Błażkowa. Oddział przedszkolny uratowany?
Dzisiaj na spotkaniu z rodzicami wójt gm. Brzyska zapewnił o ciągłości istnienia oddziału przedszkolnego przy Szkole Podstawowej w Błażkowej.
W ubiegły piątek tj. 8 maja pod Urzędem Gminy Brzyska zebrali się rodzice dzieci zapisanych do oddziału przedszkolnego przy Publicznej Szkole Podstawowej w Błażkowej. Jak mówią, otrzymali informację o likwidacji oddziału przedszkolnego 3,4-latków.
W urzędzie został złożony przez nich pisemny protest przeciwko planowanym zmianom.
W tej sprawie na dzień 11 maja zaplanowane zostało spotkanie z wójtem gm. Brzyska.
- Zaskoczyła mnie ta informacja ze względu na to, że lista przyjętych dzieci jest wywieszona – mówiła w piątek Małgorzata Tabaczyńska, jedna z matek dzieci.

Oddział przedszkolny w Błażkowej istnieje od 3 lat. Pierwsze dwa lata finansowane były ze środków unijnych. Koszty w roku bieżącym pokrywa urząd gminy w Brzyskach.
W oddziale przedszkolnym jest nowe wyposażenie, wszystko zostało odnowione. Prace zakończyły się we wrześniu ubiegłego roku. Szkoła budowana była w czynie społecznym. Środki użyte w toku działań pochodziły, jak wskazują rodzice dzieci z dotacji, gmina nie dołożyła do tego ani grosza. Jak zaznacza w rozmowie z nami kilkoro rodziców, kontaktowano się telefonicznie z wójtem , który zaprzeczył stwierdzeniu, jakoby przedszkole miało zostać zlikwidowane.
W związku z tym ze od nowego roku szkolnego sześciolatki obowiązkowo idą do klas 1-szych, liczba dzieci w oddziałach przedszkolnych zmniejsza się. Gmina ma ustawowy obowiązek zapewnić miejsce w zerówce dla pięciolatków. Jak przekazuje nam wójt Rafał Papciak, biorąc pod uwagę fakt, że liczba dzieci 4 i 5-latków jest wystarczająca by funkcjonował jeden oddział, został on zaprojektowany na dzień 1 września. Grupa miałaby liczyć 29 osób i jeden nauczyciel.

Co to oznacza dla rodziców?
- Zwolnimy się z pracy i udamy się do urzędu gminy po zapomogę. Widać tutaj taki model rodziny najlepiej się przedstawia. Obiecują by pomagać rodzinom wielodzietnym, tak by rodzice mogli spokojnie pójść do pracy. To jest właśnie polityka prorodzinna. Pan wójt w czasie wyborów sołeckich, w obecności około 150 osób zobowiązał się, że tym bardziej będzie pomagał Błażkowej. Czy spełnia złożoną obietnicę? Najbliższy taki oddział jest w Brzyskach, gdzie niestety nie ma już miejsc. Nie stać nas natomiast by posłać dziecko do prywatnego przedszkola. Nie możemy pojąć tego, że na remont budynku urzędu gminy fundusze się znalazły, a u nas likwiduje się przedszkole. „Zrobimy drugie Wilkowyje w gminie Brzyska” – bo do tego wszystko zmierza. Wiele mam jest czynnych zawodowo. Wydłużony został wiek emerytalny, więc nasi rodzice również są czynni zawodowo. Naprawdę nie mamy co z tymi dziećmi zrobić - mówi oburzona Barbara Przewoźnik.

Jak wójt komentuje pomysł likwidacji oddziału?
W piątkowej rozmowie z nami tłumaczył, iż 2 lata temu gm. Brzyska pozyskała pieniądze na stworzenie dodatkowego oddziału przedszkolnego, jednak wtedy sześciolatki nie miały obowiązku uczęszczania do 1-szej klasy. Sytuacja się zmieniła, gdyż 6-latki objęte zostały obowiązkiem szkolnym. Ponadto jest niż demograficzny o czym świadczą statystyki. W latach 2004/2005 do szkół uczęszczało 903 dzieci, w tym roku natomiast liczba ta wynosi 622. Gmina Brzyska w tym roku dopłaci do funkcjonowania szkół 973 tys. zł. Problem polega jednak na tym, że wspomnianych pieniędzy może braknąć na wypłaty. Zgodnie z naszymi wyliczeniami w Błażkowej na wypłaty dla pracowników szkoły braknąć może 120 tys. zł, natomiast na utrzymanie budynku 150 tys. zł.
- Przedstawione arkusze organizacyjne na nowy rok szkolny zakładają ze szkołom braknie 260 tys. dlatego też moja ingerencja w sprawy szkolne polega na tym, by pracownicy to wynagrodzenie otrzymali. Do tego dochodzą koszty utrzymania szkoły. Planowana na chwilę obecną dopłata jeśli chodzi o szkołę w Błażkowej i jej funkcjonowanie jest to 258 tys. zł z pieniędzy podatników. Kwota zaproponowana może nie wystarczyć niezbędne jest dokonanie zmian – tłumaczył nam w piątek wójt.

W dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie rodziców z wójtem gm. Brzyska oraz dyrektorem Publicznej Szkoły Podstawowej im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego w Błażkowej, którym jest Jan Czech. W toku prowadzonej dyskusji rodzice jasno dali odczuć wójtowi, iż nie wyobrażają sobie by decyzja w sprawie likwidacji oddziału 3,4-latków faktycznie miała zapaść.
- Zawsze działaliśmy na rzecz rodziców i dzieci. To jest nasz największy kapitał społeczny, chcemy ludziom umożliwić dobrą edukację. Problemem był bardzo niski nabór, gdyż z dokumentów wynikało, że 3latków zameldowanych w miejscowości Błażkowa jest troje. Ze względów ekonomicznych nie do końca wskazane byłoby tworzyć oddział przedszkolny dla trójki dzieci . Na spotkaniu z rodzicami doszliśmy do pewnych – jak myślę dobrych - wniosków. Będą dwa oddziały przedszkolne tak jak to było do tej pory – obiecał Rafał Papciak.
Pozostając w dalszym ciągu przy względach finansowych dodać można, iż koszt utrzymania jednego oddziału wahać się może od 40 do 70 tys. zł rocznie. W tym konkretnym przypadku nie dokonano jeszcze właściwych obliczeń.
Zgodnie z zapewnieniami wójta w dalszym ciągu pozostaną dwa oddziały przedszkolne. Jeden oddział 5-latków oraz jeden 3,4-latków. Przy czym ten drugi według listy zapisów liczy w chwili obecnej 13 osób.
- Bardzo się cieszymy, ponieważ nasze dzieci na wsi potrzebują takiej edukacji wczesnoszkolnej. Jesteśmy bardzo zadowoleni – podsumował na koniec dyrektor Jan Czech.

Joanna Parzygnat
parzygnatjoanna@gmail.com
