Co reformy zrobiły ze szkół?
24
Jasielscy nauczyciele niechętnie zabierają głos w sprawie reformy edukacji, jednak nieoficjalnie wypowiadają się na jej temat raczej krytycznie. Oceny części akademików, mogących poczynać sobie śmielej od nauczycieli, nie zostawiają zaś na wprowadzonych zmianach suchej nitki.

Zdaniem niektórych jasielskich nauczycieli (którzy jednak chcieliby pozostać anonimowi) reforma doprowadziła do obniżenia poziomu kształcenia. W ich opinii uczniowie nie potrafią rozwiązywać problemów badawczych, ponieważ program kształcenia narzuca schematyzm myślenia.
Inni zaznaczają, że jakkolwiek ciężko jednoznacznie stwierdzić zmianę poziomu uczniów, wyraźnie widać, iż pracują oni zupełnie inaczej. Gdy idzie o nauki humanistyczne, uczniowie bardziej dbają o rozpracowanie kluczy maturalnych, niż rzetelne zapoznanie się ze źródłami, nie wspominając – w przypadku języka polskiego – o walorach artystycznych utworów. Ponadto, ciągła praca na fragmentach przekonuje uczniów, że czytanie całych książek jest zbędne – twierdzą nauczyciele.
I rzeczywiście trudno nie zadać sobie pytania, jak możliwe jest poznanie zasad kompozycji całości (np. książki), jeśli nigdy się z takową nie obcowało.
Bardziej dosadne opinie na temat reformy przeczytać można choćby w najnowszym, właśnie wydanym, numerze kwartalnika Pressje (w Jaśle dostępnym w niektórych księgarniach), zawierającym cały dział poświęcony edukacji. Doktor Aneta Gawkowska, nauczyciel akademicki z Krakowa w swym artykule stwierdza wprost, że z roku na rok poziom absolwentów szkół średnich jest coraz niższy, zarówno pod względem wiedzy jak umiejętności abstrakcyjnego myślenia. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy, zdaniem autorki, jest przekonanie, iż można rozwijać kreatywność bez dostarczania wiedzy. Gawkowska żali się przy tym, iż spora grupa nauczycieli krytycznie oceniająca reformy edukacji ogranicza się do narzekania, zamiast zrzeszać się i dążyć do odwrócenia szkodliwych procesów.
Cóż, jeśli reformom rzeczywiście należy się tak surowa krytyka, wypada chyba jedynie zachęcać nauczycieli i rodziców – w tym jasielskich – do działań zapobiegających jej złym skutkom.

Co natomiast z planami, których skutków nie możemy jeszcze zaobserwować? Z dyrektorem I Liceum Ogólnokształcącego w Jaśle – Zbigniewem Waszkielem – rozmawialiśmy o zmianach w systemie edukacji związanych z odejściem od kształcenia ogólnego na rzecz większej specjalizacji, oraz różnicowaniem poziomu nauczania języków.
Zdaniem dyrektora trudno jednoznacznie ocenić te pomysły. Specjalizacja z pewnością pomoże uczniom, którzy chcieliby poświęcić więcej czasu na naukę interesujących ich przedmiotów, np. biologii, pod kątem przyszłych studiów medycznych. Z drugiej strony, mówi dyrektor, należy spodziewać się obniżenia poziomu wiedzy ogólnej. Ktoś kto nie będzie specjalizował się w historii będzie miał o niej dużo mniejsze pojęcie niż wychowanek „starego” systemu.
Z kolei zróżnicowanie poziomu nauki języków – czyli wprowadzenie grupowego, zamiast klasowego, systemu uczenia – mogłoby, zdaniem Waszkiela, umożliwić szybsze postępy lepszym uczniom. Jednak pomysł ten nie spotka się raczej z przychylnością rodziców dzieci, którzy mieliby trafić do grup słabszych.
Jeśli macie swoje zdanie na temat przeprowadzonych już i planowanych zmian w systemie nauki, chętnie się z nimi zapoznamy!
(ks)

Zdaniem niektórych jasielskich nauczycieli (którzy jednak chcieliby pozostać anonimowi) reforma doprowadziła do obniżenia poziomu kształcenia. W ich opinii uczniowie nie potrafią rozwiązywać problemów badawczych, ponieważ program kształcenia narzuca schematyzm myślenia.
Inni zaznaczają, że jakkolwiek ciężko jednoznacznie stwierdzić zmianę poziomu uczniów, wyraźnie widać, iż pracują oni zupełnie inaczej. Gdy idzie o nauki humanistyczne, uczniowie bardziej dbają o rozpracowanie kluczy maturalnych, niż rzetelne zapoznanie się ze źródłami, nie wspominając – w przypadku języka polskiego – o walorach artystycznych utworów. Ponadto, ciągła praca na fragmentach przekonuje uczniów, że czytanie całych książek jest zbędne – twierdzą nauczyciele.
I rzeczywiście trudno nie zadać sobie pytania, jak możliwe jest poznanie zasad kompozycji całości (np. książki), jeśli nigdy się z takową nie obcowało.
Bardziej dosadne opinie na temat reformy przeczytać można choćby w najnowszym, właśnie wydanym, numerze kwartalnika Pressje (w Jaśle dostępnym w niektórych księgarniach), zawierającym cały dział poświęcony edukacji. Doktor Aneta Gawkowska, nauczyciel akademicki z Krakowa w swym artykule stwierdza wprost, że z roku na rok poziom absolwentów szkół średnich jest coraz niższy, zarówno pod względem wiedzy jak umiejętności abstrakcyjnego myślenia. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy, zdaniem autorki, jest przekonanie, iż można rozwijać kreatywność bez dostarczania wiedzy. Gawkowska żali się przy tym, iż spora grupa nauczycieli krytycznie oceniająca reformy edukacji ogranicza się do narzekania, zamiast zrzeszać się i dążyć do odwrócenia szkodliwych procesów.
Cóż, jeśli reformom rzeczywiście należy się tak surowa krytyka, wypada chyba jedynie zachęcać nauczycieli i rodziców – w tym jasielskich – do działań zapobiegających jej złym skutkom.
Co natomiast z planami, których skutków nie możemy jeszcze zaobserwować? Z dyrektorem I Liceum Ogólnokształcącego w Jaśle – Zbigniewem Waszkielem – rozmawialiśmy o zmianach w systemie edukacji związanych z odejściem od kształcenia ogólnego na rzecz większej specjalizacji, oraz różnicowaniem poziomu nauczania języków.
Zdaniem dyrektora trudno jednoznacznie ocenić te pomysły. Specjalizacja z pewnością pomoże uczniom, którzy chcieliby poświęcić więcej czasu na naukę interesujących ich przedmiotów, np. biologii, pod kątem przyszłych studiów medycznych. Z drugiej strony, mówi dyrektor, należy spodziewać się obniżenia poziomu wiedzy ogólnej. Ktoś kto nie będzie specjalizował się w historii będzie miał o niej dużo mniejsze pojęcie niż wychowanek „starego” systemu.
Z kolei zróżnicowanie poziomu nauki języków – czyli wprowadzenie grupowego, zamiast klasowego, systemu uczenia – mogłoby, zdaniem Waszkiela, umożliwić szybsze postępy lepszym uczniom. Jednak pomysł ten nie spotka się raczej z przychylnością rodziców dzieci, którzy mieliby trafić do grup słabszych.
Jeśli macie swoje zdanie na temat przeprowadzonych już i planowanych zmian w systemie nauki, chętnie się z nimi zapoznamy!
(ks)
