Gogołowskie Drzewoludy 2009
2
Przez cały tydzień dwunastu rzeźbiarzy z Ukrainy, Słowacji i Polski ciężko pracowało nad drewnianymi monumentami . Teraz drzewoludy - niczym rzeźby z Wyspy Wielkanocnej - stanęły na szczycie wzgórza Dzioł w Gogołowie.

Mężczyźni z piłami motorowymi w rękach, to nie drwale, a polscy i zagraniczni artyści. Podobnych, bo inspirowanych sztuką ludową - rzeźb, na szczycie wzgórza Dzioł jest już kilkanaście. Drewniane monumenty, wzorem posągów z Wyspy Wielkanocnej, mają nawet po kilka metrów.
Na brak natchnienia artyści nie mogą jednak narzekać. Nawet z najbardziej zniszczonego drewna, siekierą i dłutem można wyczarować postacie rodem z baśni. Stąd ten plener był też dla nich okazją do zdobywania nowych doświadczeń. (...)
TVP Rzeszów





Finał pleneru i wystawa wszystkich rzeźb odbyły się w niedzielę. Na zakończenie nie zabrakło również koncertów. Podobnie jak w ubiegłym roku na scenie wystąpili „Pogodno” i Czesław Mozil. Były także stoiska z rękodziełem ludowym i ekologicznym jadłem.
Warto podkreślić, że Gogołowskie Drzewoludy z roku na rok przyciągają na Dzioł coraz to większe rzesze zainteresowanych. Z pewnością impreza będzie kontynuowana, bo niewątpliwie charakter pleneru jest oryginalny, a samo miejsce niezwykle urokliwe.
jnn

Mężczyźni z piłami motorowymi w rękach, to nie drwale, a polscy i zagraniczni artyści. Podobnych, bo inspirowanych sztuką ludową - rzeźb, na szczycie wzgórza Dzioł jest już kilkanaście. Drewniane monumenty, wzorem posągów z Wyspy Wielkanocnej, mają nawet po kilka metrów.
Na brak natchnienia artyści nie mogą jednak narzekać. Nawet z najbardziej zniszczonego drewna, siekierą i dłutem można wyczarować postacie rodem z baśni. Stąd ten plener był też dla nich okazją do zdobywania nowych doświadczeń. (...)
TVP Rzeszów
Finał pleneru i wystawa wszystkich rzeźb odbyły się w niedzielę. Na zakończenie nie zabrakło również koncertów. Podobnie jak w ubiegłym roku na scenie wystąpili „Pogodno” i Czesław Mozil. Były także stoiska z rękodziełem ludowym i ekologicznym jadłem.
Warto podkreślić, że Gogołowskie Drzewoludy z roku na rok przyciągają na Dzioł coraz to większe rzesze zainteresowanych. Z pewnością impreza będzie kontynuowana, bo niewątpliwie charakter pleneru jest oryginalny, a samo miejsce niezwykle urokliwe.
jnn

