„150 tysięcy u dentysty”. TVP opisała skargi pacjentów jednego z gabinetów w Jaśle
W programie „Reporterzy” Telewizji Polskiej pokazano materiał dotyczący jednego z gabinetów stomatologicznych w Jaśle. Pacjenci, z którymi rozmawiali dziennikarze, zgłaszali zastrzeżenia dotyczące m.in. kosztów leczenia, sposobu informowania o wykonywanych świadczeniach oraz przedstawianych diagnoz. Lekarz, którego dotyczył materiał, nie zgadza się z zarzutami i zapewnia, że działa zgodnie z obowiązującymi zasadami. Sprawą zajmują się również instytucje oraz samorząd lekarski.

__________ Fot. Ilustracyjne|Pixabay
Materiał zatytułowany „150 tysięcy u dentysty” został wyemitowany w programie „Reporterzy”. Dziennikarze przedstawili historie kilku osób, które korzystały z usług jednego z gabinetów stomatologicznych w Jaśle.
Część pacjentów twierdziła, że poniosła bardzo wysokie koszty leczenia. W materiale pojawiła się m.in. osoba, która mówiła o wydatkach sięgających około 30 tys. zł, a inny pacjent deklarował, że w ciągu roku zapłacił około 150 tys. zł.
Jedna z pacjentek relacjonowała, że podczas wizyty miała usłyszeć o konieczności leczenia praktycznie wszystkich zębów, w tym leczenia kanałowego jednego z nich oraz usunięcia czterech zębów i zastąpienia ich implantami.
Inne osoby przedstawione w materiale zgłaszały zastrzeżenia dotyczące informacji o cenach wykonywanych świadczeń. Jedna z pacjentek mówiła, że przed zabiegami nie zawsze wiedziała, jaki będzie ich ostateczny koszt.
Są to jednak relacje pacjentów przedstawione w materiale telewizyjnym. Same w sobie nie przesądzają one o tym, czy doszło do naruszenia prawa lub zasad wykonywania zawodu.
Reporter TVP umówił się na wizytę
Dziennikarze postanowili również sprawdzić sposób przeprowadzenia wizyty. Reporter programu umówił się do gabinetu jako pacjent, nie informując wcześniej, że jest dziennikarzem.
Jak wynika z reportażu, przed wizytą przedstawiono mu ceny poszczególnych badań. Według materiału koszt planowanych czynności miał wynieść około 700 zł. Ostatecznie reporter zapłacił 1050 zł.
Podczas badania miał usłyszeć m.in. o próchnicy w kilku miejscach, konieczności usunięcia górnych ósemek, dużej ilości kamienia nazębnego, stanie zapalnym dziąseł oraz początkach choroby przyzębia.
TVP zdecydowała następnie o przeprowadzeniu dodatkowej konsultacji u innego stomatologa. Lekarz, który zbadał reportera, przedstawił odmienną ocenę jego stanu uzębienia. W jego ocenie nie było próchnicy ani stanów zapalnych wymagających w tym momencie interwencji.
Materiał pokazuje więc istotną rozbieżność pomiędzy ocenami dwóch lekarzy. Na podstawie samego reportażu nie można jednak przesądzać, która diagnoza była prawidłowa. Taka ocena wymaga wiedzy specjalistycznej oraz analizy dokumentacji medycznej.
Skargi trafiły do kilku instytucji
Jak poinformowano w programie, skargi dotyczące działalności gabinetu miały trafić do kilku instytucji.
Według informacji podanych przez TVP pięć zgłoszeń wpłynęło do Rzecznika Praw Pacjenta, pięć do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, natomiast trzech pacjentów zwróciło się do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Jaśle.
W reportażu wypowiedział się Piotr Klimek, Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Jaśle.
– Skargi obracają się wokół tematu wysokości wynagrodzenia za usługę stomatologiczną w powiązaniu z zakresem tejże usługi świadczonej – powiedział.
Sprawą zajmuje się również samorząd lekarski. Przedstawiciel Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie poinformował w materiale, że w ciągu ostatniego półrocza wpłynęły cztery zawiadomienia dotyczące możliwości popełnienia przewinienia zawodowego.
– W ciągu ostatniego półrocza wpłynęły cztery zawiadomienia o możliwości popełnienia przewinienia zawodowego – mówił rzecznik odpowiedzialności zawodowej.
Jak zaznaczył, cztery zgłoszenia dotyczące jednego lekarza w tak krótkim okresie zdarzają się stosunkowo rzadko.
Sprawa przed sądem lekarskim
W dalszej części programu dziennikarze poinformowali, że lekarzowi został przedstawiony zarzut związany z przepisami Kodeksu Etyki Lekarskiej, a sprawa została skierowana do sądu lekarskiego.
Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że przedstawienie zarzutu oraz skierowanie sprawy do sądu lekarskiego nie oznacza stwierdzenia winy lekarza. Dopiero przeprowadzone postępowanie może zakończyć się określonym rozstrzygnięciem.
Lekarz nie zgadza się z zarzutami
TVP zwróciła się również do lekarza o stanowisko w sprawie zarzutów przedstawianych przez pacjentów.
Jak przekazano w programie, lekarz nie zgadza się z nimi i twierdzi, że działa zgodnie z obowiązującymi zasadami. Podkreśla, że dokładnie diagnozuje pacjentów oraz informuje ich o planowanym leczeniu i jego kosztach.
W przekazanym telewizji stanowisku wskazał również, że w swojej codziennej praktyce spotyka się z pozytywnymi opiniami pacjentów dotyczącymi m.in. dokładności badań, zaangażowania oraz jakości leczenia.
Postępowania dotyczące opisanych spraw nadal trwają. Do czasu ich zakończenia nie można przesądzać o odpowiedzialności zawodowej ani prawnej lekarza. Zarzuty przedstawiane przez pacjentów oraz stanowisko lekarza pozostają na tym etapie stanowiskami stron, które podlegają ocenie właściwych instytucji.
Red.

