Fajczarze jada do Grabówki
Podkarpaccy fajczarze wiedzą, że 11 lipca tego roku warto wybrać się do Grabówki w gminie Dydnia. Organizowane tam od lat Międzyregionalne Święto Fajki przyciąga już dziesiątki wielbicieli „wolnego pykania”, a impreza z lokalnej urosła już do rangi wojewódzkiej. Rekordzista palił fajkę przez 50 minut i 6 sekund.
Pomysł udanej imprezy ma zawsze wielu autorów, ale w tym przypadku nikt nie ma wątpliwości, że jego ojcem jest Bogdan Misiewicz, sołtys Grabówki. Wspólnie z radą sołecką, Kołem Gospodyń Wiejskich oraz Gminnym Ośrodek Kultury w Dydni organizują kolejne edycje Święta Fajki. Towarzyszą im występy zespołów i kapel ludowych z Podkarpacia, a zdarzało się, że i ze Słowacji czy Ukrainy. Nie może zabraknąć na tego typu spotkaniach kulinarnych prezentacji, np. „Tradycyjnej kuchni grabowiańskiej - gotujemy z panią Basią”.
- W przygotowanie święta włączają się wszystkie organizacje działające w Grabówce – mówi Teresa Mazur, prezeska Stowarzyszenie na Rzecz Odnowy i Rozwoju Wsi Grabówka.
Z rosnącej z roku na rok frekwencji zadowolony jest szczególnie Bogdan Misiewicz, sołtys Grabówki i opowiada na łamach lokalnej prasy, że inspiracją do stworzenia tego święta, było mało chlubne wydarzenie z przeszłości Grabówki. Pierwszy zapis o miejscowości mówi o dwóch jej mieszkańcach, z których jeden zabił drugiego cybuchem metrowej fajki.
- W tym roku czeka nas piąta edycja Święta Fajki, więc i atrakcji na pewno nie zabraknie - zapewnia Teresa Mazur.
Krzysztof Zieliński

