Autorytet księdza Putyry a remont ulicy Granicznej
69
Kwotę 350 tys. zł jednogłośnie przyznała Rada Miejska Jasła na przebudowę ulicy Granicznej w Jaśle w 2010 roku. Inwestycja realizowana jest w ramach wieloletniego programu pod nazwą „Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych 2008-2011”. Łączny koszt zadania wynosi 1mln 700 tys. zł. Partycypują w nim: powiat jasielski, miasto Jasło oraz w kwocie 700 tys. zł budżet państwa.
Nadzwyczajna sesja RMJ została zwołana na czwartek (24 września br.) popołudniu i podobnie jak poniedziałkowe obrady miała burzliwy przebieg.

Sprawa zaczęła się od sposobu, w jaki burmistrz Maria Kurowska uzasadniała wniosek dotyczący tego inwestycji, skierowany do rady. – Wiem, że mamy duże wewnętrzne kontrowersje dotyczące podjęcia tej uchwały. Wiem, jak wyglądała ostatnia sesja (poniedziałek, 21 września br. – przyp.red.), wiem, że zostało utrącone zadanie inwestycyjne, którego skutki będą bardzo poważne przez kilka czy kilkanaście następnych lat. Jest to pierwszy przypadek, aby Rada Miejska nie podjęła uchwały dotyczącej sięgania po środki unijne. Wiemy jaki klimat był tej sesji, wiem, że to działalność pani radnej z osiedla Sobniów przyczyniła się do tego, że przyszli ludzie, że był taki klimat, w wyniku którego podjęliście tą decyzję.

Wywołana w taki sposób do odpowiedzi radna Elżbieta Bernal nie kryła oburzenia - Mnie ludzie wybrali i liczyli na to, że wypełnię obietnice przedwyborcze. I tak robię – konsultuję się z mieszkańcami, znam ich problemy i staram się im pomóc, służyć swoją służbą. Chyba każdy radny ma swój rozum, ma swoje zdanie i nie przymuszam go do głosowania na „tak” albo na „nie”. To nie jest szkoła, że pani powie, że tak ma być, a dziecko słucha. To są dorośli radni, którzy mają wykształcenie, mają swój rozum i swoje zdanie. Proszę mnie zostawić w spokoju.
Przekonując dalej radnych o słuszności swojej decyzji burmistrz Kurowska przytoczyła rozmowę, którą odbyła na ten temat z księdzem Marianem Putyrą. - Wcześniej rozmawiałam z autorytetem tego osiedla, z człowiekiem bardzo zasłużonym zarówno dla osiedla, jak i dla miasta Jasła. Myślę tu o księdzu proboszczu doktorze Marianie Putyrze i gdy podzieliłam się z nim wątpliwościami radnych co do podjęcia tej decyzji, to ksiądz powiedział: „pani burmistrz, proszę przekonać radnych, aby podjęli tą uchwałę. Na tę drogę ludzie czekali długo”. I dlatego przekazuję, że jest taka opinia autorytetu tego środowiska i zasłużonego bardzo dla miasta Jasła.

Formą prezentacji projektu uchwały zaskoczony był wiceprzewodniczący Roman Kościow - Jestem zdziwiony w jaki sposób pani burmistrz przedstawiła ten wniosek, tym bardziej, że nie słyszałem o jakichkolwiek kontrowersjach, co do dzisiejszej uchwały. Dodatkowo powiem jeszcze, że cieszę się, że pani zdaniem autorytet – chociaż ja nie szastałbym tym słowem – mówi, że tą drogę trzeba zbudować. Pani Elżbieta Bernal mówiła już o tym kilkadziesiąt razy. Myślę, że to jest fakt oczywisty i nie potrzeba mi tutaj, żeby nawet prezydent naszego kraju apelował o budowę, bo ja wiem, że ją trzeba zrobić.

Zniesmaczony zachowaniem burmistrz Kurowskiej był także radny Krzysztof Czeluśniak - To nie miejsce i czas lizać swoje rany. To co pani przed chwilą powiedziała, to poniekąd pogrożenie palcem. Dla mnie autorytetem jest Jan Paweł II, a nie ksiądz doktor Putyra. I ksiądz niech się modli, a drogi niech zostawi radnym i pani burmistrz. Trochę pokory i szacunku dla swoich ludzi, pani burmistrz – apelował Czeluśniak.
Po tej wymianie zdań przystąpiono do głosowania nad projektem uchwały. Wynikiem 17 głosów „za” i 0 „przeciw” uchwała została przyjęta.
Zdaniem K. Czeluśniaka zaczęła się już brutalna kampania wyborcza. - Dla mnie cytowanie autorytetów w tym wydaniu, w takiej formie przy zwyczajnej drodze, to jest lekka farsa. Prawo i Sprawiedliwość w swoim wydaniu ma daleką drogę do tego hasła. To jest tylko slogan. Takie osobiste wycieczki, gryzienie radnych czy kiwanie palcem nie powinno mieć miejsca. To powinna być dyskusja merytoryczna. Radni zostali wybrani przez ludzi i przez ludzi będą rozliczani. Każdemu zależy na dobru ogółu, a jeżeli ktoś mówi o rezygnacji ze środków unijnych, które są wirtualne, może kiedyś dostaniemy, a gotowych pieniędzy, które leżały na stole nie chce.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Nadzwyczajna sesja RMJ została zwołana na czwartek (24 września br.) popołudniu i podobnie jak poniedziałkowe obrady miała burzliwy przebieg.
Sprawa zaczęła się od sposobu, w jaki burmistrz Maria Kurowska uzasadniała wniosek dotyczący tego inwestycji, skierowany do rady. – Wiem, że mamy duże wewnętrzne kontrowersje dotyczące podjęcia tej uchwały. Wiem, jak wyglądała ostatnia sesja (poniedziałek, 21 września br. – przyp.red.), wiem, że zostało utrącone zadanie inwestycyjne, którego skutki będą bardzo poważne przez kilka czy kilkanaście następnych lat. Jest to pierwszy przypadek, aby Rada Miejska nie podjęła uchwały dotyczącej sięgania po środki unijne. Wiemy jaki klimat był tej sesji, wiem, że to działalność pani radnej z osiedla Sobniów przyczyniła się do tego, że przyszli ludzie, że był taki klimat, w wyniku którego podjęliście tą decyzję.
Wywołana w taki sposób do odpowiedzi radna Elżbieta Bernal nie kryła oburzenia - Mnie ludzie wybrali i liczyli na to, że wypełnię obietnice przedwyborcze. I tak robię – konsultuję się z mieszkańcami, znam ich problemy i staram się im pomóc, służyć swoją służbą. Chyba każdy radny ma swój rozum, ma swoje zdanie i nie przymuszam go do głosowania na „tak” albo na „nie”. To nie jest szkoła, że pani powie, że tak ma być, a dziecko słucha. To są dorośli radni, którzy mają wykształcenie, mają swój rozum i swoje zdanie. Proszę mnie zostawić w spokoju.
Przekonując dalej radnych o słuszności swojej decyzji burmistrz Kurowska przytoczyła rozmowę, którą odbyła na ten temat z księdzem Marianem Putyrą. - Wcześniej rozmawiałam z autorytetem tego osiedla, z człowiekiem bardzo zasłużonym zarówno dla osiedla, jak i dla miasta Jasła. Myślę tu o księdzu proboszczu doktorze Marianie Putyrze i gdy podzieliłam się z nim wątpliwościami radnych co do podjęcia tej decyzji, to ksiądz powiedział: „pani burmistrz, proszę przekonać radnych, aby podjęli tą uchwałę. Na tę drogę ludzie czekali długo”. I dlatego przekazuję, że jest taka opinia autorytetu tego środowiska i zasłużonego bardzo dla miasta Jasła.
Formą prezentacji projektu uchwały zaskoczony był wiceprzewodniczący Roman Kościow - Jestem zdziwiony w jaki sposób pani burmistrz przedstawiła ten wniosek, tym bardziej, że nie słyszałem o jakichkolwiek kontrowersjach, co do dzisiejszej uchwały. Dodatkowo powiem jeszcze, że cieszę się, że pani zdaniem autorytet – chociaż ja nie szastałbym tym słowem – mówi, że tą drogę trzeba zbudować. Pani Elżbieta Bernal mówiła już o tym kilkadziesiąt razy. Myślę, że to jest fakt oczywisty i nie potrzeba mi tutaj, żeby nawet prezydent naszego kraju apelował o budowę, bo ja wiem, że ją trzeba zrobić.
Zniesmaczony zachowaniem burmistrz Kurowskiej był także radny Krzysztof Czeluśniak - To nie miejsce i czas lizać swoje rany. To co pani przed chwilą powiedziała, to poniekąd pogrożenie palcem. Dla mnie autorytetem jest Jan Paweł II, a nie ksiądz doktor Putyra. I ksiądz niech się modli, a drogi niech zostawi radnym i pani burmistrz. Trochę pokory i szacunku dla swoich ludzi, pani burmistrz – apelował Czeluśniak.
Po tej wymianie zdań przystąpiono do głosowania nad projektem uchwały. Wynikiem 17 głosów „za” i 0 „przeciw” uchwała została przyjęta.
Zdaniem K. Czeluśniaka zaczęła się już brutalna kampania wyborcza. - Dla mnie cytowanie autorytetów w tym wydaniu, w takiej formie przy zwyczajnej drodze, to jest lekka farsa. Prawo i Sprawiedliwość w swoim wydaniu ma daleką drogę do tego hasła. To jest tylko slogan. Takie osobiste wycieczki, gryzienie radnych czy kiwanie palcem nie powinno mieć miejsca. To powinna być dyskusja merytoryczna. Radni zostali wybrani przez ludzi i przez ludzi będą rozliczani. Każdemu zależy na dobru ogółu, a jeżeli ktoś mówi o rezygnacji ze środków unijnych, które są wirtualne, może kiedyś dostaniemy, a gotowych pieniędzy, które leżały na stole nie chce.
Katarzyna Pacwa-Wilk
