Boisko piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią w Jaśle może na siebie zarabiać
Od oddania do użytku boiska piłkarskiego ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Śniadeckich w Jaśle minęło już niemal pół roku. To dobry czas na dokonanie pierwszych podsumowań jego funkcjonowania. Wydaje się, że ponad 3 mln zł, jakie Miasto Jasło przeznaczyło na budowę obiektu, to dobrze ulokowany kapitał. Zimą, boisko doskonale służy klubom piłkarskim, które w ramach treningów przygotowują się do wiosennej rywalizacji. W lutym zaplanowano ponad trzydzieści sparingów, dzięki czemu MOSiR w Jaśle może zarobić nawet 10 tys. zł.

fot. Archiwum
Budowa obiektu, na które jasielskie środowisko piłkarskie czekało wiele lat, rozpoczęła się w lipcu 2019 r. Nowy obiekt powstał w miejscu dawnego boiska treningowego o nawierzchni trawiastej. Jego budowa kosztowała Miasto Jasło 3 462 843,89 zł brutto. Inwestorem był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Jaśle. Wysokość kwoty, jaką na budowę boiska zdecydował się wyłożyć miejski samorząd mogła robić wrażenie. Wówczas nie poddawano jednak w wątpliwość konieczności realizacji tak istotnego dla rozbudowy infrastruktury sportowej w mieście obiektu.
Boisko piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią już w listopadzie ubiegłego roku, w pełni ujawniło swój potencjał. Wówczas po raz pierwszy, Czarni Jasło rozegrali na nim spotkanie 20. kolejki IV ligi podkarpackiej, w którym przeciwnikiem jasielskiej drużyny był zespół Izolatora Boguchwała. Mecz rozegrano przy sztucznym świetle. Przykład ten pokazał, że obiekt doskonale sprawdza się w sytuacjach, w których zawodnicy nie mogą korzystać z boiska o nawierzchni naturalnej. Ma to olbrzymie znaczenie w czasie zimowej przerwy w rozgrywkach. Zawodnicy klubów piłkarskich, nie tylko Czarnych Jasło mogą brać udział w treningach bez względu na panujące w danym momencie warunki atmosferyczne oraz porę dnia.
Jak się okazuje, obiekt może na siebie zarabiać poza sezonem. Pełnowymiarowe boisko piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią jest wprost stworzone do rozgrywania spotkań kontrolnych pomiędzy drużynami, które przygotowują się do rundy wiosennej, bez względu na poziom rozgrywek, w którym rywalizują. Nie powinien więc dziwić fakt, że do wczoraj Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zaplanował na luty bieżącego roku 39 spotkań sparingowych. Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie w ich rozegraniu, do kasy ośrodka wpłynie ok. 10 tys. zł. Jedną z przeszkód stanowić mogą obostrzenia w związku z epidemią koronawirusa. Rząd przedłużył wczoraj ich obowiązywanie.
Pieniądze na pewno się przydadzą. MOSiR w Jaśle planuje bowiem wyposażyć obiekt w przenośne bramki w różnych rozmiarach, tak, aby boisko dostosowane było w pełni do potrzeb najmłodszych grup treningowych. Co więcej, wiosną zarządca obiektu zamierza zagospodarować teren wokół boiska.
Pierwsze miesiące funkcjonowania boiska pokazały również, jak kształtują się koszty jego utrzymania. W listopadzie i grudniu 2020 r. wyniosły one ok. 25 tys. zł., na co złożyły się: koszty pracowników zatrudnionych na umowy o pracę, koszty mediów (energia, gaz, woda) i koszty pozostałe związane z bieżącą eksploatacją obiektu (paliwo, środki czystości i inne).
MD

