Czwarta wygrana tej wiosny...
W dniu dzisiejszym Czarni pokonali drużynę LKS Zarszyn 2:0 i był to najniższy wymiar kary, a wszystko to dzięki decyzjom głównego arbitra tego meczu. Arbiter rodem z Brzozowa wyczyniał istne cuda byle tylko tylko urwać punkty Czarnym, a to nie widział faulu, albo gwizdał faule widmo (oczywiście dla gospodarzy). Szczytem bezczelności było podyktowanie rzutu karnego dla gospodarzy po faulu którego nie było. Na szczęście Sławek Kwiek obronił rzut karny, a dzięki dwóm bramkom strzelonym przez Radovana Koscelnika Czarni wygrali czwarty mecz z rzędu tej wiosny. W dzisiejszym meczu w zespole Czarnych zadebiutował Tomasz Poncak. Słowacki obrońca może być zadowolonego ze swojego debiutu, jego wejście uspokoiło naszą grę obronną.
LKS Zarszyn 0:2 (0:0) Rafineria Czarni 1910 Jasło
0:1 Rado Koscelnik (49') 0:2 Rado Koscelnik (77')
Czarni: Kwiek - Ciciora (Twardzik 78'), Chrząszcz, Myśliwiec, Dedo, Guzik, Pytlowany (Poncak 60'), Koscelnik, B.Żuławski, Kasprzyk (Sienicki 60'), Bieniasz (Munia 86').

