Agnieszce Sobczyk wystarczy 28 sekund !
Jaślanka rozłożyła swoją rywalkę w niecałe pół minuty! I nie ma co się dziwić. Agnieszka od lat trenowała judo, w którym posiada czarny pas i nabyła doświadczenia na wielu zawodach ogólnopolskich oraz międzynarodowych.


Pierwsza walka Agnieszki w zawodach MMA zakończyła się sukcesem. Lata praktyki pozwoliły wykorzystać wiedzę i umiejętności podczas wczorajszej gali, która odbyła się w Krośnie.

Rywalką Agnieszki Sobczyk była Katarzyna Otok z Chorzowa. Jej przeciwniczka choć dobra w boksie, nie miała możliwości zaprezentowania się w klatce, bo szybkość jaślanki zaskoczyła Otok.

Przygotowania do walki Sobczyk trwały niecałe dwa tygodnie, przy tym musiała pracować nad zbiciem wagi. - Walka trwała dokładnie 28 sekund. Nie spodziewałam sie aż tak krótkiej walki, ale wiedziałam, że nie będzie drugiej rundy i będę musiała zakończyć ją w pierwszej. Kibice pewnie spodziewali sie większego show, ale po co tracić czas, jeśli można zakończyć to wszystko dużo szybciej – wyjaśnia Agnieszka Sobczyk z Jasła.
Sobczyk większość swoich walk wygrywała w parterze. Podkreśliła w rozmowie z Jaslo4u, że łatwiej jest jej obalić przeciwnika na ziemię poprzez wykorzystanie rzutów, których nauczyła się trenując judo. - Jako judoka mam dobrą równowagę i jest mnie trudno wywrócić - dodaje. - Chciałabym serdecznie podziękować chłopakom, którzy pomogli mi w przygotowaniach oraz za wsparcie finansowe firmie MAILO – podkreśliła Agnieszka.
(icz)

