Akcja ogólnopolska: Sklep z dopalaczami w Jaśle zamknięty
W sobotę na terenie całego kraju została przeprowadzona masowa akcja zamykania sklepów z dopalaczami. Główny Inspektor Sanitarny wydał decyzję w rygorze natychmiastowej wykonalności. Inspektorzy sanepidów w asyście policji wprowadzili tę decyzję w życie. Zamknięty został także jedyny sklep z dopalaczami w Jaśle, mieszczący się przy sądzie. Około godziny 15-tej pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Jaśle razem z funkcjonariuszami KPP przeprowadzili kontrolę w sklepie. Po sporządzeniu protokołu, lokal został zamknięty i zaplombowany.



- Ta decyzja nakazuje wycofanie z obrotu preparatu o nazwie tajfun i preparatów podobnych. Nakazuje również zaprzestać działalności w lokalach, w których tajfun i środki podobne są sprzedawane, bądź produkowane. GIS nadał tej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, czyli ona skutkowała tym, że inspektorzy wychodząc ze sklepu zmuszali właścicieli do zamknięcia tych obiektów i zakładali plomby – mówi podkomisarz Paweł Międlar, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego policji.
Jak się okazuje, przygotowania do tej akcji trwały już od pewnego czasu. Mimo to decyzja przeprowadzenia jej w takim trybie była zaskoczeniem. - Monitorowaliśmy jasielskie sklepy, szczególnie braliśmy pod uwagę suplementy diety, jak również środki tzw. podejrzane. O akcji dowiedzieliśmy się, kiedy przyszło odgórne polecenie od Głównego Inspektora Sanitarnego. 2 października otrzymaliśmy informację, że trzeba podjąć działanie wspólnie z policją w celu zamknięcia tych sklepów, zaplombowania i uniemożliwienia sprzedaży tych środków. W sobotę dokonaliśmy tam kontroli, sklep został zamknięty i zaplombowany – dodaje Zbigniew Paja z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Jaśle.
Teraz lokal jest monitorowany, a jeżeli właściciel będzie próbował złamać plombę i dostać się do środka to może zostać aresztowany. W takim przypadku właścicielowi sklepu grozi kara do dwóch lat więzienia.
Ale na tym nie koniec. - Gdyby ktoś próbował w nowym miejscu czy w handlu ruchomym prowadzić sprzedaż tych środków, to my nad tym cały czas czuwamy. To jest przez nas monitorowane – podkreśla Paja.
(kp)
