Burmistrz dla Jasła contra Burmistrz dla Jaślan
Brzmi podobnie, a jednak to nie to samo. To pierwsze hasło należy do Janusza Przetacznika, kandydata na burmistrza z Forum Jasielskiego, drugie łudząco podobne do Andrzeja Czerneckiego, jego kontrkandydata z KWW „Jaślanie”. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jeszcze do poniedziałku hasło wyborcze poprzedniego burmistrza mówiło o doświadczeniu i sukcesie. Skąd ta nagła zmiana?


- W poniedziałek z zażenowaniem i smutkiem spotkałem się z hasłem zamieszczonym na plakatach wyborczych kandydata zgłoszonego przez KWW „Jaślanie” Andrzeja Czerneckiego, który zmienił swoje hasło i zaproponował wyborcom inne: „Burmistrz dla Jaślan”. Jego pierwszy plakat miał inne hasło: „Doświadczenie gwarancją sukcesu”. To jest sygnał dla wyborców, czy od tego powinno się zaczynać kampanię wyborczą? Skoro tak wygląda kampania, to jak będzie wyglądała kolejna kadencja władz samorządowych Andrzeja Czerneckiego i radnych pochodzących z jego komitetu wyborczego? – zastanawia się Janusz Przetacznik.

Pełnomocnik Czerneckiego widzi jednak różnicę, którą usiłuje nam wytłumaczyć. - Pan Przetacznik ma „Burmistrz dla Jasła”, a to co innego niż „Burmistrz dla Jaślan”. Moim skromnym zdaniem pan Przetacznik mówiąc o Jaśle, mówi o budynkach, a my pochylamy się nad problemem człowieka – wyjaśnia nam Krzysztof Czeluśniak.

Forum Jasielskie jako pierwszy komitet zarejestrował listy wyborcze na trzy dni przed upływem terminu. Był także pierwszym komitetem, który uruchomił stronę internetową z hasłem „Burmistrz dla Jasła”.- Nasz komitet jest przekonany, że burmistrzem dla miasta Jasła będzie Janusz Przetacznik, stąd nasze hasło było jednoznaczne. Nie kandydat, ale burmistrz dla Jasła, wskazując na moją osobę, która posiada doświadczenie, kompetencje i wizje jego rozwoju – mówi prezes JSM.
Z kolei Czeluśniak twierdzi, że „Jaślanie” mają trzy hasła wyborcze. Dwa dni z nich zostały już ujawnione, a trzecie pojawi się niebawem.– „Burmistrz dla Jaślan” jest wzmocnieniem tego pierwszego „Doświadczenie gwarancją sukcesu” - przekonuje Elżbieta Bernal. Podkreśla jednak, że dla „Jaślan” ważni są wyborcy, a nazwa jest drugoplanowa.

Podobnie sytuacja ma się z Andrzejem Dybasiem. „Jaślanie” wystawiają kandydata o znanym nazwisku. Jednak jego osoba jest zagadką. Plakat wyborczy jest do tego stopnia skromny, że nie ma nawet zdjęcia kandydata. Celowy zabieg marketingowy czy próba wejścia do rady na plecach obecnego przewodniczącego Rady Miejskiej Jasła? Lider Forum uważa, że ktoś podszywa się pod ich kandydata Andrzeja Dybasia, a to już nie może być przypadek. - My naszego Andrzeja Dybasia nie ukrywamy, pokazujemy jego zdjęcie, wskazujemy wyborcom przebieg jego drogi zawodowej, a obecnie działalność w samorządzie miejskim już drugą kadencję. Czy tak powinna wyglądać kampania wyborcza – zastanawia się Przetacznik.

(kp)
