Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Pamięci znanych dębowczan

5

Medaliony upamiętniające postacie dwóch wybitnych dębowczan: profesora Stanisława Pawłowskiego oraz Aleksandra Wiśniewskiego zdobią holl Szkoły Podstawowej w Dębowcu. W minioną sobotę odbyło się poświęcenie i odsłonięcie symbolicznych tablic. Uroczystość została zorganizowana z inicjatywy obydwu rodzin.

Stanisław Pawłowski urodził się 16 marca 1882 w Dębowcu. Był wybitnym polskim geografem, rektorem Uniwersytetu w Poznaniu. Studia rozpoczął na Uniwersytecie Wiedeńskim, gdzie uczęszczał na zajęcia z geografii, geologii i meteorologii. Potem kontynuował je we Lwowie, gdzie po ukończeniu studiów podjął pracę w szkole średniej. Zajmował się geografią fizyczną i ekonomiczną. Jako pierwszy opracował rzeźbę polskiego wybrzeża, był także twórcą geografii krajobrazowej. W 1938 roku został wybrany na wiceprezydenta Międzynarodowej Unii Geograficznej. Zginął tragicznie, rozstrzelany przez hitlerowców 6 stycznia 1940 roku.

Z kolei Aleksander Wiśniewski urodził się 2 stycznia 1880 roku w Dębowcu. Był wieloletnim kierownikiem tamtejszej szkoły, zaangażowany w tworzenie korytarza na Węgry i tajnego nauczania. Był także wzorowym Polakiem, nauczycielem i wychowawcą, który zginął śmiercią męczeńską w Oświęcimiu 7 stycznia 1941 roku.

Pamięć o wybitnych mieszkańcach miejscowości jest ważnym elementem wychowania patriotycznego dzieci i młodzieży. - Uważam, że pamięć o przeszłości i kultywowanie tradycji to najważniejszy element wychowawczy i stawiam te treści nawet ponad dydaktykę. Bo żeby dziecko potrafiło zdobywać normalną wiedzę, tę objętą programem nauczania, najpierw musi być wychowane. Stąd w naszej szkole głównym elementem wychowawczym są nasi przodkowie, ci którzy pochodzą z tej maleńkiej miejscowości, z biednych rodzin, a mimo to swoją pracą potrafili osiągnąć najwyższe zaszczyty – mówi Urszula Michalska, dyrektor Szkoły Podstawowej w Dębowcu.

W uroczystościach wzięli udział najbliżsi krewni rodziny Pawłowskich i Wiśniewskich. Jednym z uczestników był Zbigniew Pawłowski, syn profesora. - Bardzo często bywam w Dębowcu, ponieważ mam bardzo dobre kontakty ze szkołą. Uważam, że dzieciom Dębowca trzeba pomóc. Bardzo cenimy sobie współpracę z panią dyrektor, która dba o szkolę i dzieci – mówi Zbigniew Pawłowski.

Ojca wspomina jako człowieka pracowitego, uczciwego, ale i wymagającego. - Dzięki swojej uczuciowości miał ogólne poszanowanie. Jak wybierano rektora w latach kiedy ówczesny rząd zamierzał ograniczyć autonomię Uniwersytetu (Poznańskiego – przyp. red.), to powołano Pawłowskiego, bo uznano, że to jest jedyny człowiek, który może uniwersytetu bronić i ma swoje zdanie, którego nigdy nie boi się go przedstawiać – opowiada Zbigniew Pawłowski.

Odsłonięcie medalionów połączone było z uroczystym zjazdem rodzin: Pawłowskich, Martynowskich, Wiśniowskich i Wiśniewskich, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Miłośników Dębowca i Okolicy. Towarzyszyło mu zwiedzanie Dębowca, sanktuarium Matki Boskiej Saletyńskiej oraz uroczysty koncert utworów Fryderyka Chopina w wykonaniu pianistki Marty Kulig, który odbył się w domu państwa Jadwigi i Andrzeja Brzozowskich. - Kilka miesięcy temu doszliśmy do wniosku, że jak jest instrument, który robi za mebel, to trzeba mu przywrócić pierwotną funkcję. Pani Marta przyjechała tu z mężem kilka miesięcy temu, zobaczyła, zagrała i powiedziała, że jest tak cudownie rozstrojony, że ona jest gotowa na nim zagrać. I tak od żartu do realizacji krok był nieduży. Instrument został nastrojony, program ustalony i potwierdzony. Wykorzystaliśmy okazję 200. rocznicy urodzin Chopina, a przy okazji odbył się zjazd czterech największych klanów dębowieckich - relacjonuje Andrzej Brzozowski, inicjator koncertu.

Było to pierwsze artystyczne spotkanie w domu. Jak się okazuje nie tylko w skali Dębowca, ale również całego województwa podkarpackiego. Jednak, jak nas zapewnia Andrzej Brzozowski, nie ostatnie.

Katarzyna Pacwa-Wilk

Reklama

Komentarze: 5

Dodaj komentarz Widok:
0
@ ktos
dnia 08.09.2010, 09:10 · Zgłoś
Gratulacje i pozdrowienia dla Państwa Brzozowskich!
Odpowiedz
0
@ Jadwiga Brzozowska
dnia 07.09.2010, 22:54 · Zgłoś
Do Ludwika-dziękuję za ten wpis.Niezwykle prawdziwie odczytał Pan nasze intencje,które legły u podstaw naszej decyzji o zorganizowaniu koncertu w naszym domu.Chcemy mieć z mężem nadzieję, że i w przyszłości uda nam się zorganizować podobne imprezy.
Odpowiedz
0
@ Ludwik
dnia 06.09.2010, 21:24 · Zgłoś
Brawo! Panie Andrzeju i Pani Jadwigo, dzięki Wam życie "zaściankowego miasteczka" nabiera nowego wymiaru. Dębowiec przestaje być utożsamiany wyłącznie z sanktuarium i kiełbasą dębowiecką. W mieszkańcach należy przywrócić poczucie dawno utraconej wartości i miano europejczyków w pełnym tego słowa znaczeniu. Ważne jest by przestano mówić: "Jestem z Krakowa, a mam nieruchomość w Dębowcu", a zaczęto - "Pochodzę z Dębowca, zaś obecnie mieszkam w Krakowie".
Odpowiedz
0
@ do bezradnego
dnia 06.09.2010, 20:46 · Zgłoś
...nie pisz bzdur [...]
Odpowiedz
0
@ bezradny
dnia 06.09.2010, 19:25 · Zgłoś
ile płaci wam wójt dębowca , że tylko o tej dziurze piszecie on przez to i tak przegra wybory bo nic dla gminy nie zrobił, a zarabia najwięcej z wójtów powiatu jasilskiego
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.