Bezprawnie wycięto mi drzewo!
W Jareniówce na działce pani Marii od trzydziestu lat rosła lipa. Niedawno jednak drzewo zostało wycięte bez jej wiedzy. Sprawa ta została zgłoszona na policję w celu ustalenia sprawcy i okoliczności tego zdarzenia.

Od 30 lat na działce pani Marii Kurowskiej rosła lipa drobnolistna. Drzewo to miało dla niej znaczenie sentymentalne, gdyż zostało zasadzone przez jej ojca. Niestety, dwa tygodnie temu ktoś je wyciął bez wiedzy właściciela działki. Sprawa wyszła na jaw 20 czerwca br., kiedy mąż pani Marii udał się na podwórko z zamiarem skoszenia trawy. Wówczas zauważył, że drzewa nie ma. Nie chciał wcześniej denerwować żony, więc poinformował ją o tym fakcie dopiero wieczorem, kiedy wróciła do domu z pracy.

Pani Maria nie dowierzając postanowiła sprawdzić, czy to prawda. Na miejscu nie zastała ani drzewa ani drewna. Tego samego dnia o sytuacji poinformowała jasielską policję.
- Mieszkanka gminy Jasło złożyła zawiadomienie o wycięciu lipy z terenu jej działki. W tej sprawie wszczęto czynności wyjaśniające o wykroczenie pod kątem zaistnienia wykroczenia z art. 119 par. 1 Kodeksu wykroczeń tj. kradzieży drewna. Obecnie policjanci prowadzą intensywne czynności mające na celu ustalenie sprawcy tego czynu oraz wyjaśnienie wszelkich okoliczności tego zdarzenia – poinformował st. asp. Piotr Wojtunik, p. o. rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.

Pani Maria przypomina sobie, jak parę lat temu zarówno sąsiad jak i radny gminy naciskali, aby wycięła drzewo, lecz wówczas nie wyraziła na to zgody. Z dnia na dzień wycięto drzewo bez jej wiedzy. Nie wie, kto i w jakim celu to mógł zrobić. Ze swojej strony nie jest z nikim skonfliktowana i trudno kogokolwiek w tej sytuacji oskarżać. Jedno jest pewne, że drzewo komuś ewidentnie przeszkadzało. - Po tym co zobaczyłam, byłam w szoku. Nie mogłam znaleźć miejsca, w którym rosła lipa. W pewnym momencie zauważyliśmy drobne wiórka w trawie. Policjant odgarnął liście i wyłonił się pień ściętej lipy. Wszystko było dobrze zakamuflowane pod gałęziami, liśćmi i trawą – mówi Maria Kurowska.
Z pismem w sprawie wyjaśnienia sprawy zwróciła się także do władz gminy. Ci jednak stoją na stanowisku, że drzewo znajdowało się w pasie drogowym, a zgodę na wycięcie lipy wydało Starostwo Powiatowe w Jaśle. Ponadto o planowanym zamiarze usunięcia drzewa została poinformowana także Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

- Drzewo rosło w pasie drogowym działki o numerze 187 w miejscowości Jareniówka i zostało usunięte na wniosek mieszkańców, którzy za pośrednictwem sołtysa wsi złożyli stosowne pismo argumentując swoją prośbę względami bezpieczeństwa. 28 czerwca dzień po złożeniu przez panią Marię pisma do wójta została wszczęta procedura przez jasielską policję, która ma na celu ustalić właściciela drzewa. Czekamy na opinię organów ścigania w tej sprawie. Stoimy na stanowisku, że drzewo rosło w pasie drogi gminnej – wyjaśnił Henryk Motkowicz, zastępca wójta gminy Jasło.
Przed wycięciem drzewa pracownicy gminy przeprowadzili oględziny w terenie, które wykazały, że drzewo jest odchylone do pionu w kierunku drogi. Ponadto jest w złej kondycji biologicznej. Uznano, że widoczne są rozległe ubytki w korze, występują uszkodzenia wgłębne oraz zgnilizna miękka. Na tej podstawie oceniono, że drzewo ze względu na zły stan i lokalizację stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz uszkodzenia linii energetycznej przebiegającej w jego bezpośrednim sąsiedztwie.
Sprawę rozstrzygnie postępowanie prowadzone przez policję. Przede wszystkim ustali kwestię własności i właściciela drzewa.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
