2, 5 -latki w przedszkolu. 2-latki do przedszkola
Do jasielskich przedszkoli trafiło dwadzieścia maluchów w wieku dwóch i pół lat. W przyszłym roku jak zapowiedziała minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas będą mogły zostać przyjęte dwulatki. Czy to dobry pomysł? - Do przedszkola trafiają dzieci młodsze, ale te szybciej się przyzwyczajają niż dzieci, które są o parę miesięcy starsze – wyjaśnia Iwona Czeluśniak, nauczyciel wychowania przedszkolnego.

2, 5 - latki w szczególnych przypadkach
Do przedszkola za zgodą dyrektora placówki mogą zostać przyjęte dzieci, które ukończyły 2,5 roku. Warunek jest jeden - muszą być samodzielne. Czasami jednak w szczególnych przypadkach, kiedy rodzice nie mają wyjścia, dostali pracę i są postawieni pod ścianą – przyjmowane są dzieci z pampersem. Jednak te w grupie szybciej się rozwijają, a po dwóch tygodniach odrzucają pieluchy.

- Gdyby nauczycielka miała 25 dzieci z pampersami , byłoby jej ciężko opanować potrzeby dzieci. Zdarzają się jednak maluchy, u których pampersy są zakładane. W tym roku mamy trójkę dwuipółlatków. Jak rodzic musi iść do pracy, to z takim dzieckiem ma największy problem – tłumaczy Gabriela Zdunek-Gajda, dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 12 w Jaśle w Zespole Szkól Miejskich nr 1 - Te dzieci mają potrzebę kontaktu społecznego. Starsze się boją, płaczą, a dwulatek jak przyjdzie to jest szczęśliwy, zadowolony. Uczestniczą w zajęciach, są takie roztańczone, szybciej się klimatyzują niż te trzylatki. Jak mama odprowadza go do przedszkola i zostawia, on za pięć minut zapomina i jest zajęty czymś innym. Szybko się ( dwuipółlatek- przyp. red.) angażuje w rożne zadania – dodaje.

Wszystko przemawia jednak za tym, że w grupie dzieci szybciej się rozwijają. I choć pierwsze chwile mogą być dla dziecka najtrudniejsze, bo to czas poznania nowego otoczenia, to mimo to szybko akceptują miejsce i ludzi, z którymi mają do czynienia. Jak podkreślają nauczycielki wychowania przedszkolnego, im szybciej dziecko będzie miało kontakt z dziećmi, tym lepiej będzie sobie radzić w kolejnych latach. - W tej chwili mamy chłopca 2,5-latka, których ma rodziców głuchoniemych. Jak przyszedł do nas w ogóle nie mówił. Teraz można z nim porozmawiać – podkreśla dyrektor Zdunek-Gajda. - Na początku trochę płaczą, ale z czasem klimatyzują się. Dwuipółlatki nie odbiegają od tych starszych. Trafiają się dzieci młodsze a szybciej się przyzwyczajają niż te, które są od nich kilka miesięcy starsze - podkreśla Iwona Czeluśniak, nauczyciel wychowania przedszkolnego z Przedszkola Miejskiego nr 12 w Jaśle.

Chodzą, bo muszą
Dwuipółlatki to grupa dzieci, która uczęszcza do przedszkola, bo rodzice nie mają wyjścia. Urlop macierzyński jest zbyt krótki, a nie każdy ma możliwość iść na wychowawcze, dlatego oddają dzieci do przedszkola. - Coraz więcej rodziców znajduje pracę daleko od najbliższej rodziny. Niańki sporo kosztują. Generalnie zawsze przyjmujemy, jeśli tylko jest taka potrzeba rodziców. – stwierdza Gabriela Zdunek Gajda.
Dwulatki w przedszkolu. Czy to możliwe?
- Chcemy umożliwić od 1 września 2013 r. przyjęcie do przedszkoli dzieci dwuletnich. Dzisiaj w szczególnych przypadkach do przedszkoli przyjmowane są dzieci, które ukończyły 2,5 roku - powiedziała minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas.
A co Wy drodzy Czytelnicy myślicie o tym? Uważacie, że to dobry, czy absurdalny pomysł? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@interia.pl
