Spotkały się, by porozmawiać i pomóc
15
O roli kobiet w życiu mężczyzn, w świecie polityki, biznesu i... o polowaniu „na jelenia” rozmawiały panie podczas pierwszego spotkania z cyklu „Damski punkt widzenia” w „Kawiarni Parkowa”. „Babskie” spotkanie, które odbyło się w sobotę, 6 marca miało także inny cel - zbiórkę pieniędzy na operację dla Eweliny Wójcik. Główna bohaterka nie mogła w nim uczestniczyć, przysłała jednak list, który odczytała Anita Bracik, współwłaścicielka „Parkowej”.




Na wstępie mego listu, chcę bardzo przeprosić za niemożność przekazania podziękowań osobiście. Jednak paradoksalnie moja nieobecność jest dobrą wiadomością, ponieważ jest ona spowodowana wcześniejszym terminem sesji letniej. To z kolei świadczy o tym, że wyjazd na operację jest coraz bardziej realny. To początek spełniania marzeń dziewczyny z Jasła o zdrowych nogach i życiu zgodnego z jej pasjami. Pewno moje życie po leczeniu i rehabilitacji nie będzie już takie, jak 3 lata temu, ale będzie piękniejsze i bogatsze także i dzięki Paniom. Przez ten trudny okres doznałam wiele krzywd, ale i wiele dobra. Łzy cierpienia i smutku mieszały się ze łzami szczęścia, przy których te pierwsze bladły. Takie wydarzenia jak dzisiejsze są dla mnie bardzo ważne. Z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że dają mi jeszcze więcej sił i odwagi. Drugi - wywołują łzy szczęścia, a tak jak wspomniałam wtedy zapominam o łzach, które wywołały ból, cierpienie i rozczarowanie.
Na koniec mojego krótkiego listu pragnę podziękować paniom Danucie Więcek i Anicie Bracik za zorganizowanie koncertu, jak i wszystkim zgromadzonym za przyjęcie zaproszenia na w/w koncert. Proszę również przyjąć najszczersze życzenia z okazji Dnia Kobiet.
Coś z niczego, czyli jak powstał „Damski punkt widzenia”
Pomysł zrodził się w głowach właścicielek „Kawiarni Parkowa” i dydaktyków ośrodka zamiejscowego Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.

- To jest projekt, który zrodził się z niczego, czyli z głowy. Spotkały się dwie rzeczy: nowe wnętrza w „Kawiarni Parkowa”, które sugerują pewną zmianę, bo ta zmiana jest aż nadto tutaj widoczna, z drugiej strony – próba zjednoczenia, czy też zderzenia kobiet z różnych grup zawodowych, które reprezentują środowisko jasielskie. Projekt, który zatytułowaliśmy „Damski punkt widzenia” ma stanowić pewnego rodzaju cykl spotkań z kobietami. Ten pierwszy, który wymyśliliśmy będzie zapowiadał następne spotkania. Byłoby świetnie, gdyby one mogły się odbywać np. raz na kwartał – mówi Jadwiga Brzozowska, współorganizator, dyrektor zamiejscowego ośrodka dydaktycznego Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.



Na pierwsze spotkanie zostały zaproszone: siostra Dawida Ryll, poetka ze zgromadzenia sióstr Świętego Michała Archanioła oraz dr Ewa Kurek, historyk, wykładowca akademicki. Obydwie przedstawiły swój punkt widzenia na sprawy kobiet w aspekcie sentymentalnym, emocjonalnym i historycznym. Dochód ze sprzedaży swoich książek, przekazanych w trakcie spotkania paniom obecnym w „Parkowej”, w całości zasili konto Fundacji Świętego Mikołaja, z przeznaczeniem na leczenie i rehabilitację Eweliny Wójcik
Babski wieczór
Do spotkania w damskim gronie nie trzeba było nikogo specjalnie namawiać. Panie przyszły do „Parkowej” z wielką przyjemnością i jednocześnie ciekawością. Gość specjalny wieczoru, dr Ewa Kurek twierdzi, że kobietom się nie odmawia, zwłaszcza kiedy cel jest tak szczytny. Uważa również, że takie spotkania są kobietom bardzo potrzebne.

- Kobiety powinny trzymać się razem, byś solidarne. Na pewno nasze problemy są inne, bo my rodzimy dzieci, my te dzieci wychowujemy. I nasze życie zawodowe wygląda inaczej. Ten nasz babski świat bierze się stąd, że my przynosimy teraz do domu „jelenia”, ale nie zmieniło się to, że rodzimy dzieci – podkreśla dr Kurek.
Zderzenie różnych światów
W spotkaniu uczestniczyły reprezentantki wielu jasielskich środowisk, m.in. pedagogicznego, biznesu i służby zdrowia. Jedną z nich była Elwira Szpak, nauczycielka gry na fortepianie w szkole muzycznej, współwłaścicielka jednej z jasielskich winnic.

– To wspaniała inicjatywa: spotkanie kobiet i jednocześnie szczytny cel charytatywny dla osoby, której możemy pomóc. Myślę, że wszyscy lubimy się jednoczyć w takich sytuacjach i chyba wszystkie osoby przyszły tu z tego samego powodu. Poza tym uważam, że wszystkie kobiety są tak zabiegane w swojej pracy, w swoim życiu, że czasem trzeba znaleźć chwilę, żeby wyjść z domu, bez męża, bez rodziny, spotkać się z kobietami i porozmawiać – powiedziała po spotkaniu pani Elwira.
Siostra Dawida Ryll, została zaproszona na „Damski punkt widzenia”, nie tylko po to, aby pomóc Ewelinie, porozmawiać o poezji, ale także po to, by podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat życia współczesnych kobiet.

- Starałam się przekazać kobietom, żeby nie walczyły męskimi sposobami, ale świat przemieniały miłością. To jest domeną, co prawda nie tylko kobiet, ale w tej wersji człowieczeństwa jaką jest kobieta, jest to coś bardzo znaczącego, coś co nadaje smak. To tak jak sól, którą dodaje się do potrawy. Ta kobieca wrażliwość, miłość, delikatność jest tym smakiem w życiu, który przemienia niekiedy zupełnie tę potrawę, jaką tworzą mężczyźni – mówiła siostra Dawida.
Wiersze pisała od dawna, ale jak sama przyznaje nie spodziewała się, że właśnie w ten sposób będzie służyć Panu Bogu. - Panie, które przychodziły po tomiki poezji uświadamiają mi, że nadal mimo tego chaosu w świecie jest głód poezji, tego słowa, które trafia do serca i duszy człowieka. Te spotkania są potrzebne, wnoszą jakiś inny klimat, otwierają te kobiety na to, żeby zobaczyć co jest wartościowego w ich życiu, tak z dystansu do mężczyzn, i tego, że są piękne.
Sukces ...i co dalej?
To pierwsze spotkanie okazało się sukcesem. Nie tylko dlatego, że udało się zebrać pieniądze na operację dla Eweliny, ale także dlatego, że jaślankom czegoś takiego bardzo brakowało. - Myślę, że osoby, które są tutaj dzisiaj, chętnie przyjdą następny raz. Być może grono się powiększy i jeszcze więcej kobiet będzie chciało się spotykać ze sobą, ale też poznać inne osoby – dodaje Elwira Szpak.
Danuta Więcek, współwłaścicielka „Parkowej” zaznacza w rozmowie z nami, że kawiarnia była remontowana z myślą o tego typu spotkaniach.

- Chcemy wrócić do kawiarni - restauracji, żeby można się było tutaj spotkać, żeby każdy mógł wejść na kawę, ciastko, obiad, zjeść coś smacznego, żeby się spotkać z przyjaciółmi. Myślimy, że jaślanie nam w tym pomogą – mówi D. Więcek.

Na reakcję po tym spotkaniu z niecierpliwością oczekiwała także dyrektor Jadwiga Brzozowska. - Rozmawiałam z jedną z pań, która zasugerowała już letnie, czerwcowe spotkanie poświęcone modzie, makijażowi, fryzurze, czyli przygotowaniom kobiet przed wyjazdem na urlop. Znakomitym pomysłem pań było wrześniowe spotkanie, które można byłoby poświęcić sprawie wychowania dzieci, stresowi szkolnemu, pewnych kłopotów wychowawczych, które mogą się rodzić po powrocie dzieci z wakacji. Myślę, że pomysły same będą wychodzić od kobiet z różnych środowisk – mówi z nadzieją J. Brzozowska.
Właścicielki „Kawiarni Parkowa” składają serdeczne podziękowania paniom, które zaszczyciły swoją obecnością to spotkanie. Dziękują także firmie „Korek Sound” za nagłośnienie.
Impreza odbywała się pod patronatem medialnym jaslo4u.pl
Katarzyna Pacwa-Wilk




Na wstępie mego listu, chcę bardzo przeprosić za niemożność przekazania podziękowań osobiście. Jednak paradoksalnie moja nieobecność jest dobrą wiadomością, ponieważ jest ona spowodowana wcześniejszym terminem sesji letniej. To z kolei świadczy o tym, że wyjazd na operację jest coraz bardziej realny. To początek spełniania marzeń dziewczyny z Jasła o zdrowych nogach i życiu zgodnego z jej pasjami. Pewno moje życie po leczeniu i rehabilitacji nie będzie już takie, jak 3 lata temu, ale będzie piękniejsze i bogatsze także i dzięki Paniom. Przez ten trudny okres doznałam wiele krzywd, ale i wiele dobra. Łzy cierpienia i smutku mieszały się ze łzami szczęścia, przy których te pierwsze bladły. Takie wydarzenia jak dzisiejsze są dla mnie bardzo ważne. Z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że dają mi jeszcze więcej sił i odwagi. Drugi - wywołują łzy szczęścia, a tak jak wspomniałam wtedy zapominam o łzach, które wywołały ból, cierpienie i rozczarowanie.
Na koniec mojego krótkiego listu pragnę podziękować paniom Danucie Więcek i Anicie Bracik za zorganizowanie koncertu, jak i wszystkim zgromadzonym za przyjęcie zaproszenia na w/w koncert. Proszę również przyjąć najszczersze życzenia z okazji Dnia Kobiet.
Z poważaniem
Ewelina Wójcik
Ewelina Wójcik
Coś z niczego, czyli jak powstał „Damski punkt widzenia”
Pomysł zrodził się w głowach właścicielek „Kawiarni Parkowa” i dydaktyków ośrodka zamiejscowego Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.

- To jest projekt, który zrodził się z niczego, czyli z głowy. Spotkały się dwie rzeczy: nowe wnętrza w „Kawiarni Parkowa”, które sugerują pewną zmianę, bo ta zmiana jest aż nadto tutaj widoczna, z drugiej strony – próba zjednoczenia, czy też zderzenia kobiet z różnych grup zawodowych, które reprezentują środowisko jasielskie. Projekt, który zatytułowaliśmy „Damski punkt widzenia” ma stanowić pewnego rodzaju cykl spotkań z kobietami. Ten pierwszy, który wymyśliliśmy będzie zapowiadał następne spotkania. Byłoby świetnie, gdyby one mogły się odbywać np. raz na kwartał – mówi Jadwiga Brzozowska, współorganizator, dyrektor zamiejscowego ośrodka dydaktycznego Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.



Na pierwsze spotkanie zostały zaproszone: siostra Dawida Ryll, poetka ze zgromadzenia sióstr Świętego Michała Archanioła oraz dr Ewa Kurek, historyk, wykładowca akademicki. Obydwie przedstawiły swój punkt widzenia na sprawy kobiet w aspekcie sentymentalnym, emocjonalnym i historycznym. Dochód ze sprzedaży swoich książek, przekazanych w trakcie spotkania paniom obecnym w „Parkowej”, w całości zasili konto Fundacji Świętego Mikołaja, z przeznaczeniem na leczenie i rehabilitację Eweliny Wójcik
Babski wieczór
Do spotkania w damskim gronie nie trzeba było nikogo specjalnie namawiać. Panie przyszły do „Parkowej” z wielką przyjemnością i jednocześnie ciekawością. Gość specjalny wieczoru, dr Ewa Kurek twierdzi, że kobietom się nie odmawia, zwłaszcza kiedy cel jest tak szczytny. Uważa również, że takie spotkania są kobietom bardzo potrzebne.

- Kobiety powinny trzymać się razem, byś solidarne. Na pewno nasze problemy są inne, bo my rodzimy dzieci, my te dzieci wychowujemy. I nasze życie zawodowe wygląda inaczej. Ten nasz babski świat bierze się stąd, że my przynosimy teraz do domu „jelenia”, ale nie zmieniło się to, że rodzimy dzieci – podkreśla dr Kurek.
Zderzenie różnych światów
W spotkaniu uczestniczyły reprezentantki wielu jasielskich środowisk, m.in. pedagogicznego, biznesu i służby zdrowia. Jedną z nich była Elwira Szpak, nauczycielka gry na fortepianie w szkole muzycznej, współwłaścicielka jednej z jasielskich winnic.

– To wspaniała inicjatywa: spotkanie kobiet i jednocześnie szczytny cel charytatywny dla osoby, której możemy pomóc. Myślę, że wszyscy lubimy się jednoczyć w takich sytuacjach i chyba wszystkie osoby przyszły tu z tego samego powodu. Poza tym uważam, że wszystkie kobiety są tak zabiegane w swojej pracy, w swoim życiu, że czasem trzeba znaleźć chwilę, żeby wyjść z domu, bez męża, bez rodziny, spotkać się z kobietami i porozmawiać – powiedziała po spotkaniu pani Elwira.
Siostra Dawida Ryll, została zaproszona na „Damski punkt widzenia”, nie tylko po to, aby pomóc Ewelinie, porozmawiać o poezji, ale także po to, by podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat życia współczesnych kobiet.

- Starałam się przekazać kobietom, żeby nie walczyły męskimi sposobami, ale świat przemieniały miłością. To jest domeną, co prawda nie tylko kobiet, ale w tej wersji człowieczeństwa jaką jest kobieta, jest to coś bardzo znaczącego, coś co nadaje smak. To tak jak sól, którą dodaje się do potrawy. Ta kobieca wrażliwość, miłość, delikatność jest tym smakiem w życiu, który przemienia niekiedy zupełnie tę potrawę, jaką tworzą mężczyźni – mówiła siostra Dawida.
Wiersze pisała od dawna, ale jak sama przyznaje nie spodziewała się, że właśnie w ten sposób będzie służyć Panu Bogu. - Panie, które przychodziły po tomiki poezji uświadamiają mi, że nadal mimo tego chaosu w świecie jest głód poezji, tego słowa, które trafia do serca i duszy człowieka. Te spotkania są potrzebne, wnoszą jakiś inny klimat, otwierają te kobiety na to, żeby zobaczyć co jest wartościowego w ich życiu, tak z dystansu do mężczyzn, i tego, że są piękne.
Sukces ...i co dalej?
To pierwsze spotkanie okazało się sukcesem. Nie tylko dlatego, że udało się zebrać pieniądze na operację dla Eweliny, ale także dlatego, że jaślankom czegoś takiego bardzo brakowało. - Myślę, że osoby, które są tutaj dzisiaj, chętnie przyjdą następny raz. Być może grono się powiększy i jeszcze więcej kobiet będzie chciało się spotykać ze sobą, ale też poznać inne osoby – dodaje Elwira Szpak.
Danuta Więcek, współwłaścicielka „Parkowej” zaznacza w rozmowie z nami, że kawiarnia była remontowana z myślą o tego typu spotkaniach.

- Chcemy wrócić do kawiarni - restauracji, żeby można się było tutaj spotkać, żeby każdy mógł wejść na kawę, ciastko, obiad, zjeść coś smacznego, żeby się spotkać z przyjaciółmi. Myślimy, że jaślanie nam w tym pomogą – mówi D. Więcek.

Na reakcję po tym spotkaniu z niecierpliwością oczekiwała także dyrektor Jadwiga Brzozowska. - Rozmawiałam z jedną z pań, która zasugerowała już letnie, czerwcowe spotkanie poświęcone modzie, makijażowi, fryzurze, czyli przygotowaniom kobiet przed wyjazdem na urlop. Znakomitym pomysłem pań było wrześniowe spotkanie, które można byłoby poświęcić sprawie wychowania dzieci, stresowi szkolnemu, pewnych kłopotów wychowawczych, które mogą się rodzić po powrocie dzieci z wakacji. Myślę, że pomysły same będą wychodzić od kobiet z różnych środowisk – mówi z nadzieją J. Brzozowska.
***
Właścicielki „Kawiarni Parkowa” składają serdeczne podziękowania paniom, które zaszczyciły swoją obecnością to spotkanie. Dziękują także firmie „Korek Sound” za nagłośnienie.
Impreza odbywała się pod patronatem medialnym jaslo4u.pl
Katarzyna Pacwa-Wilk

