
Zmęczeni sportowcy w towarzystwie eskortującego ich rowerzysty w niedzielę wczesnym popołudniem szczęśliwie dotarli na jasielski rynek.

- Jesteśmy wyczerpani. Biegliśmy siedem godzin i kilka minut, przy czym od Krosna bieg odbywał się przede wszystkim głową a nie siłą mięśni. Mieliśmy kilka ciężkich kryzysów, kilkukrotnie musieliśmy przejść do szybkiego marszu, ale daliśmy radę - mówił Piotr Bobola.

- Przebiegliśmy około 75 kilometrów. - raportował drugi z biegnących, Maciej Sąsiadek.

Na zmęczonego wyglądał również rowerzysta, który wiózł żywność i napoje dla biegaczy. - Plecak był bardzo ciężki, więc też przecierpiałem swoje. - mówi - Podziwiam kolegów za to, że tyle przebiegli, i że tyle zjedli!


Jakkolwiek sportowcy określili swój stan jako “nigdy więcej żadnych biegów” już planują kolejne imprezy. - W lecie chcemy zrobić wyścig z Krosna do Rzeszowa w trzech grupach: kajakami, pieszo i rowerami.
Biegacze nie ukrywają przy tym rozczarowania podejściem władz do ich inicjatywy. - Najbardziej zawiódł nas Sanok, gdzie nie znaleźliśmy poparcia ani samorządu ani mediów. Dodatkowo ktoś powiadomił policję, ze organizujemy “dziki bieg”, nielegalny. I rzeczywiście, policja się trochę nami interesowała, jednak nie daliśmy żadnego powodu do interwencji - biegliśmy w dwie osoby, wyłączając krótkie odcinki na których dołączali się do nas pojedynczy ludzie, i nie naruszaliśmy przepisów ruchu drogowego. - powiedział Bobola.
- Chcieliśmy jeszcze raz podziękować sponsorom - Solaria Copacabana i firmie Asics - oraz lokalnym mediom jasielskim i krośnieńskim za wsparcie. - dodał.
Uczestnikom biegu gratulujemy wytrzymałości!





Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl

- Jesteśmy wyczerpani. Biegliśmy siedem godzin i kilka minut, przy czym od Krosna bieg odbywał się przede wszystkim głową a nie siłą mięśni. Mieliśmy kilka ciężkich kryzysów, kilkukrotnie musieliśmy przejść do szybkiego marszu, ale daliśmy radę - mówił Piotr Bobola.

- Przebiegliśmy około 75 kilometrów. - raportował drugi z biegnących, Maciej Sąsiadek.

Na zmęczonego wyglądał również rowerzysta, który wiózł żywność i napoje dla biegaczy. - Plecak był bardzo ciężki, więc też przecierpiałem swoje. - mówi - Podziwiam kolegów za to, że tyle przebiegli, i że tyle zjedli!


Jakkolwiek sportowcy określili swój stan jako “nigdy więcej żadnych biegów” już planują kolejne imprezy. - W lecie chcemy zrobić wyścig z Krosna do Rzeszowa w trzech grupach: kajakami, pieszo i rowerami.
Biegacze nie ukrywają przy tym rozczarowania podejściem władz do ich inicjatywy. - Najbardziej zawiódł nas Sanok, gdzie nie znaleźliśmy poparcia ani samorządu ani mediów. Dodatkowo ktoś powiadomił policję, ze organizujemy “dziki bieg”, nielegalny. I rzeczywiście, policja się trochę nami interesowała, jednak nie daliśmy żadnego powodu do interwencji - biegliśmy w dwie osoby, wyłączając krótkie odcinki na których dołączali się do nas pojedynczy ludzie, i nie naruszaliśmy przepisów ruchu drogowego. - powiedział Bobola.
- Chcieliśmy jeszcze raz podziękować sponsorom - Solaria Copacabana i firmie Asics - oraz lokalnym mediom jasielskim i krośnieńskim za wsparcie. - dodał.
Uczestnikom biegu gratulujemy wytrzymałości!





Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
Komentarze Czytelników: 12
Aby ocenić dany komentarz, wystarczy kliknąć na ikonkę "+" lub "-" w prawym górnym rogu każdego komentarza.
Napisz swój komentarz
Wybierz sposób wyświetlania komentarzy:
@ forest gamp
dnia 08.03.2010, 17:50.
spotkałem wczoraj na foluszu biegacza który biegł na Magure i powiedział ze nic nie wiedział o biegu bo wraz a kilkoma kolegami wziałby w nim udział
to sa prawdziwi sportowcy a nie piłkarzykiz Orlikami i kibolami
to sa prawdziwi sportowcy a nie piłkarzykiz Orlikami i kibolami
@ boblik
dnia 08.03.2010, 23:48.
Witam serdecznie. Ja chciałbym podziękować wszystkim którzy nas wspierali i wszystkim którzy w nas wierzyli. Mieszkańcom Jasła gratuluję fachowych mediów. Pozdrawiam
@ Do Foresta biegacza
dnia 09.03.2010, 09:03.
Forest walnij sie w dekiel buraku z Folusza i zajmij sie kolegami z Dziadowni hehe A moze on biegl wlasnie do dziadowni , zgubil sie czy jak hehe I odwal sie od pilkarzykow bo pojecia niemasz a bredzisz glupoty
@ Ww
dnia 09.03.2010, 12:20.
No czapki z głów, a następnym razem trochę więcej szumu wkoło imprezy i eskorta policji na trasie, proponuje.......
Pomysł super, termin może trochę mniej, zimno....... brrr.
Pomysł super, termin może trochę mniej, zimno....... brrr.
@ wesoły romek
dnia 10.03.2010, 09:22.
A może kilka słów o sławnym KANI!!!Był na BERGSONIE!!!Kto czuje klimat, wie o czym mówię. To jest dopiero odjazd...i gdyby nie pech, jego ekipa byłaby na pudle!!!Kania Victor!
@ j
dnia 10.03.2010, 16:57.
czy w tym chorym miescie zawsze musi znalezc ktos pokroju do foresta biegacza tylko jak kogos obrazic a najlepiej upokorzyc mam nadzieje ze prawdziwi kibice pilki wszelkiego rodzaju odetna sie od takich pseudo liboli co zas do biegu to pelen szacunek dla uczestnikow szkoda tylko ze to wszystko odbylo sie tak po cichu wiecej rozglosu przed impreza
Twoja przeglądarka nie obsługuje javascript'u. Aby móc dodawać komentarze uruchom obsługę javascript'u
