Passat się nie znalazł. Będzie nowe auto dla starostwa
82
Śledztwo w sprawie kradzieży Volkswagena Passata, należącego do Starostwa Powiatowego w Jaśle zostało umorzone. Samochód został skradziony w nocy z 3 na 4 lutego br. na jednym z parkingów przy ulicy Kopernika, w miejscu zamieszkania pracownika starostwa, który w ostatnim czasie dysponował samochodem.

- Na miejscu zdarzenia nie było żadnych śladów, a kierownikowi właściwego wydziału zostały tylko kluczyki do samochodu, co świadczy o tym, że nie była to przypadkowa kradzież, tylko zrobili to specjaliści – powiedział nam dwa tygodnie temu Adam Kmiecik, starosta jasielski.
Sprawę zgłoszono jasielskiej policji, która natychmiast wszczęła postępowanie. Jednak z powodu niewykrycia sprawcy, 28 lutego br. śledztwo zostało umorzone i wpisane do rejestru przestępstw.

– Sprawa ta nadal pozostaje w naszym zainteresowaniu i prowadzone są czynności wykrywcze. W przypadku uzyskania informacji pozwalających ustalić sprawcę, dochodzenie zostanie podjęte na nowo – mówi Łukasz Gliwa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Procedura postępowania o wypłatę odszkodowania z tytułu kradzieży została już wszczęta. Ponad 30 tys. zł jakie otrzyma Starostwo Powiatowe w Jaśle zostanie przeznaczone na zakup drugiego samochodu. Nie będzie to jednak, jak zapewnia Adam Kmiecik Volksvagen Passat. - Zanim dokonamy zakupu, spojrzymy na listę najbardziej popularnych kradzionych samochodów i wybierzemy taki, który będzie mało popularny wśród złodziei – żartuje starosta.
Decyzję o zakupie drugiego auta podejmie zarząd. - Starostwu jest potrzebny drugi samochód. To nie jest tak, że auto jest potrzebne tylko staroście, ale również pracownikom, bp sporo z nich wykonuje swoją prace w terenie. Myślę tu o geodezji, Centrum Pomocy Rodzinie, gdzie pracownicy muszą być na miejscu u swojego podopiecznego w domu. Samochód jest potrzebny tak samo staroście, jak i zarządowi, bo nie jesteśmy w stanie załatwić wszystkiego na miejscu. Trzeba udać się do województwa, do urzędu marszałkowskiego czy do ministerstwa w celu poszukiwania środków, bo to są najczęstsze wyjazdy – tłumaczy Adam Kmiecik.
(kp)

- Na miejscu zdarzenia nie było żadnych śladów, a kierownikowi właściwego wydziału zostały tylko kluczyki do samochodu, co świadczy o tym, że nie była to przypadkowa kradzież, tylko zrobili to specjaliści – powiedział nam dwa tygodnie temu Adam Kmiecik, starosta jasielski.
Sprawę zgłoszono jasielskiej policji, która natychmiast wszczęła postępowanie. Jednak z powodu niewykrycia sprawcy, 28 lutego br. śledztwo zostało umorzone i wpisane do rejestru przestępstw.

– Sprawa ta nadal pozostaje w naszym zainteresowaniu i prowadzone są czynności wykrywcze. W przypadku uzyskania informacji pozwalających ustalić sprawcę, dochodzenie zostanie podjęte na nowo – mówi Łukasz Gliwa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Procedura postępowania o wypłatę odszkodowania z tytułu kradzieży została już wszczęta. Ponad 30 tys. zł jakie otrzyma Starostwo Powiatowe w Jaśle zostanie przeznaczone na zakup drugiego samochodu. Nie będzie to jednak, jak zapewnia Adam Kmiecik Volksvagen Passat. - Zanim dokonamy zakupu, spojrzymy na listę najbardziej popularnych kradzionych samochodów i wybierzemy taki, który będzie mało popularny wśród złodziei – żartuje starosta.
Decyzję o zakupie drugiego auta podejmie zarząd. - Starostwu jest potrzebny drugi samochód. To nie jest tak, że auto jest potrzebne tylko staroście, ale również pracownikom, bp sporo z nich wykonuje swoją prace w terenie. Myślę tu o geodezji, Centrum Pomocy Rodzinie, gdzie pracownicy muszą być na miejscu u swojego podopiecznego w domu. Samochód jest potrzebny tak samo staroście, jak i zarządowi, bo nie jesteśmy w stanie załatwić wszystkiego na miejscu. Trzeba udać się do województwa, do urzędu marszałkowskiego czy do ministerstwa w celu poszukiwania środków, bo to są najczęstsze wyjazdy – tłumaczy Adam Kmiecik.
(kp)

