Budżet (nie)obywatelski
Pierwszy w historii Jasła budżet obywatelski budzi ogromne kontrowersje. W trakcie głosowania pojawiły się wątpliwości, co do prawidłowości jego przebiegu. Na 4 z 24 projektów, w krótkim czasie oddano bowiem znaczną liczbę głosów. Jasielski magistrat bada, czy nie doszło o złamania zasad zawartych w regulaminie.

fot. pixabay.com
Jasielski Budżet Obywatelski 2019 miał stanowić skuteczny bodziec do podjęcia przez mieszkańców miasta szeroko rozumianej aktywności w przestrzeni publicznej. Lokalne grupy skupione wokół określonego konceptu, otrzymały możliwość uzyskania środków finansowych, dla jego realizacji. Początki budżetu były niezwykle obiecujące. W jego ramach zgłoszono bowiem 33 projekty, których łączna wartość opiewała na kwotę 2 mln 893 tys. zł. Ostatecznie po przeprowadzonej przez specjalnie w tym celu powołany zespół weryfikacji do rywalizacji o pulę 300 tys. zł przystąpiły 24 projekty.
Głosowanie rozpoczęło się 21 listopada. W ciągu pierwszych kilku tygodni nie budziło ono większych emocji. Na czele listy rankingowej przez długi czas znajdowały się dwa projekty. Jeden zakładał wykonanie drenażu boiska sortowego w Jaśle, przy ul. Śniadeckich 15, drugi zaś organizację przeglądu zespołów muzycznych i festiwalu „Rock in Jasło”. Mieszkańcy, którzy gotowi byli oddać swój głos na wybrane projekty (regulamin zakładał, że można oddać głos na pięć projektów) musieli często borykać się z trudnościami, związanymi z procedurą głosowania internetowego. Kłopoty z rejestracją konta, logowaniem w ramach "Miejskiego Systemu Konsultacji Społecznych" (MSKS) spędzały sen z powiek nie tylko głosującym, lecz również urzędnikom, którzy nie szczędzili wysiłków, aby system działał sprawnie.
Głosy i wątpliwości
Na tydzień przed zakończeniem głosowania baczni obserwatorzy MSKS stali się mimowolnymi świadkami przysłowiowych „cudów”. Oto, w ciągu zaledwie kilku dni (od 7 do 9 grudnia), cztery z projektów zanotowały lawinowy wzrost oddanych na nie głosów. Wzbudziło to poważne wątpliwości autorów pozostałych projektów, czego wyraz dali oni między innymi poprzez aktywność w popularnych portalach społecznościowych. Nie zwlekając zdecydowali się zgłosić swoje zastrzeżenia urzędnikom jasielskiego magistratu. Efektem było swoistego rodzaju „zamrożenie” głosów oddanych na wspomniane projekty. Do dziś jednak nie wiadomo, jakie będą ostateczne losy głosowania. Co z zawieszonymi głosami? Czy zostaną one przywrócone i zmienią kolejność projektów na liście? Wreszcie, czy doszło do nadużyć, za co osoby, które dopuściły się sprzeniewierzenia nie tylko zapisom regulaminu, lecz przede wszystkim elementarnym zasadom współżycia społecznego powinny ponieść konsekwencje?
O odpowiedź m.in. na tak postawione pytania poprosiliśmy Urząd Miasta w Jaśle. Trudno uznać ją jednak za satysfakcjonującą. Nosi ona, bowiem znamiona ogólnikowości, co oznacza, że jedynie w ograniczonym zakresie rzuca światło na problem weryfikacji głosów oddanych na poszczególne projekty. UM informuje, że „Obecnie trwają czynności kontrolne dotyczące oceny prawidłowości przebiegu głosowania elektronicznego w ramach Jasielskiego Budżetu Obywatelskiego”. Nie jest to oczywiście tajemnicą. Wystarczy wspomnieć, że 13 grudnia 2018 r. Ryszard Pabian, burmistrz Jasła wydał zarządzenie w sprawie powołania czteroosobowego zespołu do spraw przeprowadzenia kontroli oceny prawidłowości przebiegu głosowania. Urzędnicy nie podają numerów oraz nazw projektów, którym zawieszono głosy. Do naszej redakcji już w ubiegły poniedziałek docierały sygnały, że były to projekty o numerach 21, 32, 4 oraz 17.
Weryfikacja
Z informacji, jakie udało nam się uzyskać wynika także, że zasadnicze wątpliwości w materii głosowania internetowego dotyczyły oddawania głosów w bardzo krótkich odstępach czasu na podobnie tworzonych adresach mailowych i tych samych domenach. Do wczoraj zweryfikowanych zostało niespełna 20 proc. spośród wszystkich wątpliwych adresów. Uznano je ostatecznie za prawidłowo oddane. Co do pozostałych trwa proces weryfikacji. Procedura oceny prawidłowości oddanych głosów opisana przez UM ma niebagatelne znaczenie w kontekście ustalenia ostatecznej listy projektów, które uzyskają finansowanie. Nieprawidłowości, o których mowa, sugerują, że jedna osoba mogła dopuścić się wielokrotnego głosowania, w imieniu innych osób. Działanie takie stoi w sprzeczności z zapisami regulaminu. Jak bowiem stanowi § 9. punkt 3. „Głosowanie odbywa się jednorazowo i bezpośrednio”. Zasada bezpośredniości nie pozostawia wątpliwości, że każdy głos powinien zostać oddany osobiście przez głosującego na wybrane projekty. Nie przewiduje ona występowania elementów pośrednich, jak np. pełnomocników. Tak oddane głosy z zasady są wadliwe.
Na pytanie dotyczące tego, czy wątpliwe głosy zostały oddane z tego samego urządzenia, nie uzyskaliśmy odpowiedzi. UM nie odpowiedział jednoznacznie, czy zdecyduje się skierować sprawę do rozpatrzenia odpowiednim służbom, policji, bądź też prokuraturze. W odpowiedzi czytamy jedynie, że „Możliwość weryfikacji wszystkich wątpliwych głosów przez Urząd Miasta w Jaśle jest ograniczona, a sprawdzić to i wyjaśnić mogą jedynie inne organy uprawnione do uzyskiwania danych telekomunikacyjnych i internetowych”. Nie oznacza to, że urzędnicy nie dokładają starań, aby dokonać lustracji „podejrzanych” głosów. Na adresy mailowe, którymi posłużono się oddając dyskusyjne głosy rozsyłano bowiem wiadomość o następującej treści: „Zespól Kontrolny powołany zarządzeniem nr 67/2018 Burmistrza Miasta Jasła z dnia 13 grudnia 2018 r. do przeprowadzenia kontroli oceny prawidłowości przebiegu głosowania w ramach Jasielskiego Budżetu Obywatelskiego – prosi o udzielenie informacji (potwierdzenie) czy głosował Pan/Pani osobiście na projekty w ramach budżetu obywatelskiego na rok 2019, posługując się swoim numerem PESEL wprowadzonym podczas rejestracji konta”. Na odpowiedzi zespół oczekiwał do 19 grudnia. Zespół prosił również o podanie numeru telefonu. Pozostaje wątpliwość, czy osoba, która poprzez założenie konta e-mail z premedytacją oddała głos na konkretny projekt wykorzystując nie swój numer PESEL odpowie na wiadomość przecząco.
Uzbrójmy się w cierpliwość
Przed 31 grudnia 2018 r., a wiec przed ostatnim terminem zatwierdzającym listę projektów do realizacji oraz ich upublicznieniem, UM w Jaśle wyda, jak nas zapewniono, stosowny komunikat w sprawie trwającej procedury weryfikacji oddanych głosów. Miasto gwarantuje również, że środki w ramach budżetu nie przepadną. Na chwilę obecną trudno stwierdzić jednak, kiedy dowiemy się, jakie będą ostateczne wyniki głosowania.
Jasielski Budżet Obywatelski w zamyśle pomysłodawców stanowić miał dowód na to, że w lokalnej wspólnocie samorządowej tkwi olbrzymi potencjał i która gotowa jest do aktywnego uczestnictwa w życiu publicznym Jasła. Wygląda jednak na to, że kapitał społeczny, związany z realizacją budżetu partycypacyjnego rozmieniony został na drobne. Na tak malujący się obraz złożyły się dwie kwestie. Po pierwsze niedoskonałe rozwiązanie technologiczne, które po części stało się źródłem wątpliwości, o których mowa. Po drugie zaś, co należy uznać za bardziej znaczące, niedojrzałość i brak odpowiedzialności osób, które mogły dopuścić się nadużycia. Po raz kolejny okazało się, że w życiu jasielskiej społeczności kluczowe znaczenie odgrywają partykularne interesy wąskich grup, które gotowe są podeptać marzenia pobratymców, bez względu na wszystko. W takich okolicznościach budowanie nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego, świadomego własnych praw i obowiązków, zjednoczonego w staraniach o lepsze jutro dla Jasła jest najzwyczajniej w świecie niemożliwe.
MD

