
W czwartek 4 marca 2010 w miejscowości Kąty znaleziono dwa martwe orły przednie leżące w niedalekiej odległości od martwego lisa. Zdarzenie to zostało zgłoszone na Posterunku Policji w Nowym Żmigrodzie, która wszczęła dochodzenie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Jaśle.


Po konsultacji z lekarzem weterynarii zajmującym się leczeniem dzikich zwierząt przypuszcza się, że orły padły ofiarą zatrucia po spożyciu padliny lisiej. Jest to nie pierwszy taki przypadek w Polsce, kiedy przy użyciu silnie trującego i niebezpiecznego pestycydu trute są lisy, których padlinę spożywają m.in. ptaki szponiaste, ulegając również śmiertelnemu zatruciu. W ten sposób tworzy się łańcuch bezmyślnej i niczym nieuzasadnionej śmierci wśród wielu gatunków zwierząt, w tym tak rzadkich jak orzeł przedni. Dokładna przyczyna śmierci orłów będzie znana po specjalistycznych badaniach laboratoryjnych.


Orzeł przedni Aquila chrysaetos jest jednym z największych ptaków szponiastych w Polsce. Samiec może ważyć od 3 do 4,5 kg, natomiast samica od 3,8 do 6,6 kg. Rozpiętość skrzydeł może wahać się od 190 do 240 cm. W Polsce jest to gatunek bardzo rzadki, szacuje się, że na terenie kraju gnieździ się około 30 par orła przedniego, z czego ogromna większość w Karpatach, na terenach woj. podkarpackiego i małopolskiego. Można zatem stwierdzić, że strata 1 pary to zagrożenie dla stabilności populacji. Jest to gatunek objęty ochroną ścisłą, za zabicie którego grozi kara. W Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt ma status EN (gatunek silnie zagrożony wyginięciem), chroniony jest również prawem międzynarodowym (m.in. Konwencją Waszyngtońską, Bońską, Berneńską i Dyrektywą Ptasią UE).
Para orłów przednich była wcześniej obserwowana, fotografowana i filmowana przez pracowników MPN. Gniazdowała prawdopodobnie poza granicami Parku, w jego otulinie. Jeden z ptaków – samica, miał obrączkę założoną w wieku pisklęcym w 2002 roku w Górach Słonnych koło Sanoka. Stąd wiadomo, że miała ona 8 lat i była w sile wieku rozrodczego. Samiec był osobnikiem dorosłym. Warto zaznaczyć, że orły przednie dość późno osiągają dojrzałość i do rozrodu przystępują w 4-6 roku życia, a ich coroczny sukces rozrodczy szacowany jest jedynie na około 44%.
MPN dysponuje materiałami zdjęciowymi sprawy, które może udostępnić. Informacji udziela Damian Nowak – specjalista ds. ochrony przyrody, ornitolog.
Osoby, które posiadają informacje w sprawie martwych orłów proszone są o kontakt z Magurskim Parkiem Narodowym.
Katarzyna Gładysz


Po konsultacji z lekarzem weterynarii zajmującym się leczeniem dzikich zwierząt przypuszcza się, że orły padły ofiarą zatrucia po spożyciu padliny lisiej. Jest to nie pierwszy taki przypadek w Polsce, kiedy przy użyciu silnie trującego i niebezpiecznego pestycydu trute są lisy, których padlinę spożywają m.in. ptaki szponiaste, ulegając również śmiertelnemu zatruciu. W ten sposób tworzy się łańcuch bezmyślnej i niczym nieuzasadnionej śmierci wśród wielu gatunków zwierząt, w tym tak rzadkich jak orzeł przedni. Dokładna przyczyna śmierci orłów będzie znana po specjalistycznych badaniach laboratoryjnych.


Orzeł przedni Aquila chrysaetos jest jednym z największych ptaków szponiastych w Polsce. Samiec może ważyć od 3 do 4,5 kg, natomiast samica od 3,8 do 6,6 kg. Rozpiętość skrzydeł może wahać się od 190 do 240 cm. W Polsce jest to gatunek bardzo rzadki, szacuje się, że na terenie kraju gnieździ się około 30 par orła przedniego, z czego ogromna większość w Karpatach, na terenach woj. podkarpackiego i małopolskiego. Można zatem stwierdzić, że strata 1 pary to zagrożenie dla stabilności populacji. Jest to gatunek objęty ochroną ścisłą, za zabicie którego grozi kara. W Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt ma status EN (gatunek silnie zagrożony wyginięciem), chroniony jest również prawem międzynarodowym (m.in. Konwencją Waszyngtońską, Bońską, Berneńską i Dyrektywą Ptasią UE).
Para orłów przednich była wcześniej obserwowana, fotografowana i filmowana przez pracowników MPN. Gniazdowała prawdopodobnie poza granicami Parku, w jego otulinie. Jeden z ptaków – samica, miał obrączkę założoną w wieku pisklęcym w 2002 roku w Górach Słonnych koło Sanoka. Stąd wiadomo, że miała ona 8 lat i była w sile wieku rozrodczego. Samiec był osobnikiem dorosłym. Warto zaznaczyć, że orły przednie dość późno osiągają dojrzałość i do rozrodu przystępują w 4-6 roku życia, a ich coroczny sukces rozrodczy szacowany jest jedynie na około 44%.
MPN dysponuje materiałami zdjęciowymi sprawy, które może udostępnić. Informacji udziela Damian Nowak – specjalista ds. ochrony przyrody, ornitolog.
Osoby, które posiadają informacje w sprawie martwych orłów proszone są o kontakt z Magurskim Parkiem Narodowym.
Katarzyna Gładysz
Komentarze Czytelników: 18
Aby ocenić dany komentarz, wystarczy kliknąć na ikonkę "+" lub "-" w prawym górnym rogu każdego komentarza.
Napisz swój komentarz
Wybierz sposób wyświetlania komentarzy:
@ .
dnia 11.03.2010, 19:39.
Nie powiem co bym ukręcił, temu co to zrobił. Bo raczej to nie była ona.
@ KŁUSOWNIK
dnia 11.03.2010, 20:10.
Szkoda ptaków bo mało ich jest ale winnego zaraz znajdą jak się znajdzie uczciwy obywatel RP i zaraz zadzwoni kapuś jeden !!!!
@ KRYNIO19
dnia 11.03.2010, 20:26.
rzeczywiscie szkoda tych pieknych ptakow,napisze jak poruszony czlowiek z malego miasta"spotkajmy sie w katach w miejscu tragicznych zdarzen i zapalmy znicz na miejscu gdzie te istoty wyzionely ducha":)
@ ornitolog
dnia 11.03.2010, 20:45.
Martwa samica orła przedniego nosiła obrączkę Stacji Ornitologicznej PAN w Gdańsku, była przeze mnie zaobrączkowana 18 czerwca 2002 roku w Górach Sanocko-Turczańskich (około 130km od Kątów), jako pisklę w gnieździe.
Gdy wydoroślała, przyleciała jakby za mną i zagnieździła się w powiecie jasielskim - około 25 km od Jasła w linii prostej. Znałem gniazdo tej pary i obrączkowałem także w ostatnich latach ich potomstwo.
Strata duża, bo zginęły obydwa osobniki z pary. Gdy zginie jeden ptak,to drugi zazwyczaj znajduje sobie nowego partnera, a w tym przypadku pozostał pusty rewir.
Pozdrawiam. Marian Stój
Gdy wydoroślała, przyleciała jakby za mną i zagnieździła się w powiecie jasielskim - około 25 km od Jasła w linii prostej. Znałem gniazdo tej pary i obrączkowałem także w ostatnich latach ich potomstwo.
Strata duża, bo zginęły obydwa osobniki z pary. Gdy zginie jeden ptak,to drugi zazwyczaj znajduje sobie nowego partnera, a w tym przypadku pozostał pusty rewir.
Pozdrawiam. Marian Stój
@ ixi
dnia 11.03.2010, 21:08.
z nieodpowiedzialnymi glupkami trzeba chronic Swiat! szkoda tylko ze u nas jest ich tak wielu..to chyba po Czarnobylu.
@ dragoness
dnia 11.03.2010, 23:18.
Kłusownikom kiedyś obcinało się ręce. Warto wrócić do starych dobrych zwyczajów....
@ Hmm...
dnia 12.03.2010, 07:12.
Czytajcie ze zrozumieniem. Nikt nie otruł orłów, tylko zatruły sie lisią padliną. Ktoś podłożył truciznę lisom. A w przypadku lisów wogóle się nie dziwię, że ludzie chcą je wytępić. zniknęły kuropatwy, zające, coraz mniej jest saren. A o szkodach w gospodaestwach to już nawet nie wspominam. Orłów żal, ale za liczebność lisów odpowiadają myśliwi, zarządcy lasów (nie tylko tych objętych ochroną), przyrodnicy i ludzie zawodowo zajmujący się środowiskiem.
@ Hell Ride
dnia 12.03.2010, 07:28.
Bardzo to przykre:( tak jak giną orły tak ginie nasza wolność...
@ Prośba
dnia 12.03.2010, 07:33.
Jeśli stwierdzisz ptaka z obrączką przekaż tę informację do Stacji Ornitologicznej PAN w Gdańsku, ul. Nadwiślańska 108, 80-680 Gdańsk, tel. (58) 308 07 59, adres e-mail: ring@miiz.waw.pl Najważniejsze, abyś dokładnie odczytał nr obrączki (litery i cyfry), należy też podać datę stwierdzenia, miejscowość, gatunek ptaka i inne informacje - im więcej informacji o obrączkowanym ptaku, tym lepiej. Stacja napewno ci odpowie i poinformuje skąd pochodzi dany ptak.
@ ktos
dnia 12.03.2010, 11:42.
Jeżeli człowiek przyczynił sie do smierci tych ptaków,to powinien ponieśc surową karę|jeżeli znajdzie sie winny/.
@ ornitolog amator
dnia 12.03.2010, 13:03.
Bardzo cenię sobie pracę Pana Mariana Stója.Jest to niewątpliwie jeden z najlepszych ornitologów na naszym terenie. Człowiek , który oddany jest przyrodzie.Dzieki takim ludziom możemy podziwiać piękno naszego świata.
Ubolewam nad durniem który mógł się przysłużyć śmierci tych pieknych i dostojnych ptaków. Były niewątpliwie ozdobą naszego regionu.
Ubolewam nad durniem który mógł się przysłużyć śmierci tych pieknych i dostojnych ptaków. Były niewątpliwie ozdobą naszego regionu.
@ puszczyk
dnia 12.03.2010, 20:29.
Orzeł jest Królem ptaków,imponuje odwagą , siłą i dostojeństwem tak w locie jak i w postawie spoczynkowej. Żal tych ptaków.Dyrektor M P N w rozmowach z mieszkańcami pobliskich miejscowośći powinien zwracać uwagę na zagrożenie stabilnośći tej populacji w tym rejonie.Ornitolodzy i pracownicy MPN z zachwytem obserwowali orły przednie w tym terenie. Dla założenia rewiru przez orły w rejonie MPN w znacznym stopniu przyczynił się sumienny i doświadczony ornitolog Pan Marian Stój. Bezinteresownie prowadził wielogodzinne obserwacje tych ptaków,wybudował im w odpowiednim terenie i na okazałych drzewach sztuczne gniazda.
@ FanPtakówDrapieżnych
dnia 15.07.2010, 18:25.
Kocham ptaki drapieżne i nie nienawidzę ludzi, którzy je otruwają, bo to chamy!!!Kiedyś głaskałam sokoła...Niesamowite co, nie?
Twoja przeglądarka nie obsługuje javascript'u. Aby móc dodawać komentarze uruchom obsługę javascript'u
