Bogaty człowiek zakopał swój skarb
Na terenie Beskidu Niskiego w okolicy Nowego Żmigrodu dokonano niezwykłego odkrycia. Dwóch młodych grzybiarzy natknęło się na cztery miecze pochodzące sprzed ponad 3000 lat. W tym roku znaleziony skarb będzie można zobaczyć w Skansenie Karpacka Troja w Trzcinicy.

Przypominamy, że do odkrycia doszło w ostatnią niedzielę maja przez dwóch mieszkańców powiatu jasielskiego podczas grzybobrania. Archeolodzy uważają, że miecze pochodzą z okresu pomiędzy 1200 a 1050 lat przed narodzeniem Chrystusa i związane są z ludnością kultury pilińskiej lub Gava. Człowiek, do którego należały niegdyś te cenne rzeczy należały do osoby o wysokiej randze. Jak podkreśla Jan Gancarski, dyrektor Muzeum Podkarpackiego w Krośnie brąz w epoce brązu był bardzo cennym surowcem, który w dużych ilościach mieli tylko bogaci ludzie. Można się domyślać, że skarb odkryty przy leśnej drodze jest swego rodzaju depozytem.

- Ten bardzo bogaty człowiek z jakiś przyczyn zakopał swój skarb, niestety albo zachorował i umarł lub został zabity w wyniku walk. Dzięki temu te cztery miecze pozostały do dzisiejszych czasów i trafiły do rąk archeologów – podkreśla dyrektor muzeum w Krośnie. - Są to miecze świetnie zachowane, niektóre ostre jak brzytwy. Z punktu widzenia archeologii mają bardzo dużą wartość naukową, a ponadto zostały odkryte w miejscu zupełnie niearcheologicznym. Teren samego odkrycia został wstępnie spenetrowany i oceniliśmy, że jest to miejscowe znalezisko – dodaje.

Najdłuższy z mieczy ma około 60 cm długości, najkrótszy zaś około 40 cm, który w owych czasach używano do walki. Niektóre ich krawędzie są tak ostre jak miecze japońskie. Na skarb składają się dwa rodzaje mieczy. Trzy z nich należą do grupy mieczy typu liptowskiego, charakteryzujące się pięknie zdobionymi zakończeniami rękojeści miecza, w kształcie tarczki z guzkiem oraz trzy taśmowate zgrubienia na rękojeści wykonane w kształcie dzwonu jelec. Jeden z mieczy nieposiadający rękojeści należy do grupy mieczy zwanej mieczami ze sztabą do rękojeści. Obszar jego występowania jest znacznie większy, gdyż się wybrzeży Morza Śródziemnego.

Nie tak dawno, bo w zeszłym roku w polu w okolicy Jasła rolnik znalazł złote bransolety. W ostatnią niedzielę miecze zaś grzybiarze. Młodzi mieszkańcy wyjaśniają, że poszli w ślady rolnika, który skontaktował się z Muzeum Podkarpackim w Krośnie. - Nauczyło nas to, co wydarzyło się rok temu. Pan, który znalazł bransoletki przekazał je do muzeum. Był to dla nas przykład w jaki sposób postąpić – wyjaśnia Michał Marek. - Gdy jesteśmy w muzeum nie możemy dotykać eksponatów, żeby ich nie uszkodzić. My tak samo staraliśmy się, aby nie doszło do zniszczenia, czyli jak najmniej je dotykać i zabezpieczyć miecze najlepiej jak możemy – dodaje Jakub Marchewka.

Dwóch ostatnich odkryć dokonały zupełnie przypadkowe osoby, które skontaktowały się z odpowiednimi instytucjami i poinformowały je o nietypowym znalezisku. Dwóch młodych mieszkańców powiatu jasielskiego zachowało się w tym przypadku w sposób modelowy. - Wzorcowe zachowanie znalazców, szybkie poinformowanie konserwatora, zabezpieczenie zabytku, oznaczenie miejsca znalezienia – na tej podstawie wystąpię z wnioskiem o nagrodę do ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Znalezisko ma ogromne znaczenie. Jest to bardzo rzadka rzecz. Dotychczas miecze były znajdowane pojedynczo, tutaj mamy depozyt czterech. Ponadto warto zaznaczyć, że spotykamy się z coraz większą liczbą znalezisk. W tym roku jest to czwarty skarb znaleziony na terenie dawnego województwa krośnieńskiego – zaznacza Łukasz Dzik z Urzędu Ochrony Zabytków w Krośnie.
Odkryty w okolicy Nowego Żmigrodu skarb sprzed ponad 3000 lat będzie eksponowany w tym roku w w Skansenie Karpacka Troja w Trzcinicy 19-21 sierpnia, w czasie festiwalu archeologicznego, jak również 10-11 września w trakcie ogólnopolskiego otwarcia Europejskich Dni Dziedzictwa.
Więcej na ten temat:
Odkryli miecze sprzed kilku tysięcy lat
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
