mimo wszystko brakowało dogodnych sytuacji. W 56 minucie Szalony musiał uznać wyższość Furtaka w pojedynku sam na sam. Kolejne sytuacje nie przynosiły skutku. Trzeba było czekać do 89 minuty kiedy sędzia podyktował rzut karny dla Czarnych po faulu na Warchole. Jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Warzocha. Minutę później było już 2-0 po kombinacyjnej akcji Warzocha- Bieniasz ten ostatni ustalił wynik spotkania. Tym samym trzecie z rzędu domowe zwycięstwo stało się faktem i stadion przy ulicy Śniadeckich jest wciąż nie do zdobycia.
Lesiu

