Kto kogo kryje i dlaczego? Czyli ciąg dalszy sprawy Marka Stęgowskiego
Wracamy do sprawy Marka Stęgowskiego, byłego już dyrektora Zespołu Szkół nr 3. Kilka dnia temu pisaliśmy o powołaniu na jego miejsce Mariusza Pochronia, nauczyciela tej szkoły. Przez okres 10 miesięcy, do czasu ogłoszenia konkursu, będzie on pełnił obowiązki dyrektora. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pewne nieścisłości w dokumentach krążących pomiędzy Starostwem Powiatowym w Jaśle a Kuratorium Oświaty w Rzeszowie.

Lechowski chce na rok...
Z dniem 31 sierpnia br. dobiegła końca kadencja dyrektora Zespołu Szkół nr 3 Marka Stęgowskiego. W myśl obowiązujących przepisów Zarząd Powiatu Jasielskiego w tej sytuacji miał do wyboru dwie możliwości: ogłoszenie konkursu na to stanowisko albo przedłużenie kadencji o kolejne 5 lat. Istniało jeszcze trzecie rozwiązanie, stosowane w szczególnych przypadkach: podpisanie umowy z dotychczasowym dyrektorem na jeden rok. Taką też decyzję podjął Zarząd Powiatu i skonsultował ją z Kuratorium Oświaty. – Zarząd Powiatu w dniu 9 lipca 2010 r. postanowił przedłużyć panu Markowi Stęgowskiemu, dotychczasowemu dyrektorowi Zespołu Szkół nr 3 w Jaśle powierzenie stanowiska dyrektora na okres jednego roku, tj. od 1 września 2010 do 31 sierpnia 2011. Zarząd Powiatu w Jaśle powierzając funkcję dyrektora dotychczasowemu dyrektorowi szkoły, pragnie w ciągu najbliższego roku szkolnego dokonać własnej, pełniejszej oceny jego pracy jako zarządzającego jednostką, umiejętności radzenia sobie w sytuacji kryzysowej dla placówki, sposobu i metod kierowania i zarządzania placówką, umiejętności gospodarowania środkami finansowymi. Dlatego też Zarząd Powiatu uznał za zasadne powierzenie stanowiska dyrektora na okres jednego roku – czytamy w piśmie skierowanym do Jacka Wojtasa, podkarpackiego kuratora oświaty, a podpisanym przez wicestarostę Witolda Lechowskiego.

...Kuratorium na pięć lat...
Po 30 dniach na ręce wicestarosty wpłynęła odpowiedź od wicekuratora oświaty Antoniego Wydro, w której nie wyraża zgody na przedłużenie umowy na stanowisku dyrektora o jeden rok. - Zaznaczam, że nie wyraziliśmy zgody na to, żeby pan Stęgowski był dyrektorem tylko na jeden rok, ale chcieliśmy, zgodnie z prawem powierzyć mu obowiązki dyrektora na kolejne 5 lat – mówi nam Antoni Wydro, podkarpacki wicekurator oświaty.

Decyzja o konkursie została podjęta jeszcze przed czerwcową powodzią. Jednak w obliczu katastrofy jaka dotknęła „Chemik”, władze powiatu uznały, że remonty powinien przeprowadzić jeszcze dotychczasowy dyrektor. - W związku z tym, że wystąpiła powódź i „Chemik” bardzo ucierpiał, zarząd postanowił, że w Zespole Szkół nr 3 zostanie przedłużona kadencja pana dyrektora o jeden rok. Tak, aby ta osoba, która ma doświadczenie, ten proces remontu szkoły przeprowadziła – tłumaczył na ostatniej sesji Rady Powiatu Jasielskiego starosta Adam Kmiecik.
Wicestarosta kłamie?
Taką argumentacją zdziwiony był wicekurator Wydro, który twierdzi, że Lechowski w swoim piśmie do Kuratorium nie wspomniał o powodzi ani jednym słowem. - Z wielkim zdziwieniem przeczytałem to, co tam jest napisane, że nie można było wcześniej zrobić konkursu, bo była powódź. Myślę, że to jest niezgodne z tym, co starosta napisał. Nie ma ani słowem o powodzi, czy jakiś innych kłopotach. I ocenia na koniec pana dyrektora na ocenę wyróżniającą – dodaje Antoni Wydro.
Ponadto, jak twierdzi w rozmowie z nami wicekurator, dyrektorowi Stęgowskiemu usiłowano wmówić, że Kuratorium jest też przeciwko niemu. - My jesteśmy na tyle za nim, że proponujemy 5 lat – mówi A. Wydro.
Jedno Starostwo, dwie różne oceny
W lipcu 2009 roku dokonując oceny pracy Marka Stęgowskiego, wicestarosta Lechowski wyraził się o nim w samych superlatywach. - Wypisuje, że pan dyrektor Stęgowski prawidłowo wykonuje zadania związane z gospodarowaniem majątku szkoły, właściwie i oszczędnie dysponuje środkami określonymi w planie finansowym, bardzo dobrze prowadzi nadzór nad administracją finansową i gospodarczą obsługą jednostki, co przyczyniło się do znacznego podniesienia jakości pracy szkoły w tym zakresie. W sposób wyróżniający wykonuje zadania kierownika – cytuje nam fragment pisma wicekurator i zastanawia się, co takiego wydarzyło się w ciągu roku i jakiej własnej oceny dyrektora Stęgowskiego chce dokonać wicestarosta.
Innego zdania jest starosta Adam Kmiecik, który uważa, że konkurs w tym przypadku jest koniecznością - Dyrektor niczym nie zasłynął, niczym się nie wyróżnił, nie wzbudził zaufania w zarządzie, aby powierzyć mu bez konkursu stanowisko dyrektora na kolejne 5 lat. Nie zrobił też nic złego ani bardzo złego. Zasadą jest konkurs i ten konkurs powinien się odbyć. Jeżeli miałbym wystawić mu ocenę w skali od 1 do 6 to dałbym pomiędzy plus 3 a 4. To jest ocena bardzo dobra – twierdzi Kmiecik.
Jak to się ma do jego wniosku skierowanego do Komisji Edukacji Narodowej o przyznanie medalu dla Marka Stęgowskiego, który to medal zresztą dyrektor otrzymał?

Radny Górczyk pyta
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Jasielskiego, radny Tadeusz Górczyk chciał wiedzieć dlaczego Zarząd Powiatu odstąpił od przyjętej wcześniej zasady przedłużania dyrektorom na kolejną kadencję powołania, w sytuacji, kiedy szkoła jest dobrze zarządzana. - Czym kierował się zarząd nie przedłużając tego okresu, szczególnie kiedy szkoła została dotknięta powodzią i stabilizacja przede wszystkim zarządzającego jest rzeczą niesłychanie ważną? – dociekał Górczyk. Kmiecik tłumaczył, że zarząd nie przyjmował takiej zasady, a każdy z tych przypadków traktowany jest indywidualnie.
Zgodnie z prawem
Wątpliwości co do prawidłowości działań Zarządu Powiatu ma także wicekurator Antoni Wydro. - Czy w „Chemiku” jest wicedyrektor? Z tego co pamiętam, to jest. Ustawa o systemie oświaty w art. 36 mówi, że do czasu powołania dyrektora szkoły w procedurze konkursowej powołuje do pełnienia obowiązków dyrektora wicedyrektora. Gdy nie ma wicedyrektora, to powołuje innego nauczyciela w danej szkole – zastanawia się A. Wydro.
Okazuje się jednak, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i rzeczywiście zarząd wystąpił propozycją objęcia stanowiska dyrektora na okres jednego roku do dwóch wicedyrektorów: Marii Roś i Jolanty Łupkowskiej. Ale obydwie panie odmówiły. W związku z tym została przeprowadzona rozmowa z Mariuszem Pochroniem, nauczycielem ZS nr 3 w Jaśle, który wyraził zgodę na pełnienie obowiązków dyrektora do czasu rozstrzygnięcia konkursu. - Stęgowski nie wyraził zgody na przyjęcie obowiązków w związku z tym zgodnie z obowiązującym prawem zaproponowaliśmy pełnienie obowiązków wicedyrektorom. Oni również nie przyjęli tego zadania na siebie, więc zarząd dokonał kolejnego kroku i powierzył pełnienie obowiązków dyrektora na 10 miesięcy Mariuszowi Pochroniowi, nauczycielowi tej szkoły. Troszeczkę ten proces jest zawiły, aczkolwiek jest on zgodny z prawem. Ustawa takie postępowanie przewiduje – wyjaśniał podczas sesji Kmiecik.
Stracony rok
Wicekurator uważa jednak, że okres jednego roku to czas stracony. - Bardziej myśli się o tym, co będzie w czerwcu, podczas konkursu, człowiek nie snuje żadnych planów. To będzie bardziej administrowanie, bo nawet nie wiadomo czy on (Pochroń – przyp. red.) będzie startował w konkursie – zastanawia się Antoni Wydro i zapowiada, że wyśle do szkoły kontrolę. - Zostanie sprawdzone, na jakiej zasadzie pan Mariusz Pochroń został powołany, czy on pełnił wcześniej funkcję wicedyrektora, czy był w tym czasie wicedyrektor. Jeżeli się okaże, że jest wicedyrektor to będzie to naruszenie prawa – przestrzega Wydro.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl

