Czwarte zwycięstwo z rzędu stało się faktem. Czarni pokonali Strug Tyczyn w starciu beniaminków
Czarni nie zwalniają tempa. W minioną niedzielę (8 września br.) zespół prowadzony przez trenera Mateusza Ostrowskiego pokonał przed własną publicznością drużynę Strugu SZiK Tyczyn 2:0. Dla ekipy gospodarzy było to czwarte zwycięstwo z rzędu w sezonie.

Zdjęcia z meczu obejrzysz w FOTOGALERII
Biorąc pod uwagę układ tabeli i dorobek punktowy obydwu zespołów, to Czarni Jasło stawiani byli w roli faworyta niedzielnego starcia. Potwierdzeniem dla tak postawionej tezy były pierwsze minuty rywalizacji. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę dyktując warunki gry. Pressing już na połowie rywala skutkował tym, że zespół gości nie potrafił na dłużej zagościć na połowie boiska zajmowanej przez Czarnych.
Podopieczni trenera Mateusza Ostrowskiego, po przejęciu piłki, skupieni byli na natychmiastowym przetransportowaniu jej w wolne sektory boiska, gdzie czyhali już na nią wychodzący w tempo na pozycję skrzydłowi. Doskonałym przykładem była akcja z 9. minuty spotkania, kiedy to Adrian Nowak otrzymał mierzone podania na lewej flance. Ofensywnie usposobiony pomocnik Czarnych wbiegł w pole karne Strugu i uderzeniem w kierunku dalszego słupka bramki próbował pokonać Kamila Kowala. Strzał okazał się jednak niecelny.
W 18. minucie gry bliski wpisania się na listę strzelców był Karol Rzońca. Pomocnik Czarnych trącił piłkę dośrodkowaną przez Nowaka z rzutu rożnego tak, że ta zmierzała w światło bramki tuż przy bliższym słupku. Doskonałym refleksem popisał się jednak Kowal, który skuteczną interwencją uchronił swój zespół przed utratą gola.
Czarni z każdą kolejna minutą starali się podkręcać tempo rozgrywanych akcji. W 23. minucie meczu Wiktor Fara na spółkę z Karolem Poterą rozmontowali obronę Strugu, w efekcie czego pierwszy z wymienionych zawodników zdołał wypracować sobie dogodną pozycję do oddania strzału na bramkę. Golkiper ekipy gości i tym razem stanął jednak na wysokości zadania.
Gospodarze dopięli swego dopiero na pięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry. Kłopoty Strugu zaczęły się od nierozważnego faulu, jaki Michał Gida popełnił na Nowaku. Wszystko działo się na skraju pola karnego gości. Czarni postanowili szybko rozegrać stały fragment gry. Zdezorientowani defensorzy ekipy z Tyczyna kompletnie stracili z radarów Mateusza Michonia, który sprytnie wbiegł w pole karne. Kilka sekund później nie niepokojony przez żadnego z rywali umieścił piłkę w siatce.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Wprawdzie goście starali się odwrócić losy rywalizacji, ale to Czarni wciąż mieli inicjatywę i kontrolowali przebieg meczu. W 48. minucie spotkania fantastycznym rajdem popisał się Fara. Utalentowany skrzydłowy wbiegł z piłką w pole karne, po czym kropnął po ziemi w kierunku dalszego słupka bramki. Futbolówka trafiła w słupek, aby po chwili znaleźć się pod nogami Nowaka. Ten nie namyślając się zbyt długo huknął w kierunku bramki gości. Strzał pomocnika Czarnych okazał się jednak niecelny.
O końcowym rezultacie meczu zadecydowały wydarzenia z 67. minuty gry. Goście wywalczyli rzut rożny. Do piłki dośrodkowanej w pole karne wyskoczył Jakub Dutka. Bramkarz Czarnych wybił futbolówkę wprost pod nogi Michonia, który prostym zwodem ograł jednego z zawodników gości i popędził co sił w nogach w kierunku bramki Strugu. Będąc już na połowie rywala dostrzegł wbiegającego w pole karne Nowaka. Natychmiast obsłużył go fantastycznym podaniem. Nowak ze spokojem wykończył kontratak pakując piłkę do siatki.
Czarni z 12 punktami na koncie zajmują 8. pozycję w tabeli ze stratą trzech oczek do lidera rozgrywek.
Pomeczowe wypowiedzi trenerów.
- W pierwszej połowie stworzyliśmy kilka sytuacji, może nie takich klarownych jak gospodarze, ale uważam, że dobrze zachowywaliśmy się podczas budowania gry. Dochodziliśmy do sytuacji, brakowało nam strzałów, których było mało. Mateusz Rejowski miał zadanie, żeby skupiać na sobie uwagę przeciwnika i oddawać piłkę, ale nie do końca to realizował tak jakbyśmy tego chcieli. Zadecydował moment niefortunny. Tracimy bramki, mówiąc kolokwialnie, z niczego. Przy rzucie wolnym dla gospodarzy za długo ustawialiśmy mur, nikt nie stanął przy piłce. To trzecia nasza bramka w tym sezonie, kiedy przy naszym stałym fragmencie gry przeciwnik zdobywa bramkę. Jest to dla mnie jako trenera na pewno lekcja, bo jeszcze nigdy nie miałem takiej sytuacji, żeby tyle meczów przegrywać. Chłopcy ambitnie trenują, starają się, zbierają doświadczenie, ale na razie, niestety, nie przekłada się to na punkty. Wierzę w swoją pracę i drużynę. Naszym celem jest utrzymanie w tej lidze i będziemy dążyli do tego, żeby tak się stało - mówił Grzegorz Opaliński, trener Strugu Tyczyn.
- Chcieliśmy, żeby przeciwnik więcej utrzymywał się przy piłce i wykorzystać moment przejścia z obrony do ataku, bo to nam ostatnio przynosiło korzyści. Dzisiaj też. Natomiast zabrakło nam konkretów pod bramką przeciwnika, bo sytuacji stworzyliśmy kilka, ale zawsze czegoś brakowało. Przeciwnik przy wyniku 1:0 stworzył sobie sytuację i gdyby zdobył bramkę to byłoby sporo emocji. Wykorzystaliśmy szybki atak i strzeliliśmy drugą bramkę, która trochę stonowała mecz i chyba podcięła skrzydła przeciwnikowi - mówił Mateusz Ostrowski, szkoleniowiec Czarnych Jasło.
JKS Czarni 1910 Jasło - StrugSZiK Tyczyn 2:0 (1:0)
Składy.
Czarni Jasło:Jakub Dutka (GK) – Tomasz Tragarz (C) (Szot 88’), Arkadiusz Baran, Aleh Halamaka, Karol Potera - Rafał Mastaj, Karol Rzońca - Mateusz Michoń (Dziadosz 88’), Wiktor Fara (Kalityński 77’) - Adrian Nowak (Morajda 88’), Radosław Macnar (Janusz 74’) | na ławce rezerwowych: Patryk Szostak, Jakub Kalityński, Mateusz Szot, Michał Dziadosz, Piotr Morajda, Marcin Janus. Trener: Mateusz Ostrowski. II trener: Tomasz Paluch.
Strug Tyczyn: Kamil Kowal (GK) – Kacper Benc (Nieckarz 61’), Krzysztof Haber, Patryk Mendoń (Lisowicz 80’), Michał Gida, Przemysław Rembisz - Krzysztof Domino (Witkowski 80’), Mateusz Prokop (Wrona 83’) - Kacper Kojder (Cholewa 61’), Mateusz Rejowski (Bomba 83’) - Bartosz Góra (Jędryas 72’) | na ławce rezerwowych: Adam Polit (GK), Karol Nieckarz, Jakub Witkowski, Wojciech Lisowicz, Adrian Wrona, Karol Cholewa, Konrad Zabawa, Kacper Bomba, Mateusz Jędryas. Trener: Grzegorz Opaliński.
