Akcja "Pensjonat". Czy jaślanie pamiętają?
Tak niewielu ludzi wzięło udział w dzisiejszych uroczystościach upamiętniających słynną akcję zdobycia więzienia pod kryptonimem „Pensjonat”. Nasuwa się pytanie – dlaczego? To w nocy z 5 na 6 sierpnia sześciu ludzi uwolniło 66 więźniów z więzienia gestapo w Jaśle. Byli nimi „Korczak”, „Boruta”, „Żbik”, „Dąbrowa” „Paw” i „Trójka”. <<FOTOGALERIA>>

Pod pomnikiem na skwerze Zenona Soboty cześć pamięci tamtych zdarzeń oddali byli żołnierze Armii Krajowej, władze miasta i powiatu, politycy, harcerze, Wiesław Hap prezes Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, a zarazem historyk, który w swych publikacjach wspomniał o pamiętnej akcji odbicia więzienia w Jaśle w 60- tą jego rocznicę. Na placu byli również nieliczni mieszkańcy Jasła.

„Rozkaz: zdobyć więzienie”
Stanisław Dąbrowa-Kostka pseudonim „Dąbrowa” jako jedyny spośród sześciu osób biorących udział w brawurowej akcji, żyje do dnia dzisiejszego. Wydana w 1988 r. książka pt. „Rozkaz: zdobyć więzienie”, którą napisał wspólnie ze Stanisławem Marią Jankowskim jest wspomnieniem, relacją wydarzeń jakie miały wówczas miejsce.

”Szybkość, decyzja i porządek zadecydują o powodzeniu”
Akcja „Pensjonat” powiodła się m. in. dzięki współpracy ze strażnikiem więzienia Józefem Okwieką pseudonim „Trójka”. To on dostarczał niezwykle cennych informacji dotyczących życia więzienia. Głównym celem akcji było uwolnienie majora Jana Ptaka pseudonim „Janek”, Szefa Ekspozytury Wywiadu Komendy Głównej Armii Krajowej na Podkarpacie.

O randze tej akcji świadczy fakt, że wzmianka o niej, pojawiła się w półrocznym meldunku sporządzonym przez Komendę Główną Armii Krajowej, który trafił do Londynu.

(icz)

