Wino zagościło na jasielskim rynku
Rozpoczęte wczoraj III Międzynarodowe Dni Wina 2008 to nie tylko święto wina i winiarzy, ale również wszystkich tych, którzy postanowili pożegnać kończące się wakacje na płycie jasielskiego rynku.
Zapraszamy do obejrzenia Galerii z III Międzynarodowych Dni Wina 2008 i występu zespołu Pajujo autorstwa Tomasza Wrony.


Przez dwa dni na stoiskach prezentowane są wyroby rękodzieła artystycznego. Rękodzielnicy wystawiają swoje dzieła. Nie brakuje wyrobów szydełkowych, biżuterii, rzeźb w drewnie, glinie czy drewnianych naczyń. Zainteresowani mają okazję nabyć takie dzieła sztuki.



Wszyscy, którzy przyjdą na płytę w rynku mogą również przyjrzeć się starym, zanikającym już zawodom rzemieślniczym, jak bednarz, garncarz, łyżkarz, snycerz, koszykarz. Organizatorzy pragnęli, aby rzemieślnicy podzielili się wiedzą i doświadczeniem z innymi.
Wczoraj na rynku pojawili się również: znawca wypalania dziegciu, wyplatania koszy. Dociekliwi mogli również podglądnąć jak kiedyś tkało się płótna lniane, wyrabiało koronki klockowe czy lepiło garnki z gliny. A wszystko to można było obejrzeć próbując potraw kuchni regionalnej, m.in. pierogów z kaszą gryczaną, żuru z grzybami i kiełbasą, kapusty z grochem, kaszy ze śliwkami ale także prozioków, amoniaczków, kołaczy z serem, pierniczków. Wszystkie potrawy przygotowały panie z Kół Gospodyń Wiejskich powiatu jasielskiego.


Na tym nie koniec atrakcji. Na rynku wszystkiemu towarzyszy muzyka różnych gatunków i narodów, od folkloru, poprzez pop, reegae, rock - każdy znajdzie tutaj swój ulubiony klimat.
Imprezą towarzyszącą był III Konwent Winiarzy Polskich, który odbył się wczoraj w Jasielskim Domu Kultury. Polscy winiarze dyskutowali o produkcji wina, degustując trunki z różnych winnic. Z wielskim entuzjazmem dyskutowano dwie ustawy akcyzowa i winiarska, które weszły w życie w tym roku. Niewątpliwie ułatwiły bardzo życie polskim winiarzom, ale nie rozwiązały wszystkich problemów: „Otworzono olbrzymie drzwi, wręcz wrota do tej pory dla nas nieosiągalne – za tymi drzwiami jest mnóstwo małych drzwi, przez które jeszcze nie przeszliśmy, w związku z tym nie ma co spodziewać się, że te dwie ustawy otworzą nagle produkcję wina w Polce. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że produkcja wina w Polsce podlega również prawom rynkowym.” – powiedział Jan Lubera, Prezes Stowarzyszenia Winiarzy Podkarpacia.

W konwencie wzięło udział około 70 właścicieli winnic. Fakt iż jest to dwukrotnie więcej niż w roku ubiegłym świadczy o potrzebie organizowania takich spotkań. Niewątpliwie temat winiarstwa w Polsce jest coraz bardziej popularny. Również w rejonie jasielskim możemy mówić o popularyzacji uprawy winorośli, co daje szansę Jasłu stać się stolicą polskiego winiarstwa: „Widzę, że dni wina w Jaśle zaczynają być czymś cyklicznym, bo trzeci raz z rzędu torują sobie miejsce na cos stałego i trwałego. To, że przyjeżdżają tutaj producenci z Polski z innych regionów znaczy, że mają szacunek dla Jasła, do tych którzy zaczynali tutaj jako pierwsi, m.in. do pana Myśliwca. W ten sposób Jasło wraz z tą grupą winiarską umiejętnie przejęło to, żeby na trwałe być tutaj stolicą wina.” – powiedział obecny na III Międzynarodowych Dniach Wina Jasło 2008 poseł PSL, Jan Bury.

Co roku przybywa winnic biorących udział w konwentach. „Z dostępnych nam danych wynika, że Podkarpacie jest rejonem, w którym winnice rozwijają się najszybciej. Jestem pozytywnie zaskoczony jaskością prezentowanych tutaj win, jak też liczbą winnic, gdzie to podjęto. To przedsięwzięcie ważne nie tylko z gospodarczego punktu widzenia ale również z kulturalnego czy turystycznego.” – powiedział Władysław Łukasik, Szef Agencji Rynku Rolnego.

Na scenie zobaczymy: kapelę TA JOJ z Przemyśla, zespół GET UP oraz zespół estradowy z Odessy. Wystąpi też znany już szerszej publiczności jaślanin Mateusz Mijal z zespołem CHLOPACY. Przypomnijmy, że Mateusz był wokalistą zespołu „Skangur”, występował z zespołem „Ich Troje”.
Tegoroczne Międzynarodowe Dni Wina 2008 zakończy taneczne show w rytmach rumby flamenco, samby i bossanowy.
Jenny
super
Czekam na przyszły rok:D
Była pyszna zabawa!!!
Ale jest małe ale...co to polskich/podkarpackich win...
Jak czytamy w artykule http://www.rp.pl/artykul/71460,184336_Polskie_wina_nareszcie_w_kieliszkach_klientow.html
Butelka polskiego wina ma kosztować 40 - 50 zł. Ja rozumie że polscy winiarze ponieśli koszty stworzenia winnicy że o czasie i włożonej pracy nie wspomnę...jednak te wina będą drogie...
Dla przykładu...w słowackim sklepie Tokaj Aszú 3 Puttonyos kosztuje 220 słowackich koron (tj około 24 złotych), słowackie wina kosztują ok 20 -25 złotych za całkiem przyzwoite. Słowacki Region Małych Karpat, czy Słowacki Tokaj..naprawdę mają się czym pochwalić.
Skoro przy Tokaju już jesteśmy to litr Furminta w węgierskiej piwnicy (do własnego pojemnika + degustacja) kosztuje około 4 zł (w polskim sklepie około 13-15 zł za 0,7 l ) Muskat jest po nie całe 5 zł..że o droższych nie wspomnę...
Może to się wydać troszkę śmieszne..ale mamy jeszcze Biedronkę (firmę było nie było portugalską) gdzie ostatnio był festiwal win portugalskich i wina jakościowe klasy D.O.C kosztowały...10 - 25 złotych. Podejrzewam że gorszy winogronowo rok w Portugalii czy Węgrzech i tak będzie lepszy niż w Polsce.
Mam nadzieję że jasielscy winiarze znajdą rynki zbytu...ale konkurencja będzie ostra...
Jeśli o mnie chodzi to za butelkę jasielskiego wina jestem w stanie zapłacić do 25 zł (o ile będzie dobre)
Zasady komentowania
Chcesz podzielić się z nami informacjami?
Napisz do Redakcji lub wypełnij poniższy formularz.

