Aktualizacja: Czy doszło do oszustwa w kantorze?
Właściciel jednego z jasielskich kantorów czuje się oszukany na kwotę 2 tys. euro. Sprawa została zgłoszona na policję. Trwa ustalanie tożsamości osoby, która dokonywała transakcji wymiany waluty. Mężczyzna zwrócił pieniądze następnego dnia od opublikowania informacji na łamach naszego portalu. Właściciel kantoru dziękuje za uczciwość.

Sytuacja miała miejsce wczoraj około godziny 12-tej w południe. Do jednego z jasielskich kantorów wszedł wysoki mężczyzna w wieku 35-40 lat. Poinformował kasjera, że chce wymienić 9 tys euro. Jak podkreśla właściciel trwały negocjacje co do wysokości kursu. - Mężczyzna w końcu wyciągnął pieniądze i powiedział, że ma 7 tys. euro, a za moment dołoży kolejne 2 tys. euro. Pracownik przeliczył pieniądze. Klient zaczął zagadywać kasjera, który w rezultacie wydał mu pieniądze nie za 7 a 9 tys. euro. W ciągu 20 lat pracy to się zdarzyło po raz pierwszy – wyjaśnia właściciel kantoru.

Z tej sytuacji zostało nagranie monitoringu. Widać na nim, jak mężczyzna szybko chowa pieniądze i wychodzi z kantoru. Kasjer zorientował się, że brakuje mu pieniędzy podczas liczenia kasy. Po skończonej pracy właściciel zgłosił na policję, że został oszukany.
- Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy zawiadomienie w tej sprawie. Policjanci prowadzą czynności sprawdzające, czy doszło do popełnienia przestępstwa. Nasze działania zmierzają do ustalenia tożsamości osoby, która w tym dniu dokonywała transakcji wymiany waluty – poinformował st. asp. Piotr Wojtunik, rzecznik prasowy z KPP w Jaśle.
Jeżeli w tej sytuacji doszło do nieporozumienia, a klient niezwłocznie zwróci pieniądze właścicielowi kantoru to uniknie konsekwencji karnych.
id

