Brodzimy po kostki w błocie!
Mieszkańcy wielokrotnie interweniowali do władz miasta w sprawie ulicy Łąkowej. Od kiedy wykonano kanalizację sanitarną nie zrobiono nic, aby poprawić przejście i przejazd przez drogę stanowiącą skrót do centrum osiedla Sobniów. - Chodzimy brzegami, żeby omijać największe błoto. Na tyle lat ile istnieje ul. Łąkowa żadnego kamyczka nowego nie dali, nic się tutaj nie robi. Jest jeszcze gorzej! - mówi zdenerwowana Teresa Dzierga.

Błotna, a nie Łąkowa
Mieszkańcy zaprosili mnie na ul. Łąkową, abym zobaczyła na własne oczy stan drogi jaki pozostał po ubiegłorocznych pracach związanych z przyłączem kanalizacji sanitarnej wykonanej przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Jaśle. To co zobaczyłam bardzo mnie zaskoczyło. Ul. Łąkowa podlega przecież pod miasto. W XXI wieku, żeby tak wyglądał dojazd do domu i pól? Wstyd! Pani Teresa Dzierga, która mieszka przy ul. Łąkowej wie, że gdyby nie dobre relacje z sąsiadem, który jest właścicielem drogi stanowiącej alternatywny przejazd – zostałaby odcięta od świata. Dlaczego? Sama przekonałam się na własnej skórze. Żałuję, że nie ubrałam kaloszy, bo buty po przejściu niedługiego odcinka nie nadawały się już do wejścia na salony. Ulica Łąkowa na długości 160 metrów jest błotnista nie do przejścia ani przejazdu. Stanowi jednak bardzo ważne połączenie nie tylko dla jednej mieszkanki, ale również innych osób z sąsiednich ulic.



- Dzieci nie mają możliwości przejścia tą drogą do szkoły pomimo, że mają stąd dużo bliżej i nie muszą przechodzić przez jezdnię. W obecnej sytuacji chodzą na około przy bardziej ruchliwej ulicy. Zamiast w 15 min, do szkoły dochodzą w 40 min. - wyjaśnia Bożena Madej, mama dwójki dzieci.



Odcięta od świata


Droga ta choć nie asfaltowa to przed wykonaniem inwestycji przez MPGK w Jaśle była znośna i dobra do przejścia. Mieszkańcy nie negują, że prace nie były potrzebne. Owszem, ale dlaczego nikt nie poprawił jej na tyle, aby można byłoby z niej korzystać? - Droga jest w takim stanie, że nawet w lesie są lepsze ścieżki. Nie była to droga rewelacyjna, ale nie było problemu z przejazdem i przejściem, jak się to mówi suchą stopą. Tędy jeździły samochody do ośrodka rekreacyjnego przy ul. Kwiatowej - podkreśla Jan Pawłowski. - Pani Dzierga jest odcięta od świata. W razie jakiejkolwiek potrzeby nie dojechałoby do niej pogotowie, czy straż pożarna. Byliśmy w urzędzie, ale nadal bez efektów. Nikt nic nie robi! - mówi zbulwersowany. - Obiecują, ale to nic nie kosztuje. Nie mówię o asfaltach, autostradach, ale o utwardzonej drodze, przez którą bez przeszkód można przejść! - dodaje.

Teresa Dzierga mieszka przy ul. Łąkowej od 30 lat. Jak sama wspomina, nie pamięta, żeby przez te lata miasto poprawiało stan drogi. Stwierdzenie przez urzędnika miasta, że droga w tym miejscu jest właściwie nie potrzebna - można uznać za nietakt i ignorowanie problemu, który nie da się ukryć – istnieje. - Urząd może sobie stwierdzić, że to nie potrzebne, ale fizycznie droga istnieje – przypomina J. Pawłowski. - Obuwie ciągle przebieram. Chodzimy brzegami, żeby omijać największe błoto. Kanalizację zrobili, ale żadnej ziemi nie wywieźli. Podłoże drogi podniosło się o około 50 cm. Nałożyli gliny tyle, że jak popada to widać, że dreny są poprzerywane – dodaje pani Teresa.

W sprawie utwardzenia ul. Łąkowej zabiegał w mieście radny osiedla Sobniów Krzysztof Pec, który został zapewniony, że w najbliższym czasie zostanie to wykonane. - Po otrzymaniu zapewnienia, że miasto zajmie się tą sprawą, oczekiwałem pozytywnych działań w tej kwestii. Jednak, gdy zauważyłem, że nic nie zostało zrobione, podjąłem kolejne kroki, a mianowicie problem poruszyłem na sesji 6 lutego br. Zgodnie z moją wiedzą droga w najbliższym czasie zostanie gruntownie przebudowana – wyjaśnił.
Jak sprawę przejezdności i obecnego stanu drogi wyjaśnia jasielski magistrat? - W 2015 roku MPGK Sp. z o.o. w Jaśle wykonała na tym odcinku drogi kanalizację sanitarną. Z uwagi na dotychczasową gruntową nawierzchnię ulicy wykonawca robót kanalizacyjnych dokonał odtworzenia nawierzchni do stanu pierwotnego. Nie mniej jednak obecnie nawierzchnia po okresie zimowym jest grząska i wymaga dodatkowego utwardzenia kruszywem. Utwardzenie to zostanie wykonane w okresie wiosennym po nastaniu korzystnych warunków atmosferycznych. Zainteresowana mieszkanka korzystająca z tej ulicy o zamiarach utwardzenia została poinformowana w trakcie przeprowadzonej w lutym br. wizji w terenie z udziałem wykonawcy robót i pracownika urzędu miasta – poinformowała Agata Koba, rzecznik prasowy UM w Jaśle.
O zdanie również poprosiliśmy prezesa MPGK w Jaśle Jana Kmiecika. Zaznaczył, że inwestycja była przeprowadzana wspólnie z miastem. Wedle ustaleń przedsiębiorstwo było odpowiedzialne za wykonanie robót, natomiast zarządca drogi za doprowadzenie jej do stanu używalności. Jak zwykle, zabrakło pieniędzy. - Teraz mieszkańcy chcą znaleźć winnego. Jeśli tylko będą dobre warunki atmosferyczne zostanie to zrobione, na pewno w kwietniu – podkreśla prezes Kmiecik.
Miejmy nadzieję, że mieszkańcy nie będą musieli ponownie interweniować w sprawie błotnistej ulicy Łąkowej ani żadnej innej w mieście Jaśle.

Źródło: Google Maps. Tak wyglądała ulica Łąkowa przed pracami w 2013 r.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
