Czarni Jasło: zadłużenie coraz mniejsze, problem działaczy ze skompletowaniem nowego zarządu
Falstartem okazały się wybory nowego zarządu Czarnych Jasło. Dotychczasowy musiał ustąpić po tym, jak wyczerpała się liczba dozwolonych rotacji osobowych w jego składzie. Chętnych do przejęcia pieczy nad klubem jak na razie nie ma…

W nadzwyczajnym walnym zebraniu klubu ze Śniadeckich wzięło udział 13 spośród 22 jego członków. Po odczytaniu przez prezesa Piotra Kowalskiego sprawozdania merytorycznego i finansowego z działalności Czarnych w 2014 roku – które ostatecznie zostało zatwierdzone – oraz sprawozdania z pracy komisji rewizyjnej, zgromadzeni przystąpili do głosowania w sprawie przyznania zarządowi absolutorium. Mimo, że jego wynik był pozytywny, władze Czarnych – chcąc nie chcąc – musiały zostać rozwiązane. Powód był prosty – po złożeniu rezygnacji z członkostwa w zarządzie przez Tadeusza Kutynę wyczerpała się liczba dozwolonych w strukturach tego organu roszad personalnych. Gdy nikt z zebranych nie wyraził akcesu do wejścia w skład nowych władz klubu, dotychczasowi członkowie zarządu – poirytowani sytuacją – również zrezygnowali z ubiegania się o reelekcję. Wyjątkiem był Piotr Kowalski, który na kandydowanie „wstępnie się zgodził”.

Zebranie zostało odroczone na dzień 10 kwietnia. Wówczas podjęta zostanie druga próba wyboru nowego zarządu. Do tej pory klubem zgodzili się nadal kierować jego dotychczasowi członkowie.

Najważniejsze zagadnienia zawarte w sprawozdaniu z działalności Czarnych na przestrzeni 2014 roku
Część merytoryczna
- w ramach klubu funkcjonowała 1 drużyna seniorów, oraz 4 drużyny młodzieżowe;
- na co dzień w Czarnych trenowało ok. 100 zawodników, pod okiem łącznie 7 trenerów;
- do połowy sierpnia trenerem drużyny seniorów był Robert Podkulski, po jego rezygnacji pieczę nad Czarnymi objął Robert Hap;
- seniorzy klubu w klasyfikacji końcowej rozgrywek IV ligi podkarpackiej 2013/2014 zajęli 7 miejsce;
- każda z drużyn młodzieżowych (juniorzy starsi, juniorzy młodsi, trampkarze starsi, trampkarze młodsi) brała udział w rozgrywkach ligowych szczebla wojewódzkiego;
- w ciągu roku kilku młodzieżowców zaliczyło awans do drużyny seniorskiej;
- dwóch zawodników Czarnych wzmocniło kluby z wyższych klas rozgrywkowych (w lutym Ireneusz Brożyna odszedł do seniorów pierwszoligowej Miedzi Legnica, w sierpniu Damian Smoleń zasilił szeregi trampkarzy starszych KP Cracovia);
- kilku młodzieżowców odbyło testy w klubach z ekstraklasy, oraz pierwszej i drugiej ligi.
Część finansowa
Z danych przedstawionych przez zarząd wynika, że na przestrzeni 2014 roku zredukował on zadłużenie klubu o 108,460,26 zł. W ostatni dzień roku 2013 wynosiło 361,674,27 zł, dwanaście miesięcy później osiągnęło poziom 253,214,01 zł. Duża w tym zasługa jasielskiego samorządu, który doceniając pozytywne efekty wdrożonego w Czarnych planu naprawczego, zdecydował się umorzyć klubowi część zobowiązań, stanowiących rezultat źle rozliczonej przez niego dotacji miejskiej.

- Te długi wobec miasta, w wysokości 139 tysięcy złotych, stanowiły pozostałość po poprzednim zarządzie. Dowiedzieliśmy się o nich około dwa miesiące po przejęciu klubu - tłumaczy Piotr Kowalski. - W zeszłym roku władze umorzyły nam 50 tysięcy złotych. Jeśli chodzi o pozostałe 88,317 zł, rozmowy trwają. Miasto dostrzega progres w funkcjonowaniu Czarnych, więc jest nadzieja, że i ta druga część zostanie umorzona. Jeśli tak się stanie, zadłużenie spadnie do 167 tysięcy, uwzględniając w tej kwocie pożyczkę, jaką udzielili klubowi członkowie zarządu - dodaje Piotr Samborski, skarbnik Czarnych.
Warto przypomnieć, że działalność klubu w zakresie uczestnictwa w rozrywkach ligowych wszystkich jego drużyn oraz szkolenia grup młodzieżowych w roku obecnym, została wsparta przez miasto dotacją na kwotę 169 tysięcy złotych.

Osoby kierujące działalnością klubu na przestrzeni ostatnich lat twierdzą, że zainwestowali w niego 52 tysiące złotych. Część udzielonej pożyczki mieli już zamienić już na darowiznę. Zapowiadają, że w niedalekiej przyszłości w ten sam sposób "umorzą" następną partię zobowiązania.
Klub wciąż nie wyszedł "na czysto" ze spłatą zaległych wynagrodzeń dla swoich byłych zawodników. Na koniec 2014 roku jego zadłużenie z tego tytułu wyniosło 30,684 zł. Zdaniem kierownictwa Czarnych do dnia dzisiejszego zostało zredukowane do ok. 17 tysięcy, z czego około 14,5 tysiąca to dług wobec piłkarzy, którzy bronili barw klubu w czasie, gdy grał on w trzeciej lidze. - Regularnie spłacamy te zobowiązania - zapewnia Piotr Kowalski.



Zdaniem Piotra Samborskiego łączne przychody osiągnięte przez Czarnych w 2014 roku z tytułu wsparcia sponsorów, darczyńców, reklamodawców oraz osób, które zdecydowały się przekazać na jego rzecz 1 procent podatku należy uznać za sukces.
- Myślę, że 71,350 zł to kwota jak na nasze warunki dość spora. Strata 3,515 zł w ciągu roku, przy obniżce zadłużenia klubu o 108 tysięcy złotych to wynik satysfakcjonujący, zwłaszcza mając na uwadze fakt, że Czarni nie posiadają sponsora strategicznego. Oczywiście wypracowaliśmy go dzięki wsparciu ze strony urzędu miasta - mówi dotychczasowy skarbnik klubu.
Piłkarską wiosnę drużyna ze Śniadeckich rozpoczęła zasilona czterema nowymi zawodnikami – 30-letnim obrońcą Łukaszem Nawracajem (wypożyczenie z Wisłoki Niegłowice), 23-letnim pomocnikiem Mateuszem Madejczykiem (transfer definitywny z LKS Skołyszyn), 22-letnim napastnikiem Damianem Tłuściakiem (wypożyczenie z Polonii Kopytowa), oraz 24-letnim bramkarzem Sebastianem Tylkiem (ostatnio Ballymun United FC, wcześniej krakowianin występował m.in. w drugiej drużynie Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz bronił barw występującej na boiskach Młodej Ekstraklasy Arki Gdynia).
W przerwie zimowej z klubu odeszli: Mateusz Bazan (Zamczysko Mrukowa), Michał Kmiecik (Huragan Zarzecze), Sławomir Majewski (wrócił do Orła Lubla), oraz Patryk Kostrząb (wrócił do LKS Czardasz Osiek Jasielski).

Drużyna ze Śniadeckich, której kadra z racji wciąż trudnej sytuacji w klubie nadal opiera się na młodzieżowcach, po dwóch kolejkach rundy rewanżowej zajmuje ostatnią pozycję w tabeli IV ligi. Mimo, że działacze Czarnych zapowiadają walkę o utrzymanie nie ulega wątpliwości, że cel ten będzie bardzo trudny do osiągnięcia. Strata jasielskiego zespołu do Sawy Sonina, bezpośredniego sąsiada w klasyfikacji, wynosi aż dziewięć punktów. Wniosek jest jasny – jeżeli podopieczni Roberta Hapa nie zaczną wygrywać, ich marzenia o uniknięciu spadku do okręgówki prysną bezpowrotnie już niebawem.
Jakub Hap
jakhap@gmail.com
