„Była dla nich jak mama”. Dom Dziecka w Kołaczycach tonie we łzach za panią Beatą
Dzisiaj w Sobniowie odbędzie się ostatnie pożegnanie Beaty Maczugi-Brzyskiej, długoletniej pracownicy Domy Dziecka w Kołaczycach. - Była osobą otwartą, empatyczną, dzieci traktowała jak swoje własne. Odejście pani Beaty to niepowetowana strata – mówi Renata Pięta, dyrektor Domu Dziecka w Kołaczycach.

fot. archiwum prywatne
„Była aniołem na ziemi”
Beata Maczuga-Brzyska była długoletnią pracownicą Domu Dziecka w Wolicy i w Kołaczycach. Zmarła 29 września br. w wieku 50 lat. Swojej pracy na rzecz dzieci poświęciła 24 lata, najpierw jako wychowawca, a ostatnie lata jako pedagog. Dla wszystkich, którzy znali panią Beatę to ogromna strata i niewyobrażalny ból, który jest nie do zniesienia. Bardzo mocno przeżyły to dzieci z Domu Dziecka, które pytają „dlaczego ją to musiało spotkać?”. Traktowała je jak własne, a oni kochali ją jak matkę. Wychowankowie z Domu Dziecka napisali wzruszający list.
„Nasza najcudowniejsza Beti była przykładem ludzkiego dobra. Kochała pomagać ludziom mimo tego, że nie zawsze było u niej kolorowo. Zawsze starała się znaleźć rozwiązanie nawet w najcięższej sytuacji. Dla nas wychowanków była największym wsparciem, powodem do codziennego uśmiechu. "Nie zasłużyłaś na to ale wiemy że tam u góry będzie ci lepiej". Wiktoria Patryk Dawid Michał i Julia zwracają się do niej ze szczególnymi podziękowaniami, to ona w największym stopniu dała im miłość, opiekę i ogromne wsparcie. Nie traktowali jej jak każdego innego wychowawce ponieważ traktowali ją jak swoją mamę. Cały dom dziecka rozpacza, pyta dla dlaczego akurat ona .. Beti była wesołą kobietą, lubiła żartować. Kochaliśmy spędzać z nią czas. Czujemy ogromną pustkę bez niej. Kochamy cię nasz cudowny Aniołku i wierzymy, że kiedyś się spotkamy”.
- Była osobą otwartą, empatyczną, dzieci traktowała jak swoje własne. Na czas świąt proponowała dzieciom, że zabierze je na wycieczkę, aby oderwać je od tej smutnej rzeczywistości. Poświęcała swój czas, aby być z nimi. Dzieci były dla niej najważniejsze – mówi Renata Pięta, dyrektor Domu Dziecka w Kołaczycach. - Odejście pani Beaty to niepowetowana strata. Dzieci bardzo rozpaczają – dodaje ze smutkiem.
Dzisiaj odbędzie się ostatnie pożegnanie pani Beaty. O godzinie 13.30 w Kościele parafialnym w Sobniowie zostanie odmówiona modlitwa różańcowa, a po niej msza żałobna o godzinie 14.00. Zmarła zostanie odprowadzona na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarz parafialny w Sobniowie.
id

