I Gala Ślubna za nami!
26
Ponad 50. wystawców z branży ślubnej zaprezentowało swoje firmy podczas I Gali Ślubnej w Krośnie, która odbyła się w niedzielę, 7 marca br. Na stoiskach w hali MOSiR-u można było zapoznać się z najnowszą kolekcją sukien ślubnych, wyrobami jubilerskimi, dekoracjami ślubnymi, ofertą gastronomiczną i obejrzeć albumy ze zdjęciami. Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszyły się także samochody ślubne.



W Gali uczestniczyli przedstawiciele firm z Jasła, Krosna, Rzeszowa, Stalowej Woli, Brzozowa, Leska i Beska.
Chcą być szczęśliwi
Pomysłodawca I Gali Ślubnej, Monika Hejnar jest konsultantką ślubną. Wie dokładnie czego oczekują przyszli państwo młodzi, stąd pomysł na zorganizowanie takiej imprezy.

- Na celu miałam przede wszystkim to, że jak para pojawi się na tej Gali to będzie miała do wyboru od A do Z w każdej branży ślubnej przynajmniej jedną ofertę i w tym jednym dniu, o jednym czasie będzie mogła popróbować, zobaczyć i zarezerwować termin. Każdy para ma jednak zupełnie inne oczekiwania, ale jedno je łączy – chcą być szczęśliwi, spełnić swoje marzenia i ja im w tym pomagam. Te marzenia czasem są troszeczkę fantazyjne, ale staramy się je spełnić, nawet po części. Wtedy para jest szczęśliwa – mówi Monika Hejnar, organizatorka I Gali Ślubnej.
To dobra reklama
Swoją ofertę zaprezentowały także jasielskie firmy, m.in. Zajazd Pod Skałą, Salon Mody Ślubnej „Ona”, Triplexsis i Trafunek z Dębowca. Ich właściciele uczestniczyli w takiej Gali po raz pierwszy.

– Jest to nasz pierwszy raz, ale wrażenia są pozytywne. Jest bardzo dużo ludzi, ale mało wystawców, w porównaniu z innymi targami. Zainteresowanie jest duże, przewija się sporo osób i na pewno warto było przyjechać. Jest to dla nas dodatkowa forma reklamy – mówi zadowolony Ireneusz Stachaczyński, właściciel Zajadu Pod Skałą
Wystawców mało, bo jak podkreśla Monika Hejnar, impreza została zorganizowana zaledwie w ciągu dwóch miesięcy i niełatwo było namówić firmy do udziału w tej Gali. - Nie było łatwo namówić wystawców, dlatego, że jest to nowość. Poza tym był krótki czas, bo zaledwie dwa miesiące na zorganizowanie tej imprezy. Ale jestem zadowolona z tego, co udało mi się zorganizować. Myślę, że na następnej imprezie będzie zdecydowanie więcej tych wystawców i mam nadzieję, że wypełnimy do końca całą halę – podkreśla Hejnar
Tegoroczną kolekcję sukien ślubnych zaprezentował m.in. Salon Mody Ślubnej „Ona” z Jasła.

- W tym roku kolekcja jest tak podzielona, że praktycznie nie ma jednego trendu, jak do niedawna. Są suknie dla pań, które lubią skromne stroje, jak i te bogato zdobione. Przeważa kolorystyka delikatna - ecru i biały. U nas najwięcej sprzedaje się sukien w kolorze ecru, ale już jest powrót do bieli – mówi Dominik Świątek, właściciel Salonu. Podobnie jak Stachaczyńki uważa, że ta Gala jest doskonałą formą reklamy dla jego firmy. - Z Krosna mamy bardzo dużo klientów, ale chcieliśmy ściągnąć ich jeszcze więcej. Zainteresowanie jest spore, jesteśmy więc zadowoleni – dodaje Świątek.
Nie chcą ich w Jaśle, więc korzystają inni
Po raz pierwszy w takim przedsięwzięciu wzięła też firma Triplexsis.

- Chcieliśmy na tej Gali zaprezentować nowe pozycje, które uzyskują certyfikaty. Chodzi o konfetti i serpentyny, których będzie można używać w pomieszczeniach zamkniętych, tak samo jak promocje ognia, którego można używać w pomieszczeniu zamkniętych i gamę artykułów pirotechnicznych. Zaczynamy promować tego typu usługi na weselach i z roku na rok jest coraz więcej klientów. Zainteresowanie naszą ofertą jest duże, rozdaliśmy dużo ulotek, bardzo dużo ludzi pyta o nowinki techniczne. Młodzi ludzie, którzy planują wesele chcą uzyskać informacje na temat pokazu – tłumaczy Ireneusz Hendzel, menadżer firmy Triplexis
Firma, która istnieje na jasielskim rynku od 10 lat, od 6 lat prowadzi pokazy pirotechniczne. Jednak najbardziej doceniana jest nie w rodzinnym mieście, ale poza jego granicami. - Na terenie Jasła nasza działalność jest nieprzyjaźnie traktowana przez Urząd Miasta, nie wiem z jakiego powodu. Natomiast Krynica Zdrój współpracuje z nami już drugi rok, dostajemy listy pochwalne, dyplomy, są zachwyceni pokazami, które wykonujemy z nowego domu zdrojowego w budynku. Wybraliśmy to miejsce, jeżeli chodzi o większe imprezy. Nie będziemy już składać ofert do Jasła, bo to nie ma sensu. Od 5 lat uczestniczymy też w WOŚP w Krośnie, ale wspomagamy też Jasło. Poza tym jesteśmy w Bieczu i Gorlicach, ale chcielibyśmy działać też na terenie Jasła – dodaje Hendzel.
Do zobaczenia za rok
Uczestnictwo w Gali jest ważne również dla firmy Trafnek z Dębowca.

- To jest dobry moment, żeby wszystkie firmy, które działają na Podkarpaciu zaczęły się pokazywać na takich imprezach, i wtedy to będzie miało sens. Bo gdyby nikt nie przyjechał dzisiaj, to za rok nie będzie już gali ślubnej. Nietrudno było nas namówić do udziału w czymś takim, bo jeździmy na targi - byliśmy w Kielcach, Tarnowie, Rzeszowie. Ale zdecydowana część naszych klientów pochodzi z Jasła i Krosna. Nie ograniczamy się jednak tylko do tych miejsc. Jeździmy również w okolice Krakowa, a nawet jeszcze dalej, byliśmy w Bratysławie, a nawet w Paryżu – chwali się sukcesami firmy Łukasz Ulaszek, który reprezentował Trafunek podczas Gali.
Jola i Paweł, przyszli państwo młodzi przyjechali na Galę, żeby popatrzeć m.in. na suknie i obrączki, posłuchać muzyki. – Mamy już co prawda wszystko załatwione, ale zawsze można jeszcze podpatrzeć, dopytać, a może nawet zmienić – uśmiecha się pani Jola.
Zachęcona sukcesem Monika Hejnar, już wie, że za rok impreza zostanie zorganizowana ponownie. – Na pewno będzie w Krośnie, ale być może zorganizuję coś takiego w innym mieście. Mam na to cały rok.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl



W Gali uczestniczyli przedstawiciele firm z Jasła, Krosna, Rzeszowa, Stalowej Woli, Brzozowa, Leska i Beska.
Chcą być szczęśliwi
Pomysłodawca I Gali Ślubnej, Monika Hejnar jest konsultantką ślubną. Wie dokładnie czego oczekują przyszli państwo młodzi, stąd pomysł na zorganizowanie takiej imprezy.

- Na celu miałam przede wszystkim to, że jak para pojawi się na tej Gali to będzie miała do wyboru od A do Z w każdej branży ślubnej przynajmniej jedną ofertę i w tym jednym dniu, o jednym czasie będzie mogła popróbować, zobaczyć i zarezerwować termin. Każdy para ma jednak zupełnie inne oczekiwania, ale jedno je łączy – chcą być szczęśliwi, spełnić swoje marzenia i ja im w tym pomagam. Te marzenia czasem są troszeczkę fantazyjne, ale staramy się je spełnić, nawet po części. Wtedy para jest szczęśliwa – mówi Monika Hejnar, organizatorka I Gali Ślubnej.
To dobra reklama
Swoją ofertę zaprezentowały także jasielskie firmy, m.in. Zajazd Pod Skałą, Salon Mody Ślubnej „Ona”, Triplexsis i Trafunek z Dębowca. Ich właściciele uczestniczyli w takiej Gali po raz pierwszy.

– Jest to nasz pierwszy raz, ale wrażenia są pozytywne. Jest bardzo dużo ludzi, ale mało wystawców, w porównaniu z innymi targami. Zainteresowanie jest duże, przewija się sporo osób i na pewno warto było przyjechać. Jest to dla nas dodatkowa forma reklamy – mówi zadowolony Ireneusz Stachaczyński, właściciel Zajadu Pod Skałą
Wystawców mało, bo jak podkreśla Monika Hejnar, impreza została zorganizowana zaledwie w ciągu dwóch miesięcy i niełatwo było namówić firmy do udziału w tej Gali. - Nie było łatwo namówić wystawców, dlatego, że jest to nowość. Poza tym był krótki czas, bo zaledwie dwa miesiące na zorganizowanie tej imprezy. Ale jestem zadowolona z tego, co udało mi się zorganizować. Myślę, że na następnej imprezie będzie zdecydowanie więcej tych wystawców i mam nadzieję, że wypełnimy do końca całą halę – podkreśla Hejnar
Tegoroczną kolekcję sukien ślubnych zaprezentował m.in. Salon Mody Ślubnej „Ona” z Jasła.

- W tym roku kolekcja jest tak podzielona, że praktycznie nie ma jednego trendu, jak do niedawna. Są suknie dla pań, które lubią skromne stroje, jak i te bogato zdobione. Przeważa kolorystyka delikatna - ecru i biały. U nas najwięcej sprzedaje się sukien w kolorze ecru, ale już jest powrót do bieli – mówi Dominik Świątek, właściciel Salonu. Podobnie jak Stachaczyńki uważa, że ta Gala jest doskonałą formą reklamy dla jego firmy. - Z Krosna mamy bardzo dużo klientów, ale chcieliśmy ściągnąć ich jeszcze więcej. Zainteresowanie jest spore, jesteśmy więc zadowoleni – dodaje Świątek.
Nie chcą ich w Jaśle, więc korzystają inni
Po raz pierwszy w takim przedsięwzięciu wzięła też firma Triplexsis.

- Chcieliśmy na tej Gali zaprezentować nowe pozycje, które uzyskują certyfikaty. Chodzi o konfetti i serpentyny, których będzie można używać w pomieszczeniach zamkniętych, tak samo jak promocje ognia, którego można używać w pomieszczeniu zamkniętych i gamę artykułów pirotechnicznych. Zaczynamy promować tego typu usługi na weselach i z roku na rok jest coraz więcej klientów. Zainteresowanie naszą ofertą jest duże, rozdaliśmy dużo ulotek, bardzo dużo ludzi pyta o nowinki techniczne. Młodzi ludzie, którzy planują wesele chcą uzyskać informacje na temat pokazu – tłumaczy Ireneusz Hendzel, menadżer firmy Triplexis
Firma, która istnieje na jasielskim rynku od 10 lat, od 6 lat prowadzi pokazy pirotechniczne. Jednak najbardziej doceniana jest nie w rodzinnym mieście, ale poza jego granicami. - Na terenie Jasła nasza działalność jest nieprzyjaźnie traktowana przez Urząd Miasta, nie wiem z jakiego powodu. Natomiast Krynica Zdrój współpracuje z nami już drugi rok, dostajemy listy pochwalne, dyplomy, są zachwyceni pokazami, które wykonujemy z nowego domu zdrojowego w budynku. Wybraliśmy to miejsce, jeżeli chodzi o większe imprezy. Nie będziemy już składać ofert do Jasła, bo to nie ma sensu. Od 5 lat uczestniczymy też w WOŚP w Krośnie, ale wspomagamy też Jasło. Poza tym jesteśmy w Bieczu i Gorlicach, ale chcielibyśmy działać też na terenie Jasła – dodaje Hendzel.
Do zobaczenia za rok
Uczestnictwo w Gali jest ważne również dla firmy Trafnek z Dębowca.

- To jest dobry moment, żeby wszystkie firmy, które działają na Podkarpaciu zaczęły się pokazywać na takich imprezach, i wtedy to będzie miało sens. Bo gdyby nikt nie przyjechał dzisiaj, to za rok nie będzie już gali ślubnej. Nietrudno było nas namówić do udziału w czymś takim, bo jeździmy na targi - byliśmy w Kielcach, Tarnowie, Rzeszowie. Ale zdecydowana część naszych klientów pochodzi z Jasła i Krosna. Nie ograniczamy się jednak tylko do tych miejsc. Jeździmy również w okolice Krakowa, a nawet jeszcze dalej, byliśmy w Bratysławie, a nawet w Paryżu – chwali się sukcesami firmy Łukasz Ulaszek, który reprezentował Trafunek podczas Gali.
Jola i Paweł, przyszli państwo młodzi przyjechali na Galę, żeby popatrzeć m.in. na suknie i obrączki, posłuchać muzyki. – Mamy już co prawda wszystko załatwione, ale zawsze można jeszcze podpatrzeć, dopytać, a może nawet zmienić – uśmiecha się pani Jola.
Zachęcona sukcesem Monika Hejnar, już wie, że za rok impreza zostanie zorganizowana ponownie. – Na pewno będzie w Krośnie, ale być może zorganizuję coś takiego w innym mieście. Mam na to cały rok.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl

