Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Karp czy pstrąg na wigilijnym stole?

2
 Narybek jest drogi, pasze też. A ryba musi rosnąć trzy-cztery lata żeby trafiła na wigilijny stół.

Dwa najczęściej hodowane w naszym kraju gatunki ryb to karp i pstrąg. Mają one swoją wieloletnią tradycję, a co za tym idzie – dopracowane systemy hodowli.

Polska już od czasów międzywojennych jest największym producentem karpia w Europie, co daje jej tytuł lidera. W produkcji pstrąga zajmujemy szóste miejsce w Europie.

Znaczna część ryb w Polsce pochodzi z małych stawów tworzonych przy gospodarstwach domowych. Na decyzję o wyborze gatunku ryby do hodowli największy wpływ ma powierzchnia gruntu, która może zostać przeznaczona na gospodarkę stawową. Także ukształtowanie terenu oraz dostępność odpowiedniej jakości wody jest brana pod uwagę przy projektowaniu stawu.

Ryby z czystej górskiej wody


- Utworzenie stawów było pomysłem męża – Janusza. Ryby zawsze były jego hobby. Znaleźliśmy dobre miejsce, blisko potoku, z którego doprowadzamy wodę, pod jej własnym ciśnieniem, specjalnymi rurami do stawu. Zbadaliśmy ją w celu sprawdzenia, czy będzie się nadawała do hodowli pstrągów i otworzyliśmy interes – opowiada Danuta Czech, właścicielka “Łowiska Pstrąg” w Majscowej, koło Dębowca.

Przydomowe stawy hodowlane są zazwyczaj niewielkich rozmiarów, bo im większy staw, tym większe koszty jego utrzymania oraz rozbudowy. Inwestycja w średniej wielkości ośrodek to koszt nawet kilkuset tysięcy złotych. - Narybek jest drogi, tak samo pasze. Jeżeli chce się, by ryby szybko urosły, trzeba zainwestować w dobry, naturalny pokarm z witaminami i szczepionkami, a małe rybki jedzą naprawdę dużo. W lecie często jest sucho, niekiedy brakuje wody. Problem pojawia się także zimą, gdy trzeba wszystkiego pilnować, tworzyć przeręble w stawach by natlenić wodę. Mieliśmy sporo padnięć ryb, z takimi ubytkami też trzeba się liczyć. By ograniczyć koszty i nie rezygnować poniekąd z naszego hobby, zdecydowaliśmy się na przerzut ryb. Kupowaliśmy ryby i wykorzystywaliśmy stawy do ich przetrzymania. Od kliku lat prowadzimy także gastronomię i oferujemy samodzielne łowienie ryb. Działamy już szósty rok ryby przywozimy z Czarnego Dunajca. Mamy stałego i sprawdzonego dostarczyciela, wiemy, że ryby pochodzą z czystej, górskiej wody, ich smak jest bardzo dobry, ponieważ nie czuć ich mułem – kontynuuje Danuta Czech.


Katarzyna Chochołek - Szczegóły w Nowym Podkarpaciu


Reklama

Komentarze: 2

Dodaj komentarz Widok:
0
@ spoko
dnia 26.12.2008, 14:59 · Zgłoś
Najlepiej karpia do rzeki z powrotem wypuscic. To najlepszy dla niego prezent świateczny. Niestety bardziej liczy sie krwawa tradycja niby chrzescijańska.
Odpowiedz
0
@ lipa jak nie wiem co
dnia 24.12.2008, 13:24 · Zgłoś
eee....spodziewalem sie artykulu o wigilijnych zwyczajach otrzymalem artykul o hodowli ryb i to jeszcze z ukryta reklama @!!!
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.