13 grudnia manifestacja PiS w Warszawie. B. Rzońca: wyrazimy nasze niezadowolenie z wyborów
13 grudnia br. Prawo i Sprawiedliwość organizuje w Warszawie marsz, poprzez który chce zademonstrować swoje niezadowolenie ze sposobu przeprowadzenia ostatnich wyborów samorządowych. Chcemy zmian, gwarantujących zmniejszenie możliwości deformacji wyników i ich fałszowania – mówi nam poseł Bogdan Rzońca. Do udziału w manifestacji zaprasza mieszkańców ziemi jasielskiej.
Marsz, który odbędzie się w 33 rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, ma służyć nagłośnieniu problemu dot. niewłaściwego funkcjonowania Państwowej Komisji Wyborczej.

Chcemy zaprezentować stanowisko Prawa i Sprawiedliwości względem tego, co wydarzyło się przy okazji wyborów samorządowych, które odbyły się w Polsce 16 listopada 2014 roku. Myślę, że nie jesteśmy odosobnieni w demonstrowaniu swego niezadowolenia z tych wyborów, w kontekście ich przeprowadzenia oraz jakości standardów demokratycznych zaprezentowanych przez Państwową Komisję Wyborczą. – powiedział w rozmowie z naszym portalem poseł Rzońca.
Celem manifestacji jest również ukazanie skali niezadowolenia obywateli z przebiegu niedawnych wyborów. Zdaniem Bogdana Rzońcy osób, które ich nie akceptują, jest wiele.
Wynika to ze słabej jakości technicznej przeprowadzenia tych wyborów, jak również protestów, które zostały w każdym województwie złożone do stosownych sądów. Niezadowoleni są również kandydaci, którzy mają dziwaczne ilości głosów nieważnych albo bardzo dużą ilość głosów, która jest nieproporcjonalna do ich poparcia społecznego. 13 grudnia chcemy powiedzieć o tym głośno. Może społeczeństwo to zaakceptuje, może być też fala krytyki. Nie mniej jednak mamy tę odwagę społeczną by powiedzieć, że w związku ze zbliżającymi się kolejnymi wyborami prezydenckimi i wyborami parlamentarnymi w 2015 roku chcielibyśmy, aby każdy, kto obejmuje mandat posła czy prezydenta mógł go sprawować przy dobrej legitymacji tego typu, że PKW dobrze policzy głosy, dobrze sprawdzi ilość głosów ważnych i nieważnych i nie będzie tej deformacji, z którą mamy do czynienia przy okazji wyborów samorządowych, gdzie badania opinii publicznej odbiegały zupełnie od wyniku wyborczego. On jest na korzyść jednej z partii, i to jest jej szczęście. Trzeba jednak powiedzieć, że to szczęście zostało w jakiś sposób przez PKW „przygotowane”. – mówi Rzońca.
"Znów zapachniało stanem wojennym"
Uczestnicy marszu zamanifestują również przeciwko naruszaniu wolności środków społecznego przekazu. Zdaniem jasielskiego parlamentarzysty przy okazji wyborów doszło w Polsce do zdarzenia, które nijak ma się do standardów demokratycznych.
Bardzo martwi nas taka sytuacja kiedy dziennikarze, którzy chcieli zobaczyć jak pracuje Państwowa Komisja Wyborcza zostali wyproszeni siłą z jej siedziby, na wniosek najprawdopodobniej ministra spraw wewnętrznych (…). Sąd na szczęście uniewinnił tych dziennikarzy i stwierdził, że nie naruszyli oni tzw. miru domowego. Nie mniej jednak fala krytyki na nich spadła. Padały pytania po co weszli do PKW, dlaczego chcieli pokazać społeczeństwu jak pracuje komisja – zauważa poseł. Uważa on, że incydent „pachnie trochę stanem wojennym”.
Zadaniem demonstrujących ma być także artykułowanie konieczności szybkiego uporania się z problemem, z jakim w kontekście organizacji wyborów powszechnych, zmaga się obecnie Polska.

Trzeba doprowadzić do tego, by system teleinformatyczny i wizualizacja wyborów były transmitowane na żywo, oczywiście z zachowanie tajności głosowania. Obecnie daleko nam do standardów, które panują chociażby na Ukrainie. Tam podczas wyborów nad każdą urną jest kamera, każdy obywatel z domu, przez internet, może również obserwować co robią członkowie komisji wyborczych. Kamery nie ma i nie powinno być w kabinie do głosowania. Jeżeli Ukrainę było stać, by wprowadzić takie rozwiązanie, to dlaczego Polski miałoby nie stać? – mówi Bogdan Rzońca.
Parlamentarzysta podkreśla, że PiS przedstawiło w sejmie projekt ustawy, w którym zawarty został nie tylko pomysł dot. instalacji w lokalach wyborczych monitoringu, ale również wyartykułowane zostały szersze koncepcje zmian w aktualnych przepisach odnoszących się do ordynacji wyborczej.
Złożyliśmy projekt ustawy, w którym na dziewięciu sędziów PKW trzech byłoby wybieranych jak dotychczas, a pozostałych sześciu przez ugrupowania parlamentarne. Komisja wenecka, tj. organ pomocniczy Rady Europy, wyraźnie zaznaczyła w swoim stanowisku, że eksperci w żadnym wypadku nie dają ostatecznej gwarancji na bezstronność w przeprowadzaniu wyborów, ponieważ oni też mają swoje poglądy. Tak więc sprawę trzeba uprościć i spowodować – a myślę, że to jest naprawdę do przyjęcia – żeby każda frakcja parlamentarna miała możliwość desygnowania swojego sędziego do komisji wyborczej. Jeśli Izba Gmin w Wielkiej Brytanii nadzoruje przeprowadzanie wyborów, to dlaczego w naszym kraju parlament nie może tego robić? – wyjaśnia Bogdan Rzońca.
Posłowie koalicji rządzącej nie zaakceptowali rozwiązania zaproponowanego przez Prawo i Sprawiedliwość. Źle się stało, że Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe odrzuciły nasz wniosek. Poparł go Sojusz Lewicy Demokratycznej, który złoży najprawdopodobniej własny projekt ustawy dot. ordynacji wyborczej. Podobny wniosek ma złożyć również prezydent. Chcę zaznaczyć, że PiS nie uzurpuje sobie prawa do tego, żeby być wyłącznym monopolistą kodeksu wyborczego (…). W procedowaniu nad nim każda grupa polityczna, partia, ma możliwość zgłaszania poprawek (…). Jeżeli będą dobre pomysły z innych stron – my też je poprzemy. Najważniejsze jest, by jak najszybciej rozpocząć procedurę naprawienia tego, co państwo polskie popsuło przy okazji ostatnich wyborów – zaznacza poseł.
Bogdan Rzońca twierdzi, że ostatnie wybory parlamentarne śmiało można określić mianem kompromitacji państwa polskiego.
"Sponsorujemy wyjazd na manifestację"
Sobotni marsz – jak zapewnia nasz rozmówca – ma mieć charakter pokojowy (czego symbolem będą niesione przez manifestujących białe i czerwone róże). Zainteresowani uczestnictwem w nim mieszkańcy Jasła i okolic mogą zgłaszać się do biura poselskiego Bogdana Rzońcy, które organizuje wyjazd autokarowy na to wydarzenie.
Nie dajemy tu żadnego klucza partyjnego. Jest tylko jeden warunek – nasza propozycja skierowana jest do osób, które w manifestacji, której celem jest obrona wolności mediów oraz pełnej wiedzy o przebiegu wyborów, chcą uczestniczyć w sposób pokojowy – mówi poseł.
Wyjazd na marsz jest darmowy.
Jakub Hap
jakhap@gmail.com
