Nadal przechodzą do domu przez płot sąsiada...
20
Napisany dnia: 27.08.2009, 14:29 , Tagi: Brak
Jedynym rozwiązaniem problemu jest wybudowanie lotniska na dachu i zakup helikoptera.
Minęło dwa lata od momentu, kiedy opisywaliśmy jedną z najbardziej absurdalnych spraw, jaka ma miejsce w Jaśle - rodzina Sadzikowskich nie ma dojazdu do własnego domu. Zastanawialiśmy się czy ta sytuacja uległa zmianie. Jak się okazało ta paranoja trwa nadal…

Przypomnijmy. W numerze 33 z 2007 roku dokładnie opisaliśmy całą sytuację. Artur Sadzikowski nie ma dojazdu do domu przy ulicy Za Bursą w Jaśle. Nie może ani dojść, ani dojechać zarówno od ulicy Baczyńskiego jak i od ulicy Partyzantów i żadnej innej. Jedyną możliwością dostania się do domu jest przeskakiwanie przez ogrodzenie sąsiada. Przez ponad 30 lat rodzina Sadzikowskich dochodziła i dojeżdżała do domu mieszczącego się przy ulicy Za Bursą drogą od ulicy Baczyńskiego. Sąd w 2007 roku wydał wyrok zakazujący przechodzenie i przejeżdżanie drogą biegnącą od ulicy Baczyńskiego Sadzikowskim oraz pozostałym użytkownikom tej drogi. Tym samym dojazd od ulicy Baczyńskiego był niemożliwy.
Pozostałym użytkownikom Urząd Miasta umożliwił dojazd od ulicy Partyzantów. Miasto otrzymało w spadku posiadłość Pana Stachonia przy ulicy Partyzantów. Uzyskanie tej posiadłości dało możliwość stworzenia drogi i nadania jej służebności na rzecz dwóch przylegających do niej działek. A że działka Sadzikowskich nie przylega bezpośrednio do działki Urzędu Miasta, nie przyznano jej służebności przejazdu.(...)
/mm/ - Szczegóły w numerze - strona 10.
Minęło dwa lata od momentu, kiedy opisywaliśmy jedną z najbardziej absurdalnych spraw, jaka ma miejsce w Jaśle - rodzina Sadzikowskich nie ma dojazdu do własnego domu. Zastanawialiśmy się czy ta sytuacja uległa zmianie. Jak się okazało ta paranoja trwa nadal…

Przypomnijmy. W numerze 33 z 2007 roku dokładnie opisaliśmy całą sytuację. Artur Sadzikowski nie ma dojazdu do domu przy ulicy Za Bursą w Jaśle. Nie może ani dojść, ani dojechać zarówno od ulicy Baczyńskiego jak i od ulicy Partyzantów i żadnej innej. Jedyną możliwością dostania się do domu jest przeskakiwanie przez ogrodzenie sąsiada. Przez ponad 30 lat rodzina Sadzikowskich dochodziła i dojeżdżała do domu mieszczącego się przy ulicy Za Bursą drogą od ulicy Baczyńskiego. Sąd w 2007 roku wydał wyrok zakazujący przechodzenie i przejeżdżanie drogą biegnącą od ulicy Baczyńskiego Sadzikowskim oraz pozostałym użytkownikom tej drogi. Tym samym dojazd od ulicy Baczyńskiego był niemożliwy.
Pozostałym użytkownikom Urząd Miasta umożliwił dojazd od ulicy Partyzantów. Miasto otrzymało w spadku posiadłość Pana Stachonia przy ulicy Partyzantów. Uzyskanie tej posiadłości dało możliwość stworzenia drogi i nadania jej służebności na rzecz dwóch przylegających do niej działek. A że działka Sadzikowskich nie przylega bezpośrednio do działki Urzędu Miasta, nie przyznano jej służebności przejazdu.(...)
/mm/ - Szczegóły w numerze - strona 10.
Komentarze Czytelników:
Dodaj nowy komentarz
Wybierz sposób wyświetlania komentarzy:
dnia 27.08.2009, 16:31. Identyfikator użytkownika:
Czy to pan doktor skacze? Nie wygląda mi to na
płot,lecz barierki balkonu na parterze...
płot,lecz barierki balkonu na parterze...
dnia 27.08.2009, 18:54. Identyfikator użytkownika:
pff... conajmniej żenujące. ;x
dnia 27.08.2009, 20:29. Identyfikator użytkownika:
Ja mam tak samo tylko odwrotnie kopiliśmy działkę z domem a teraz poprzedni właściciele zadają przejazdu przez nasza działkę bo jak twierdza w sadzie niema innej możliwości dojazdu do swojej działki rolnej i zadają drogi koniecznej od nas której nie było i niema w żadnych mapach i księgach wieczystych ani w innych papierach .
dnia 27.08.2009, 21:05. Identyfikator użytkownika:
prawda jesta taka ze ci sasiesiedzi ktorzy dostali dostep do ulicy Partyzantow , zalatwili Doktora, z tego co wiem to jeden z nich tez doktor
dnia 27.08.2009, 23:18. Identyfikator użytkownika:
P. Krzysztof Zdunek dałby temu rady analizując wszystko od początku co dotyczy tej sprawy ... bo jest co analizować.
dnia 28.08.2009, 09:48. Identyfikator użytkownika:
CZY TO KOMUNIŚCI SĄ TAK ZŁOŚLIWI ??? I SKĄD ICH TYLU W IV RP ??????????????????????
dnia 28.08.2009, 11:23. Identyfikator użytkownika:
i cieszmy sie ze mieszkamy w polsce ;/
dnia 28.08.2009, 12:43. Identyfikator użytkownika:
To jest chore co sie wyrabia w Polsce.
dnia 28.08.2009, 13:04. Identyfikator użytkownika:
na miejscu pana Doktora Sadzikowskiego wybudowałabym sobie gdzie indziej 2 dom. bo to poprosatu sredniowiecze w tym jasle. pozdrowionka dla mojego byłego ulubuinego doktora
dnia 29.08.2009, 07:38. Identyfikator użytkownika:
to jest temat do ogólnopolskiej telewizji, znów Jasło będzie słynne,
nagłośnić sprawę, to władze może pod presją pomogą :)
nagłośnić sprawę, to władze może pod presją pomogą :)
dnia 29.08.2009, 09:01. Identyfikator użytkownika:
Ludzie,kiedy zrozumiecie ze prawo nie jest dla ludzi tylko ludzie są dla prawa.Ci co wydali taki wyrok maja gdzieś dobro innych.Licza się tylko układy,a ty szaraku możesz zgnić i paść,i tak ci to nie pomoże.
dnia 29.08.2009, 16:48. Identyfikator użytkownika:
tak panie doktorze jest pan taki chamski więc panu oddali tym samym pozdrawiam niedoszły pacjent
dnia 29.08.2009, 19:05. Identyfikator użytkownika:
to jest chora sytuacja, bardzo Panu współczuję i trzymam kciuki za pomyślne załatwienie sprawy! Pozdrawiam! /może lepiej sie wyprowadzić od takich sąsiadów którzy nie podadzą pomocnej ręki w potrzebie?/.
dnia 30.08.2009, 15:37. Identyfikator użytkownika:
To się w pale nie mieści-powiedziałby milicjant z PRL wkładając ten wyrok do kabury na pałkę.Jeśli prawo pozwala na pozbawienie dojścia do jakiejkolwiek posesji - nalezy to prawo niezwłocznie zmienić,bo śmiac sie będzie cala Europa.Gdzie są nasi parlamentarzyści?
dnia 18.09.2009, 00:38. Identyfikator użytkownika:
FAKTYCZNIE TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA. W katolickim kraju i mieście - ludzie i władza gotują bliźniemu taki los. Podobno niektórzy sąsiedzi jeździli przez działkę Sadzikowskich ponad 30 lat- sami załatwili sobie dojazd z innej strony a ten dom wówczas został odcięty od świata.Czy to jest początek tworzenia gett bo taki charakter ma obecnie ten dom. A śp. Rodzice P.Doktora tacy byli rzyczliwi i wierzyli w dobro bliźnich. Ich marzenie o własnym domu obróciło się przeciwko potomnym.Podobno kiedyś majątek Sadzikowski zabrali i wyrzucili z miejsca rosjanie a teraz współbracia w wierze i narodowości pozbawili ich dojścia i dojazdu do tak ciężko zapracowanego budynku. Jak dwa lata temu pisały gazety i podawał POLSAT oraz inne telewizje udział w uniemożliwieniu dojścia i dojazdu brali zwykli ludzie ale również ludzie sprawujący władzę w mieście i uważający się za sprawiedliwych i dbających o dobro bliźniego - większość wie o jakich osobach mowa! Gdzie są sądy, gdzie uczucie ludzkości? Jak ksiądz może takim sąsiadom oraz tym, którzy zgotowali takie traktowanie bliźniego dawać rozgrzeszenie? Dla kogo jest to prawo i czy tego chcieliśmy walcząc z komuną. Współczuję i myślę, że ta złośliwość podpisana "niezadowolony" może być np. od tych co już raz byli złośliwi i chcieli urządzić w inny sposób, lub od tych, których gryzie sumienie a nie maja jak ugryźć i są wściekli, że większość współczuje i jest pozytywnie nastawiona.
Pozdrowienia
Pozdrowienia
Dodaj komentarz
Jeżeli chcesz, aby Twój nick był wyróżniony żółtym kolorem, po prostu zaloguj się w panelu logowania po prawej stronie
Zasady komentowania
⇓ ⇓ ⇓ Powiększ pole komentarza ⇓ ⇓ ⇓
Zasady komentowania
Wiesz coś ciekawego? Poinformuj nas o tym!
Wiesz coś, o czym my nie wiemy?
Chcesz podzielić się z nami informacjami?
Napisz do Redakcji lub wypełnij poniższy formularz.
Chcesz podzielić się z nami informacjami?
Napisz do Redakcji lub wypełnij poniższy formularz.
