Chcemy godnie żyć!
Pan Józef i jego sąsiad Kazimierz mieszkają na końcu ul. 3 Maja na tzw.”pohulance”. Od lat interweniują do władz miejskich, aby te zajęły się sprawą utwardzenia drogi, która przy większych inwestycjach, jakie miały tam miejsce została zniszczona. Pozostało po niej jedynie błoto i warstwa unoszącego się kurzu.

Pan Józef mieszka na końcu ul. 3 Maja prowadzącej do tzw. „kraty”. Od lat prosi władze miasta, aby poprawiły stan drogi, która jest na terenie miasta Jasła. Burmistrzem wówczas była Maria Kurowska. To do niej po raz pierwszy zwrócił się pan Józef o pomoc. Co prawda, na ścieżkę wysypano żwirek, który na pewien czas zdawał egzamin, jednak nie trwało to zbyt długo, bo problem wciąż istniał. Zarówno on sam jak i jego sąsiedzi mają problem z dojazdem do swoich posesji. W okresie zimowym, gdy są wysokie mrozy na własną rękę posypują ten fragment drogi popiołem. W poprzednich latach przy dużych opadach śniegu musieli ją odśnieżać łopatami, gdyż firma, która wygrała przetarg na odśnieżanie pomijała ten fragment.

- Niedaleko znajduje się znane jaślanom kąpielisko na tak zwaną „kratę”. W lecie ta droga jest wysuszona. Przez cały dzień przyjeżdża tutaj dużo ludzi. Cały kurz, który powstaje wiatr zdmuchuje na nasze posesje. Jest to dla nas uciążliwe, bo mamy brudne okna, pranie, nie wspominając już o zieleni. To wszystko jest zakurzone – skarży się pan Józef.

Wiele lat wcześniej prowadzonych było kilka inwestycji. Po pierwsze budowany był most, po których obecnie przejeżdżamy na ul. 3 Maja w Jaśle. Zastąpił on wówczas most drewniany. Naprawiane były także wały przeciwpowodziowe, czy budowano linie światłowodowe. W tym okresie przez tę drogę, o której wspominał pan Józef przejechało setki pojazdów ciężarowych. To one zdaniem mieszkańców przyczyniły się do tego, że ta droga jest w takim stanie.





- Jest to stary odcinek drogi 3 Maja. W tym miejscu był most drewniany w kierunku na Gorlice, który z chwilą wybudowania nowego został rozebrany. W tym czasie warstwa asfaltu została zdjęta spychaczami i pozostawiono nam takie błotko – dodaje pan Józef.
Pan Kazimierz również mieszka przy tej ulicy. Wprowadził się z żoną do nowego domu w latach 90. Już wtedy ten fragment drogi wyglądał źle. Jak podkreślają, to nieustająca walka z błotem, kałużami i dziurami. Mieszkańcom zależy, aby wreszcie władze pochyliły się na tym problemem. Utwardzenie 300 metrów drogi ich zdaniem to niewielki koszt. - Trzeba tylko chęci. Gdyby mieszkał tu ktoś ważny to ta droga byłaby dawno zrobiona. 2 lata temu położono nową nawierzchnię na drodze, przy której mieszka burmistrz Czernecki, tuż przed końcem jego kadencji choć droga miała porządny asfalt. Każdy człowiek wedle konstytucji ma prawo do szczęścia i godnego życia, a nas tutaj się tego pozbawia. Glosowaliśmy na burmistrza Pabiana. Teraz już nie będziemy chyba, że nam zrobi drogę. Na wiosnę obok mnie wprowadzi się dziewięć nowych rodzin. Miasto powinno wreszcie o nas zadbać! - apeluje pan Józef.

Władze miasta wzięły głos w tej sprawie. Wiceburmistrz Antoni Pikul wrócił do czasów, kiedy budowany był most na rzece Wisłoce i modernizowano ul. 3 Maja w Jaśle. Wówczas nie było jeszcze samorządów, a istniała administracja państwowa. Wszystkie grunty należały wtenczas do skarbu państwa. Dopiero w latach 90., kiedy powstały samorządy drogą komunalizacji ta działka przy ul. 3 Maja przeszła na majątek Jasła. - Nie jest to droga, ale działka – tłumaczy wiceburmistrz Pikul. - Wykonanie 300 metrów drogi asfaltowej bez chodników to koszt około 100 tys. zł. Rocznie na naprawę 120 km dróg asfaltowych w mieście Jaśle mam w budżecie na tę chwilę 600 tys. zł. Na chwile obecną nie będziemy inwestować w końcowy odcinek bocznej działki, która nawet nie jest drogą. Co roku przeprowadzamy przegląd oraz sprzątanie ulic przez firmę na nasze zlecenie. W skali potrzeb jakie stoją przed miastem na pewno nie pójdziemy w asfaltowanie docelowe – podkreśla.
Ulica boczna 3 Maja została zgłoszona firmie odśnieżającej do wykazu. Ponadto Antoni Pikul przypomina, że co roku sprawdzany jest stan dróg i ulic. W przypadku większych potrzeb szkody są naprawiane na bieżąco. Na chwilę obecną miasto nie jest w stanie przeznaczyć jakichkolwiek pieniędzy na wykonanie asfaltowej drogi.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
