Będzie druga tura wyborów prezydenckich: Komorowski kontra Kaczyński
Niespodzianki nie ma. Zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich. O najwyższy urząd w państwie, 4 lipca br. ubiegać się będą Bronisław Komorowski (45,07%) i Jarosław Kaczyński (33,2%). Trzecie miejsce w wyścigu o fotel prezydenta, z wynikiem 13,4% poparcia zajął Grzegorz Napieralski.
Według sondaży, udział w wyborach prezydenckich wzięło 52,3% wszystkich uprawnionych do głosowania. Na terenie powiatu jasielskiego w 100 obwodach głosowało 38.143 na 92.617 uprawnionych. Frekwencja na godzinę 17.00 wyniosła 41,18%, a największą zanotowano w gminie Brzyska. Tam do urn poszło 46,5% osób. Najsłabiej z 37,91% poparciem wypadła gmina Skołyszyn.
Bronisław Komorowski dziękując swoim wyborcom obiecał, że przed drugą turą będzie robił wszystko co w jego mocy, aby pozyskać jak najwięcej głosów. - Przed drugą turą będą robił wszystko, co mogę, co potrafię, licząc także na pomoc wszystkich w całej Polsce, aby trafić do serc i umysłów wyborców, którzy w drugiej turze będą musieli dokonywać drugiego wyboru. Będę zabiegał o wszystkie głosy dlatego, że każdy głos w może okazać się głosem na wagę złota – powiedział marszałek Sejmu, tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników.
Pogratulował także znakomitego wyniku Grzegorzowi Napieralskiemu. - Jest to wynik, który napawa dumą kandydata prezydenckiego i chciałbym bardzo, aby ten wynik oznaczał lepsze czasy dla polskiej lewicy. Bo polska lewica na polskiej scenie politycznej jest absolutnie niezbędna – zaznaczył Komorowski
Na wysokości zadania stanął prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński gratulując pięknego wyniku swojemu konkurentowi. Dodał jednak, że te wybory jeszcze nie są zakończone. - Kluczem do ostatecznego zwycięstwa jest nasze przekonanie i nasza wiara, że można zwyciężyć i trzeba – tłumaczył Kaczyński.
Jego zdaniem druga tura, to wybory pomiędzy dwoma wizjami polityki i dwoma wizjami Polski. - Między panem Komorowskim, któremu gratuluję pięknego wyniku, a mną są zasadnicze różnice. Inaczej widzimy przyszłość tego kraju, inaczej widzimy drogę do jego pomyślności. Będzie bardzo dobrze, jeżeli Polacy 4 lipca dokonają wyboru w sposób świadomy, wyboru personalnego, ale także wyboru merytorycznego, programowego i wyboru sposobu uprawiania polityki. My chcemy polityki na poważnie, państwa na poważnie – dodał prezes PiS.
Kampanię wyborczą, prowadzoną w wyjątkowych warunkach podsumował Grzegorz Napieralski. - Najważniejsze jest to, że pokazaliśmy, że razem możemy zmieniać Polskę na lepsze. Obudziliśmy w Polakach wielką nadzieję, że uprawianie polityki może być inne, że można być otwartym, że można słuchać i rozmawiać, że mądrość możemy czerpać od ludzi, którzy mówią nam co trzeba zmienić. Dla mnie to była wielka lekcja – mówił zadowolony szef SLD.
(kp)
