700 zł za przedszkole!
Jak mam powiedzieć dziecku, że nie będzie chodziło do przedszkola, które kocha - mówią rodzice z gmin przyległych do Jasła, którym przyjdzie płacić od stycznia nawet 700 zł za pobyt w placówce. Do pobytu ich dzieci w jasielskich przedszkolach miasto już bowiem nie dopłaci. Jeśli nie pomogą im również ich wójtowie, to co biedniejsi nie poślą dzieci do przedszkoli w ogóle.
Problem dotyczy ponad stu rodzin, wśród nich jest Natalia Wesołowska-Zięba ze Sławęcina. Pracuje w Jaśle, więc wygodniej jej zostawiać czterolatka w przedszkolu miejskim. Dlatego z niepokojem myśli o nadchodzącej podwyżce. Od nowego roku, zgodnie z uchwałą Rady Miasta, będzie to 551 zł opłaty stałej, plus wyżywienie i zajęcia dodatkowe.
- Rozumiem, że jako mieszkanka spoza Jasła muszę płacić więcej, ale nie aż tyle. Mam wrażenie, że jest to zakamuflowana opłata zaporowa dla dzieci ze wsi - mówi kobieta.![]()
Gmina nie pomoże, bo na jej terenie jest przedszkole.
- Jest czynne do 16, a ja do tej godziny pracuję. Mam przywiązać dziecko do płotu, zanim wrócę z pracy? - pyta pani Natalia. - Kto mógł, to przemeldował dziecko do Jasła i gdybym miała taką możliwość, też bym to zrobiła.
To spory wydatek
Takich głosów jest więcej. Do tej pory rodzice dzieci spoza miasta płacili 168 zł opłaty stałej (ponad 5 godzin pobytu plus 3 posiłki). Jeśli pomagał im wójt, była to jeszcze niższa kwota. Wójtowie z reguły niechętnie dopłacają, bo mają własne przedszkola gminne. Te jednak otwarte są zbyt krótko. Największy problem ma wójt gminy Jasło, bo do miejskich przedszkoli chodzi aż 49 dzieci.
- Godzimy się na dopłatę do tych dzieci. Jest jednak dużo dzieci, które od zawsze uczęszczały do przedszkoli jasielskich, jak np. te z Gorajowic, Żółkowa, Sobniowa - mówi Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło. - Chcielibyśmy, aby burmistrz Jasła i radni potraktowali je jak swoje.
Za wiejskie nie zapłacimy
Ci ostatni twardo mówią, że za wiejskich przedszkolaków płacić już nie zamierzają. W 2007 r. dotacja miasta na te dzieci wyniosła ok. 300 tys. zł
- Nie mogę pozwolić na dalsze zadłużanie miasta - komentuje Maria Kurowska, burmistrz Jasła. - Niech każdy wójt dba o swoje dzieci, jak ja dbam o moje.
Jeśli miasto nie wypracuje z wójtami jakiegoś porozumienia, to ucierpią rodzice i dzieci. ![]()
AGNIESZKA FRĄCZEK
Super Nowości z dnia 07_12_2007
