Co z "Apteką Łukasiewicza"? Pomysł wciąż jest, lokal do wynajęcia
Do końca zeszłego roku w samym sercu Jasła miała powstać „Apteka Łukasiewicza” – nowoczesne muzeum a zarazem punkt informacji turystycznej. Wynajęty na rzecz inwestycji w grudniu 2012 roku lokal – znajdujący się w miejscu, gdzie przed laty swoją działalność prowadził twórca przemysłu naftowego – nie doczekał się jednak wyposażenia w nowoczesne multimedialne instalacje i tłumów podziwiających atrakcje, jakie miały się w nim znaleźć. Stoi pusty, z naklejoną kartką „do wynajęcia”.
Właścicielem pomieszczeń, w których miała mieścić się "Apteka Łukasiewicza" jest Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”. Z informacji jakie uzyskaliśmy w Urzędzie Miasta w Jaśle w połowie października 2012 roku władze zwróciły się do niej z zapytaniem o możliwość zakupu bądź dzierżawy lokalu. Kierownictwo GS-u wyraziło zgodę na jego wynajem – strony ustaliły szczegóły umowy i w grudniu 2012 roku jasielskie Muzeum Regionalne (którego filią miała być Apteka, przyp. red.) podpisało stosowne dokumenty dające mu prawo do użytkowania lokum na czas nieokreślony. Wiosną roku następnego miasto było zdecydowane na przejęcie go na własność. W kwietniu 2013 roku zwróciliśmy się do spółdzielni o przedstawienie oferty kupna lokalu. W czerwcu, podczas walnego zgromadzenia, otrzymaliśmy odpowiedź odmowną. Celem dalszych negocjacji w tym temacie zorganizowaliśmy spotkanie, na które zaprosiliśmy prezesa, zarząd oraz radę nadzorczą GS-u. Żaden przedstawiciel spółdzielni się na nim nie zjawił. Poinformowano nas, że sprawa lokalu zostanie ponownie rozpatrzona w czerwcu 2014 roku na walnym zgromadzeniu spółdzielców. W lutym tego roku dyrektor Muzeum Regionalnego w Jaśle wystosował do GS-u pismo z propozycją zmiany warunków umowy – określeniu czasu jej obowiązywania do dziesięciu lat oraz zagwarantowaniu zwrotu kosztów poniesionych przez miasto w związku z ewentualnym remontem w przypadku jej rozwiązania. Ponadto przedstawiliśmy spółdzielni propozycję zamiany interesującego nas lokalu na inny, znajdujący się w podobnej lokalizacji. Odpowiedź znów była negatywna. W związku z wyczerpaniem możliwości osiągnięcia porozumienia w dniu 18 marca tego roku dyrektor muzeum rozwiązał umowę z GS-em – poinformował nas Leszek Znamirowski, Zastępca Burmistrza Miasta Jasła.
Leszek Znamirowski
Jesienią zeszłego roku Muzeum Regionalne w Jaśle zleciło sporządzenie projektu koncepcyjnego aranżacji ekspozycji stałej Apteki Łukasiewicza i ekspertyzy technicznej budynku, w którym miała się znajdować. Początkowo zakładaliśmy, że na realizację przedsięwzięcia nie będziemy musieli przeznaczyć istotnych nakładów inwestycyjnych – okazało się, że są one jednak konieczne. Wyszacowano, że samo dostosowanie wynajmowanego przy rynku obiektu do potrzeb Apteki to koszt rzędu około 200 tysięcy złotych. W związku z tym, że podpisana umowa najmu zawierała klauzulę z zapisem mówiącym o tym, że podmiot udostępniający lokal nie zwróci nam nakładów podwyższających jego wartość zdecydowaliśmy się ją wypowiedzieć. Nie mogliśmy narażać się na ryzyko wykorzystując pieniądze publiczne. Zostały więc poczynione starania o zakup tego obiektu bądź zamianę na inny lokal znajdujący się przy rynku lub ewentualnie rozpisanie umowy dzierżawy, która pozwalałyby odzyskać nakłady w wypadku jej rozwiązania. Niestety na żadną z tych propozycji właściciel tego lokum się nie zgodził. Podjęliśmy więc decyzję, że w chwili obecnej poszukiwać będziemy innego rozwiązania, innej formuły prawnej w celu jego przejęcia. Czynienie nakładów na Aptekę w obecnej sytuacji byłoby niegospodarnością – twierdzi Jacek Borkowski, Skarbnik Miasta Jasła.
Jacek Borkowski
Koszt wykonania planu koncepcyjnego "Apteki Łukasiewicza" wyniósł ok. 40 tysięcy złotych. Mniej więcej o taką samą kwotę budżet miasta został obciążony w związku z wynajmem lokalu, w którym miała się ona znajdować. Czynsz za użytkowanie tych pomieszczeń miasto będzie zmuszone pokrywać do czerwca – wiąże się to z warunkami okresu wypowiedzenia, uściślonymi w umowie najmu. Musieliśmy w to zainwestować – tłumaczy Bożena Molska, Kierownik Wydziału Kultury, Sportu i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Jaśle – Trudno byłoby snuć jakieś plany do konkretnego lokalu, nie posiadając do niego praw. To jest logiczne. Z drugiej strony miasto korzystało z tego miejsca podczas różnego rodzaju imprez kulturalnych – m.in. zeszłorocznych Dni Wina, spotykały się tam również stowarzyszenia winiarzy, odbył się w nim wernisaż wystawy Wektor 2 w lutym tego roku. Nie można powiedzieć, że ten obiekt nam nie służył, że stał pusty.
Bożena Molska
Zdaniem Wiceburmistrza Leszka Znamirowskiego ulokowanie "Apteki Łukasiewicza" z dala od miejsca, w którym przed laty pracował wynalazca lampy naftowej mija się z celem. Tam znajduje się Genius Loci – duch miejsca, gdzie Łukasiewicz prowadził aptekę. Lokalizowanie nawiązującego do niej obiektu gdzieś indziej nie ma sensu, wtedy nie można by nazywać go "Apteką Łukasiewicza" – mówi Zastępca Burmistrza Miasta Jasła. Nasz rozmówca zaznacza przy tym, iż miasto nie porzuciło planów stworzenia Apteki, jednak w obliczu zaistniałych okoliczności ich realizację trzeba przesunąć w czasie. Liczyliśmy na osiągnięcie porozumienia ze spółdzielnią, celem było przecież stworzenie czegoś atrakcyjnego, cennego dla miasta. Byliśmy zdeterminowani do zakupu tego lokalu, chodziliśmy do GS-u, pukaliśmy, niemal całowaliśmy klamki. Niezwykle ważny był dla nas ten interes społeczny. Wykonany projekt Apteki na pewno się nie zmarnuje – to, co zostało zaprojektowane w odniesieniu do tych urządzeń multimedialnych można zrealizować w każdym wnętrzu – mówi Leszek Znamirowski.
Celem poznania powodu odmowy sprzedaży lokalu, który mógłby zostać przekształcony w cenną dla Jasła atrakcję muzealno-turystyczną udaliśmy się do siedziby Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”. Jej prezes Jan Przybyłowski odmówił jednak komentarza w tej sprawie.
Temat "Apteki Łukasiewicza" podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej Jasła poruszył radny Janusz Przetacznik, wnioskując o przeprowadzenie przez jej Komisję Rewizyjną dokładnej analizy szczegółów działań podjętych z inicjatywy włodarzy miasta celem realizacji przedsięwzięcia. Moim zdaniem zabrakło trochę wyobraźni, dyskusji. Sam jeszcze w roku ubiegłym sygnalizowałem, by określoną decyzję w sprawie Apteki podjąć w drodze dyskusji, po rozważeniu wszystkich plusów i minusów pomysłu. Większość zadecydowała inaczej i w tej chwili mamy do czynienia z tego konsekwencjami – mówi w rozmowie z nami Janusz Przetacznik. Zdaniem radnego kontrowersje budzi już sam fakt, iż umową o wynajmie lokalu przy ulicy Rynek 17 miasto związało się GS-em bez konsultacji z Radą Miasta. Teraz należy trzymać kciuki by złożony przeze mnie wniosek o zbadanie wszystkich okoliczności sprawy i wszystkich podpisanych umów zobowiązaniowych, w oparciu o które zostały wydane publiczne pieniądze, został przyjęty – dodaje radny.
Janusz Przetacznik
Czy Apteka Łukasiewicza ostatecznie powstanie w naszym mieście, czy może podzieli los Centrum Ignacego Łukasiewicza, którego koncepcja została opracowana w 2005 roku i nie doczekała się realizacji? Jak na razie trudno o jakiekolwiek prognozy, gdyż projekt utknął w martwym punkcie. Szkoda, bo pomysł na stworzenie nowoczesnego multimedialnego ośrodka muzealnego nawiązującego do postaci związanego z Jasłem wielkiego odkrywcy wydawał się trafny, zwłaszcza w kontekście promocji naszego miasta i regionu. Oby w przyszłości odżył i doczekał się urzeczywistnienia – najlepiej w miejscu, którego historia w pełni to uzasadnia.
Jakub Hap
