Bolesna porażka MKS-u „Gamrat” MOSiR Jasło we własnej hali
To nie był dzień podopiecznych Bartosza Kilara. Zespół MKS-u „Gamrat” MOSiR Jasło niespodziewanie przegrał we własnej hali z drużyną Błękitnych Ropczyce 1:3. Jaślanie tylko w pierwszej partii byli dla gości godnym przeciwnikiem. Porażka przed własną publicznością poważnie komplikuje sytuację ulubieńców jasielskiej publiczności.

Zdjęcia z meczu obejrzysz w FOTOGALERII
Przed sobotnim pojedynkiem ekipy MKS-u”Gamrat” MOSiR Jasło i Błękitnych Ropczyce okupowały dolne rejony tabeli grupy 4. siatkarskiej II Ligi Mężczyzn. W nieznacznie lepszym położeniu byli jaślanie, którzy z 9 punktami na koncie plasowali się na 8. pozycji w ligowym zestawieniu. Błękitni z kolej zajmowali 11 (przedostatnie) miejsce w tabeli. Obie drużyny dzielił jednak zaledwie jeden punk. Zwycięstwo we własnej hali z niżej notowanym przeciwnikiem z pewnością dałoby gospodarzom nieco więcej komfortu przed kolejnymi pojedynkami.
Gra w pierwszej partii była bardzo wyrównana. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie choćby dwupunktowej przewagi. Rywalizacja toczyła się w myśl zasady – punkt za punkt, co gwarantowało emocje w samej końcówce premierowego seta. Kluczowa dla losów rywalizacji w pierwszej partii była akcja, w której Bartosz Uchman zatrzymał pojedynczym blokiem atak Dominika Paszka. Po tym zagraniu jaślanie prowadzili 24:22. Ostatecznie gospodarze wygrali pierwszego seta 25:23. Decydujący punkt zdobyli po błędzie gości. Doskonale znany jasielskiej publiczności Mateusz Armata posłał piłką na aut przy próbie ataku.
Początek drugiej partii odzwierciedlał w pełni to, jak przebiegał pierwszy set. Zawodnicy obydwu drużyn, dobre zagrania przeplatali tymi, które przynosiły punkty, ale ekipie przeciwnej. W początkowej fazie seta przyzwoitą skutecznością w ataku popisywał się Bartosz Uchman. Goście nie potrafili znaleźć recepty na zatrzymanie piłek uderzanych z dużą precyzją przez zawodnika MKS-u. Ważne punkty dorzucili także Kamil Poręba i Bartosz Soboń. Po tym jak rozgrywający zespołu gospodarzy zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, podopieczni Bartosza Kilara prowadzili trzema punktami (12:9). Kiedy wydawało się, że jaślanie pewnie kroczyć będą do zwycięstwa w drugim secie, obraz gry zmienił się o sto osiemdziesiąt stopni. Błękitni coraz lepiej zaczęli radzić sobie w polu zagrywki, co miało bezpośrednie przełożenie na postawę gospodarzy w przyjęciu. Jakby tego było mało, goście poprawili grę blokiem. Kacper Kałucki, Jakub Olechowski i Bartosz Uchman bezskutecznie próbowali znaleźć sposób na przełamanie bloku Błękitnych. Drugi set zakończył się zwycięstwem gości 25:17.
W trzeciej i czwartej partii Błękitni potwierdzili swoją dominację w meczu. W przeciwieństwie do gości jaślanie mieli spore kłopoty w przyjęciu zagrywki i rozegraniu. Popełniali też mnóstwo błędów w polu zagrywki. Na siatce dzielił i rządził Dominik Paszek. Spora w tym zasługa Marcina Białorudzkiego, który szybkim rozegraniem utrudniał gospodarzom postawienie skutecznego bloku. Dwa ostatnie sety zakończyły się wynikiem 25:21 i 25:19 na korzyść gości. Błękitni wygrali mecz 3:1 zgarniając tym samym komplet punktów.
MKS „Gamrat” MOSiR Jasło - KS Błękitni Ropczyce 1:3 (25:23, 17:25, 21:25, 19:25)
MKS „Gamrat” MOSiR Jasło: Bartosz Soboń, Bartosz Uchman, Karol Wrona, Kacper Kałucki, Dominik Czaja, Kamil Poręba, Piotr Kulikowski (libero) oraz Mikołaj Pezda, Bartosz Pichla, Karol Redyk, Jakub Olechowski. Trener: Bartosz Kilar.
Błękitni Ropczyce: Marcin Białorudzki, Łukasz Polański, Mateusz Armata, Dominik Paszek, Mateusz Kłoda, Maciej Opiela, Dominik Bodziak (libero) oraz Filip Rudzki, Jacek Libucha. I Trener: Michał Betleja. II trener: Arkadiusz Siuta.
MD
