Blisko 200 osób zademonstrowało na rynku w Jaśle, swoje poparcie dla obecności Polski w Unii Europejskiej
W wielu polskich miastach odbywają się dzisiaj demonstracje, w których ich uczestnicy manifestują poparcie dla obecności Polski w Unii Europejskiej. Wystąpienia są konsekwencją czwartkowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w którym uznał on, iż Traktat o Unii Europejskiej jest częściowo niezgodny z Konstytucją RP. Nie inaczej było w Jaśle. Na płycie jasielskiego rynku zgromadziło się blisko 200 osób, dla których kolejne decyzje polskich władz prowadzić mają wprost do opuszczenia przez Polskę Wspólnoty. W obronie stanowiska TK stanęła z kolei grupa ponad trzydziestu osób, z samorządowcami związanymi z Prawem i Sprawiedliwością na czele.

W miniony czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że Traktat o Unii Europejskiej jest częściowo niezgodny z Konstytucją RP. Wyrok został wydany w związku z wnioskiem złożonym przez premiera Mateusza Morawieckiego, dotyczącym zasady wyższości prawa unijnego nad krajowym zapisanej w Traktacie o Unii Europejskiej.
Wyrok i udzielone do niego komentarze, w tym polityków Prawa i Sprawiedliwości, piastujących najwyższe stanowiska w państwie, wywołały falę krytyki ze strony formacji i stronnictw opozycyjnych. Donald Tusk już w czwartkowy wieczór wezwał Polaków, którzy „chcą bronić Polski europejskiej” do udziału w zaplanowanej na niedzielę manifestacji na Placu Zamkowym w Warszawie. Niemal natychmiast w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się zapowiedzi demonstracji w innych polskich miastach, w tym również w Jaśle.
Dzisiejsza manifestacja na płycie jasielskiego rynku odbyła się pod hasłem: „Jasło – chcemy być w Unii!”. Na wezwanie odpowiedziało około 200 osób, z których część przyniosła z sobą flagi Polski i Unii Europejskiej. Wśród demonstrantów można było zauważyć samorządowców, w tym między innymi: Antoniego Pikula, który w wyborach samorządowych w 2018 r. kandydował do Sejmiku Województwa Podkarpackiego z ramienia Koalicji Obywatelskiej, czy też Janusza Przetacznika, radnego Rady Powiatu w Jaśle (Porozumienie Samorządowe Ponad Podziałami). W zdecydowanej większości jednak, w manifestacji wzięli udział mieszkańcy miasta, niezwiązani z konkretną opcją polityczną.
Uczestnicy demonstracji skandowali nie tylko hasła o prounijnym wydźwięku. Nie brakowało również takich, które krytycznie odnosiły się do polityki, jaką obóz władzy realizuje wobec Unii Europejskiej i jej organów. „My zostajemy, wy na Białoruś” – niosło się po jasielskim rynku. Słowa te adresowane były do grupy nieco ponad 30 osób, które tuż po rozpoczęciu demonstracji zajęły miejsce przed bramą wiodącą do biura poselskiego eurodeputowanego Bogdana Rzońcy. W gronie tym zaleźli się samorządowcy związani z Prawem i Sprawiedliwością, na czele ze starostą Adamem Pawlusiem, wójtem gminy Jasło Wojciechem Piękosiem, etatowym członkiem Zarządu Powiatu w Jaśle Janem Muzyką, czy też Dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Jaśle Januszem Pacherem. Warto podkreślić, że na balustradzie balkonu biura Bogdana Rzońcy wywieszono mapę Europy, na której zaznaczone zostały kraje członkowskie UE, które „uznały wyższość konstytucji krajowej nad prawem UE”.

- Jestem tutaj dzisiaj, bo póki żyję, nie mogę dać przyzwolenia na to, żeby Prawo i Sprawiedliwość, które bierze pieniądze z unijnego budżetu, szastając nimi, na tę samą Unię Europejską dzisiaj pluło. Miałabym wyrzuty sumienia, gdybym dzisiaj nie wzięła udziału w demonstracji, gdybym nie stanęła w obronie Unii Europejskiej, która naprawdę dała nam tak wiele. Po drugiej stronie ulicy stoją lokalni działacze PiS. Dlaczego jest ich tak mało dzisiaj? Co chcieli pokazać wywieszając tę mapkę? Wydrukować można wszystko. Tam powinna powiewać unijna flaga, tak jak obserwujemy to w każdym innym kraju należącym do wspólnoty – mówi Małgorzata Forystek-Hawrylik, uczestniczka demonstracji.
Manifestacja trwała około czterdziestu minut. Na jej zakończenie manifestanci odśpiewali hymn państwowy.
MD

