Boimy się każdego deszczu!
Mieszkańcy liczyli na to, że jeszcze w tym roku miasto wykona odwodnienie ul. Bolesława Prusa w Jaśle. Mają dość zalewanych posesji, garaży i piwnic. Problem ten dotyka mieszkańców od sześciu lat. Mieli nadzieję, że zaproszone władze miasta przyjdą z nimi porozmawiać.

Nie wierzą już w żadne obietnice
W środę o godzinie 17. przy ul. Bolesława Prusa zebrali się mieszkańcy, którzy od lat walczą o odwodnienie tego terenu. Zaproszeni na spotkanie zostali burmistrz Ryszard Pabian oraz jego zastępca Antoni Pikul. Niestety do rozmów nie doszło, gdyż władze miasta nie mogły wziąć w nich udziału ze względu na inne plany służbowe. Rozgoryczeni mieszkańcy stali w deszczu chcąc pokazać swoje posesje, które przy większych opadach deszczu stają się bajorem. Jak twierdzą, przez sześć lat trwa ta gehenna.
- Boimy się każdego deszczu. Jak troszkę więcej popada to wiemy, jak to się skończy. Będziemy mieć wodę w garażach i piwnicach. Nigdy tutaj nie było takich problemów. W latach 60-tych były robione melioracje wodne i wszystko było w porządku. Prawdopodobnie ul. Pelczara również jest nieodwodniona, w związku z czym, te wszystkie wody opadowe spływają do nas. Ten problem trzeba rozwiązać! Wciąż słyszymy, że to zadanie przesuwa się na przyszły rok. Trudno uwierzyć, że kiedykolwiek się tym zajmą – mówi rozżalona Ewa Grzywacz.
Mieszkańcy podkreślają, że nie chcą przeżywać od nowa dramatu, który miał miejsce w 2010 r., kiedy ich posesje tonęły w wodzie. Czy przyjdzie czas, że będą mogli spać spokojnie? Obawiają się, że nieprędko to nastąpi. - Ja już mam traumę – podkreśla Krystyna Bula, mieszkanka ul. Bolesława Prusa w Jaśle. - Miałam nadzieję, że zostanie rozwiązany problem, który nas nęka od lat. Będziemy zalewani dotąd, aż nie powstanie kanalizacja deszczowa. Nie chce nawet sobie przypominać tych lat, w których straty były ogromne – dodaje.
Ryszard Mastej uważa, że w pierwszej kolejności powinno się wykonywać te inwestycje, które bezpośrednio uderzają w jaślan. Zalewany dorobek tych ludzi jest tego przykładem. - Ta przepychanka trwa kilka ładnych lat, obiecują a nie robią. Władze przesuwają pieniądze na inne cele, mniej potrzebne, bo jeżeli kogoś zalewa to trzeba to zrobić w pierwszej kolejności, a później bawić się na ul. Kwiatowej - zaznacza.
Mają żal do władz
Zaskoczenia brakiem obecności kogokolwiek z magistratu nie kryje Jan Pierzchała, przewodniczący osiedla Górka Klasztorna. Uważa, że przez ostatni czas był zbywany informacją, że trwają prace projektowe budowy odwodnienia i wszystko jest na dobrej drodze jeśli chodzi o realizację inwestycji jeszcze w tym roku. - Na spotkaniu z mieszkańcami, które odbyło się w maju br. usłyszeliśmy od wiceburmistrza Antoniego Pikula, że projekt jest w trakcie przygotowań i końcem października będzie wykonane odwodnienie. Po pewnym czasie dowiaduje się, że nie zostanie to jednak zrobione – opowiada J. Pierzchała. - W związku z tym zaprosiłem burmistrzów tydzień przed spotkaniem na ul. Bolesława Prusa, aby porozmawiać z mieszkańcami, których tereny są nagminnie zalewane w czasie intensywnych deszczów. Muszą zrozumieć, że Ci ludzie całe życie oszczędzali i dorabiali się na to, co dzisiaj mają - dodaje.
Nie chcieli współpracować - mówi burmistrz
Burmistrz Ryszard Pabian zaznaczył, że ze strony przewodniczącego Jana Pierzchały brakowało dobrej woli, który nie tylko nie uzgodnił terminu spotkania z mieszkańcami co narzucił go z góry. - Uważam, że to celowe działanie pana przewodniczącego. To nie pierwszy raz, kiedy wyznacza nam spotkanie. Zebranie na osiedlu Górka Klasztorna jest przewidziane w przyszłą środę. Równie dobrze możemy na nim o tym porozmawiać – wyjaśnia Ryszard Pabian, burmistrz miasta Jasła. - Nie ulega wątpliwości, że wykonanie odwodnienia tej ulicy jest w naszych planach, natomiast nie wszystko można zrobić. Na tę chwilę sytuacja już uległa poprawie przy inwestycji budowy ul. Kolejowej i poprawie ul. Sienkiewicza. Zadanie będzie zrobione. Liczę na to, że w przyszłym roku uda się nam to wykonać – dodaje.
Włodarz miasta podkreśla, że ze strony grupy mieszkańców - właścicieli posesji przy ul. Prusa zabrakło chęci współpracy przy projektowaniu kolektora wód opadowych. Nie wyrazili oni zgody na wejście w ich posesje z projektowanym kolektorem. Dokumentacja kanalizacji deszczowej została jednak wykonana, lecz jej trasa nie pozwala na pełne zabezpieczenie przed zalaniem części posesji.
Burmistrz Pabian podkreśla, że zadanie czeka do realizacji w przyszłym roku. Kosztorys inwestorski opiewa na około 200 tys. zł.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

