Wypełniła ostatnią wolę ojca
Repatriantka z Archangielska – Konstancja Strusiewicz zmarła w wieku 90 lat. Życie od najmłodszych lat ją nie rozpieszczało. W wieku 9 lat wraz z rodziną została wysiedlona. Po wielu latach powróciła na ziemie polskie i zamieszkała w Jaśle.

W lipcu ubiegłego roku Konstancja Strusiewicz obchodziła swoje 90 urodziny. Niebawem miała świętować kolejną rocznicę. W Jaśle mieszkała od 1998 r., a dzięki staraniom Związku Sybiraków otrzymała mieszkanie. Po 70 latach na obczyźnie powróciła do kraju wypełniając tym samym ostatnią wolę jej ojca.
A urodziła się w 1921 r. w Kamieńcu Podolskim. W wieku 9 lat wysiedlona została z rodziną do Archangielska, w którym przez wiele lat pracowała przy wyrębie tajgi. Mówili jej, że nigdy Polski nie zobaczy. Problemy z wyjazdem pojawiły się w 1946 r., kiedy w dokumentach wpisano jej narodowość Rosjanka. Dopiero w 1992 r dane jej było przekroczyć granice swojego kraju.
Dzisiaj o godz. 15.00 w Kolegiackiej Parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jaśle zostanie odprawiona msza żałobna. Ceremonia pogrzebowa odbędzie się na Nowym Cmentarzu.
(icz)

