Alicja Zając i Bogdan Rzońca wzywają do udziału w proteście przeciwko zmianom w mediach publicznych
Spór polityczny pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską i jej koalicjantami z każdym kolejnym dniem nabiera na sile. Głównym katalizatorem konfliktu, który w ostatnich tygodniach zdominował debatę publiczną w kraju, są zmiany w organizacji mediów publicznych. Politycy opozycji oskarżają rząd Donalda Tuska, na czele z samym premierem o próbę zamachu na niezależne media publiczne. Wzywają przy tym do udziału w proteście, który 11 stycznia br. odbędzie się w Warszawie. Wyjazd na „Protest Wolnych Polaków” organizują między innymi senator Alicja Zając i eurodeputowany Bogdan Rzońca.

Każda zmiana władzy niesie z sobą określone konsekwencje. Oczywistym jest, że partia polityczna lub koalicja ugrupowań politycznych, która rozpoczyna realizację planu rządzenia państwem, dąży do wprowadzenia określonych zmian w wielu kluczowych obszarach funkcjonowania państwa. Tak też dzieje się przypadku koalicji rządowej, która po październikowych wyborach parlamentarnych z żelazną konsekwencją zaprowadza własne porządki. Poczynania rządu Donalda Tuska co rusz spotykają się z olbrzymią krytyką ze strony polityków Zjednoczonej Prawicy (PiS i Suwerenna Polska). Największe emocje budzą poczynania Bartłomieja Sienkiewicza.
Przypomnijmy, że szef resortu kultury i dziedzictwa narodowego decyzją z 19 grudnia 2023 r. odwołał dotychczasowych prezesów zarządów Telewizji Polskiej S.A., Polskiego Radia S.A. i Polskiej Agencji Prasowej S.A. Jednocześnie powołał nowe Rady Nadzorczy we wszystkich wymienionych spółkach. W ślad za tym powołano następnie nowe Zarządy Spółek. Decyzje dotyczące zmian w organizacji mediów publicznych Bartłomiej Sienkiewicz argumentował wówczas koniecznością „przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej”. Wcześniej uchwałę w tej sprawie podjął Sejm.
Poczynania rządu w sprawie mediów publicznych spotkały się z ostrą reakcją opozycji. Politycy PiS i Suwerennej Polski już we wtorek 19 grudnia ur. udali się do siedziby TVP, Polskiej Agencji Prasowej i Telewizyjnej Agencji Informacyjnej z zapowiedzią „obrony pluralizmu mediów”. W siedzibach publiczny nadawców nie zabrakło między innymi posłanki Marii Kurowskiej (Suwerenna Polska) i europosła Bogdana Rzońcy (PiS), którzy swoją aktywność dokumentowali z wykorzystaniem mediów społecznościowych.
Demonstracje „w obronie pluralizmu mediów publicznych” odbywają się niemal codziennie nie tylko w Warszawie. Przeciwnicy rządu gromadzą się również przed siedzibami regionalnych rozgłośni Polskiego Radia i oddziałami terenowymi TVP. Punktem kulminacyjnym protestu opozycji i części środowiska dziennikarskiego, głównie związanego z publicznymi nadawcami, przeciwko polityce rządu wobec mediów publicznych, będzie „Protest Wolnych Polaków, który zaplanowano na 11 stycznia 2024 r. Czołowi politycy obozu Zjednoczonej Prawicy liczą na to, że manifestacja zgromadzi pod Sejmem tysiące Polaków. W miniony piątek (29 grudnia br.) do udziału w demonstracji zachęcał Mariusz Błaszczak. Mówił jednak nie tylko o przyszłości mediów publicznych, lecz także o polityce migracyjnej, czy też podwyżkach cen paliwa.
Politycy partii opozycyjnych już dzisiaj angażują się w organizację zaplanowanej na 11 stycznia br. demonstracji. Wyjazd do Warszawy organizują zarówno Bogdan Rzońca, jak też senator Alicja Zając. Oboje poinformowali w mediach społecznościowych o tym, że w ich biurach prowadzone są zapisy na wyjazd.
red.

