Bożonarodzeniowa gorączka
W Jaśle trwają już świąteczne przygotowania, mimo iż do świąt pozostały dwa tygodnie. Końcem października półki w marketach są przepełnione bożonarodzeniowymi ozdobami, a wystawy sklepowe wprost zachęcają ludzi do zakupowego szaleństwa.


Klient na wagę złota
Okres przedświąteczny jest to czas największych obrotów dla właścicieli sklepów. Mikołajki sprawiają, że ludzie biegają od butiku do butiku w poszukiwaniu prezentu dla najbliższych. Wyprzedaże i promocje kuszą, by z nich korzystać. W Jaśle jest duża konkurencja. Są dwie galerie i mnóstwo mniejszych sklepików, dlatego każdy klient jest dla nich na wagę złota.

W sklepie „Aneta” w Jaśle obniżki są nawet o 100 złotych na płaszczach, kurtkach czy futerkach z firmy „Ryłko”. Według właściciela Jerzego Piszczka nie ma u niego „sztywnych” cen, można podejmować negocjacje.
Większe zyski
W „Butiku” w galerii Europa przygotowania do handlu świątecznego rozpoczynają się początkiem listopada. - Zapełniamy sklep i magazyn towarem. Dodatkowo na Sylwestra przygotowujemy dla naszych klientów specjalną kolekcję – zachęca Michał Górczyński, koordynator regionalny ds. handlowych i visual merchandisingu. To czas większych zysków. - Obroty wzrastają wszędzie, także i u nas, to normalna sytuacja – dodaje.
Większość jednak mieszkańców zabiegana pracą i codziennymi sprawami, świąteczne zakupy pozostawia na ostatni moment. Wtedy kolejki w supermarketach mogą być naprawdę długie, a klient zbulwersowany czekaniem. W końcu to bożonarodzeniowa gorączka.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl

