Problem ścieków rozwiązany. Będzie czysto i atrakcyjnie
15
W Szebniach oddana została druga i zarazem ostatnia oczyszczalnia ścieków na terenie gminy Jasło. Inwestycja realizowana od 2007 roku w ramach grupowego projektu Związku Gmin Dorzecza Wisłoki pn. „Program poprawy czystości zlewni rzeki Wisłoki”, obejmuje budowę 190 km sieci kanalizacyjnej w 11 sołectwach i dwóch oczyszczalni ścieków: w Szebniach i Trzcinicy.

Realizacja zadania o tak dużym zakresie rzeczowo-finansowym była możliwa dzięki współfinansowaniu ze środków Funduszu Spójności w wysokości 84 %. Pozostałe koszty tzw. udział własny pochodzą z budżetu gminy. Całkowity koszt projektu wyniósł 60 mln zł.

System kanalizacji grawitacyjno-ciśnieniowej
- Dziś gmina odbiera od wykonawcy oczyszczalnię ścieków dla zlewni Szebnie, w skład której wchodzą miejscowości: Szebnie, Zimna Woda, Bierówka, Chrząstówka i Niepla. Mamy jeszcze zlewnię jasielską, gdzie cztery miejscowości, takie jak Żółków, Łaski, Niegłowice i Brzyście odprowadzają już ścieki do oczyszczalni ścieków do Jasła – mówi Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło.
W miejscowościach należących do zlewni w Szebniach zostanie zastosowany system kanalizacji grawitacyjno-ciśnieniowiej. Ścieki z odpowiednich miejsc będą grawitacyjnie odprowadzane do najniżej położonych miejsc, w których znajdują się przepompownie, tłoczące ścieki na wyższe poziomy. Stamtąd natomiast spływają do pompowni głównej, skąd przekazywane są do części mechanicznej i do reaktorów, na których następuje proces oczyszczania ścieków.

- Sam system przepompowni jest o tyle ciekawy, że wszystkie 47 wybudowanych przepompowni posiada monitoring, realizowany systemem GPRS, który pozwala w każdym momencie sprawdzać aktualny stan przepompowni – mówi Stanisław Woźniak, dyrektor Gminnego Zakładu Komunalnego w Jaśle.
Oczyszczalnia jest dostosowana do potrzeb
Oczyszczalnia ścieków w Szebniach jest o połowę mniejsza od tej w Trzcinicy, a jej zdolność oczyszczania wynosi 450 metrów sześciennych na dobę. - Wielkość tej oczyszczalni została obliczona proporcjonalnie do tej zlewni, którą będzie obsługiwać. Na terenie tej zlewni wybudowano 59 km sieci kanalizacyjnej i do tej oczyszczalni jest podłączonych ponad 650 budynków, z tym, że przyłączenia są cały czas, bo dochodzą coraz to nowe budynki. Ta oczyszczalnia powinna zabezpieczyć w pełni potrzeby, jak również dać możliwość pod przyszłą zabudowę i włączenie nowych budynków do tej oczyszczalni jako miejsca docelowego odbioru ścieków – dodaje Woźniak.
Drożej nie będzie?
Na ile ta inwestycja wpłynie na opłaty za odprowadzanie ścieków na razie nie wiadomo. Wójt Pankiewicz przekonuje jednak, że stawki muszą się zawierać na określonym poziomie kosztów. - Nie może być dopłaty ze środków budżetu gminy większej jak połowa kosztów. Jaka wyjdzie stawka, pokażą koszty energii i pozostałych składników.
Przestrzeń ekologiczna
Tą inwestycją gmina odpowiada na zapotrzebowanie oczyszczania i budowania czystej przestrzeni ekologicznej.

- Gdziekolwiek jesteśmy, staramy się przekonywać wszystkich, że województwo podkarpackie jest tym miejscem, gdzie bardzo dbamy o ochronę środowiska, gdzie istnieją parki narodowe, parki krajobrazowe, gdzie mogą w dobrym zdrowiu żyć ludzie i gdzie poprzez tak wspaniałe warunki środowiskowe mogą pojawiać się nowi inwestorzy. Bo właśnie oni pytają często o to, jak wygląda przestrzeń w województwie, system ochrony zdrowia na Podkarpaciu. Tą trudną inwestycją budujecie bardzo dobry wizerunek województwa podkarpackiego – powiedział podczas swojego wystąpienia Bogdan Rzońca, wicemarszałek województwa podkarpackiego.
Dodatkowe korzyści
Mieszkańcy oprócz kompleksowego rozwiązania problemu ze ściekami i czystej wody będą mieć także dodatkowe korzyści. – Gmina stała się bardziej atrakcyjna w kwestii budownictwa. Zwiększyła się ilość wydawanych decyzji o warunkach zabudowy na terenie gminy, działki są droższe, bo są tereny uzbrojone – podkreśla walory gminy Pankiewicz.
Było ciężko, ale się udało
Projekt sygnowany nazwą Związku Gmin Dorzecza Wisłoki od wielu lat jest znany nie tylko w Polsce, ale również za granicą. – Pamiętam doskonale, jak w 1999 roku z dyrektorem Pawlusiem przyjechaliśmy z Krosna do Rzeszowa i w naszym imieniu prezes i wiceprezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jeździli do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, do Ministerstwa Ochrony Środowiska, żeby dowiedzieć się o możliwościach inwestycyjnych, które pojawiły się dla Podkarpacia z chwilą powstania województwa podkarpackiego. Przyjeżdżali z tych narad bardzo zmęczeni, bardzo poważni i zdawali nam relacje z ogromu przeszkód i trudności w powzięciu tych wielkich pieniędzy. Każdy, kto ma do czynienia z funduszami europejskimi wie, ile wysiłku potrzeba, by zdobyć dotację unijną, ile procedur, ocen i dokumentów, a każdy beneficjent ma z tym problem. Jeżeli ZGDW był zgrupowany wśród tych 16 podmiotów, które miały podjąć środki to ta trudność była 16 razy większa. A jednak się udało. Bardzo serdecznie gratuluję tym, którzy doskonale przyczynili się do wykonania tej inwestycji, do jej realizacji. Myślę, że jest to swoisty region świata, jeśli chodzi o porozumienie gmin przy realizacji inwestycji – dodaje Rzońca.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl

Realizacja zadania o tak dużym zakresie rzeczowo-finansowym była możliwa dzięki współfinansowaniu ze środków Funduszu Spójności w wysokości 84 %. Pozostałe koszty tzw. udział własny pochodzą z budżetu gminy. Całkowity koszt projektu wyniósł 60 mln zł.

System kanalizacji grawitacyjno-ciśnieniowej
- Dziś gmina odbiera od wykonawcy oczyszczalnię ścieków dla zlewni Szebnie, w skład której wchodzą miejscowości: Szebnie, Zimna Woda, Bierówka, Chrząstówka i Niepla. Mamy jeszcze zlewnię jasielską, gdzie cztery miejscowości, takie jak Żółków, Łaski, Niegłowice i Brzyście odprowadzają już ścieki do oczyszczalni ścieków do Jasła – mówi Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło.
W miejscowościach należących do zlewni w Szebniach zostanie zastosowany system kanalizacji grawitacyjno-ciśnieniowiej. Ścieki z odpowiednich miejsc będą grawitacyjnie odprowadzane do najniżej położonych miejsc, w których znajdują się przepompownie, tłoczące ścieki na wyższe poziomy. Stamtąd natomiast spływają do pompowni głównej, skąd przekazywane są do części mechanicznej i do reaktorów, na których następuje proces oczyszczania ścieków.

- Sam system przepompowni jest o tyle ciekawy, że wszystkie 47 wybudowanych przepompowni posiada monitoring, realizowany systemem GPRS, który pozwala w każdym momencie sprawdzać aktualny stan przepompowni – mówi Stanisław Woźniak, dyrektor Gminnego Zakładu Komunalnego w Jaśle.
Oczyszczalnia jest dostosowana do potrzeb
Oczyszczalnia ścieków w Szebniach jest o połowę mniejsza od tej w Trzcinicy, a jej zdolność oczyszczania wynosi 450 metrów sześciennych na dobę. - Wielkość tej oczyszczalni została obliczona proporcjonalnie do tej zlewni, którą będzie obsługiwać. Na terenie tej zlewni wybudowano 59 km sieci kanalizacyjnej i do tej oczyszczalni jest podłączonych ponad 650 budynków, z tym, że przyłączenia są cały czas, bo dochodzą coraz to nowe budynki. Ta oczyszczalnia powinna zabezpieczyć w pełni potrzeby, jak również dać możliwość pod przyszłą zabudowę i włączenie nowych budynków do tej oczyszczalni jako miejsca docelowego odbioru ścieków – dodaje Woźniak.
Drożej nie będzie?
Na ile ta inwestycja wpłynie na opłaty za odprowadzanie ścieków na razie nie wiadomo. Wójt Pankiewicz przekonuje jednak, że stawki muszą się zawierać na określonym poziomie kosztów. - Nie może być dopłaty ze środków budżetu gminy większej jak połowa kosztów. Jaka wyjdzie stawka, pokażą koszty energii i pozostałych składników.
Przestrzeń ekologiczna
Tą inwestycją gmina odpowiada na zapotrzebowanie oczyszczania i budowania czystej przestrzeni ekologicznej.

- Gdziekolwiek jesteśmy, staramy się przekonywać wszystkich, że województwo podkarpackie jest tym miejscem, gdzie bardzo dbamy o ochronę środowiska, gdzie istnieją parki narodowe, parki krajobrazowe, gdzie mogą w dobrym zdrowiu żyć ludzie i gdzie poprzez tak wspaniałe warunki środowiskowe mogą pojawiać się nowi inwestorzy. Bo właśnie oni pytają często o to, jak wygląda przestrzeń w województwie, system ochrony zdrowia na Podkarpaciu. Tą trudną inwestycją budujecie bardzo dobry wizerunek województwa podkarpackiego – powiedział podczas swojego wystąpienia Bogdan Rzońca, wicemarszałek województwa podkarpackiego.
Dodatkowe korzyści
Mieszkańcy oprócz kompleksowego rozwiązania problemu ze ściekami i czystej wody będą mieć także dodatkowe korzyści. – Gmina stała się bardziej atrakcyjna w kwestii budownictwa. Zwiększyła się ilość wydawanych decyzji o warunkach zabudowy na terenie gminy, działki są droższe, bo są tereny uzbrojone – podkreśla walory gminy Pankiewicz.
Było ciężko, ale się udało
Projekt sygnowany nazwą Związku Gmin Dorzecza Wisłoki od wielu lat jest znany nie tylko w Polsce, ale również za granicą. – Pamiętam doskonale, jak w 1999 roku z dyrektorem Pawlusiem przyjechaliśmy z Krosna do Rzeszowa i w naszym imieniu prezes i wiceprezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jeździli do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, do Ministerstwa Ochrony Środowiska, żeby dowiedzieć się o możliwościach inwestycyjnych, które pojawiły się dla Podkarpacia z chwilą powstania województwa podkarpackiego. Przyjeżdżali z tych narad bardzo zmęczeni, bardzo poważni i zdawali nam relacje z ogromu przeszkód i trudności w powzięciu tych wielkich pieniędzy. Każdy, kto ma do czynienia z funduszami europejskimi wie, ile wysiłku potrzeba, by zdobyć dotację unijną, ile procedur, ocen i dokumentów, a każdy beneficjent ma z tym problem. Jeżeli ZGDW był zgrupowany wśród tych 16 podmiotów, które miały podjąć środki to ta trudność była 16 razy większa. A jednak się udało. Bardzo serdecznie gratuluję tym, którzy doskonale przyczynili się do wykonania tej inwestycji, do jej realizacji. Myślę, że jest to swoisty region świata, jeśli chodzi o porozumienie gmin przy realizacji inwestycji – dodaje Rzońca.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl

