Amoniaczki wracają do łask!
II Dębowiecki Festiwal Amoniaczków- ciasta drożdżowe przyciągnął mieszkańców z całego powiatu jasielskiego. Ciasta i ciasteczka były tak smakowite, że szybko znikały z talerzy. W tym roku drożdżowe wypieki przygotowały panie z dwudziestu trzech Kół Gospodyń Wiejskich.

W niedzielne popołudnie na placu obok Bazyliki Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu odbył się II Dębowiecki Festiwal Amoniaczków, podczas którego częstowano ciastem drożdżowym. Dwadzieścia trzy Koła Gospodyń Wiejskich m. in. z powiatu jasielskiego, krośnieńskiego, dębickiego przygotowały przekąski dla wszystkich przybyłych osób. Z niesamowitą szybkością znikały one z talerzy. Mieszkańcy powiatu jasielskiego zwariowali na ich punkcie.

Podczas festiwalu trzy-osobowe jury, w którym zasiadały Siostry Michalitki oraz Dorota Jamrozy z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego oceniały ciasta drożdżowe pod kątem smakowym oraz estetycznym. Podczas pierwszej edycji imprezy królowały amoniaczki.

- Amoniaczki wracają do łask. Młode gospodynie nauczyły się tej naszej tradycji i jest to wspaniałe, że my, jako to starsze pokolenie mogłyśmy im tę wiedzę przekazać. W tym roku podczas drugiej edycji festiwalu serwujemy ciasta drożdżowe. Co roku będziemy przygotowywać inne gatunki ciast, być może będą to babki, ciasta ucierane lub drobne ciasteczka z różnymi dodatkami. Kolorów sztucznych oczywiście nie było, ale za to wykorzystywano do tego celu naturalną ruń – podkreśla Agata Pucykowicz, regionalistka.

Siostrom Michalinie i Joeli amoniaczki kojarzą się z dzieciństwem. Dawniej w każdym domu piekło się ciasteczka najczęściej na święta. - Na święta zawsze były amoniaczki. Jak byłam małą dziewczynką foremkami wycinałam z ciasta gwiazdki i inne formy. Pamiętam, że często na niedzielę mama piekła dla nas - a było nas czworo - placki z amoniaku, które przekładała budyniem – mówi siostra Michalina.

Ocenie jury podlegały ciasta drożdżowe, ale wśród nich znalazły się również bułeczki, drożdżówki, kołacze serowe z makiem, kołacze drożdżowe z serem, makowce – tradycyjne ciasta, których przepisy są przepisy są przekazywane z pokolenia na pokolenie. - Dwa lata temu zrodził się pomysł, aby zorganizować dębowiecki Festiwal Amoniaczków. Kiedyś amoniaczki występowały w każdym domu, teraz jest tego coraz mniej. W zeszłym roku ludzie podchodzili i mówili, że ciasteczka przypominają im lata dzieciństwa – zaznacza ks. Paweł Raczyński, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu.


Więcej zdjęć z festiwalu w Fotogalerii.
id
