Czy będzie nowy wiceprzewodniczący RMJ?
15
Roman Kościow nie jest już wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej Jasła. Jego wniosek dotyczący rezygnacji z pełnionej funkcji przyjęli w poniedziałek, 15 lutego br. radni miejscy sześcioma głosami „za”, dziesięcioma „wstrzymującymi się” i trzema „przeciw”. - W ten sposób zakończyła się moja przygoda z wiceprzewodniczeniem Radzie Miejskiej Jasła – podsumował Kościow.
Rezygnację z zajmowanego przez ostatnie 3 lata stanowiska Kościow złożył 15 stycznia br. na ręce Andrzeja Dybasia, przewodniczącego RMJ. Wówczas nie chciał mówić o powodach tej decyzji. Swoje stanowisko przedstawił 10 dni później, podczas konferencji prasowej Platformy Obywatelskiej. Jak przyznaje, decyzja była podyktowana brakiem porozumienia się z koalicjantem. Umowa o współpracy pomiędzy PO a PiS została zawarta końcem 2007 roku. Praktycznie jednak trwała tylko przez rok. Zdaniem Kościowa, koalicjant nie traktował poważnie członków PO. Stąd decyzja o rozwiązaniu fikcyjnej umowy o współpracy między PO i PiS.
- Nasze porozumienie z PiS- em trwało około roku i było ciężkim orzechem do zgryzienia, przynajmniej ze strony PO, bo nigdy nie byliśmy traktowani partnersko. W związku z tym nastąpiła rezygnacja z funkcji wiceburmistrza miasta Jasła przez Leszka Zduńskiego, a dalszą konsekwencją jest moja rezygnacja z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Chcielibyśmy, żeby była przejrzystość sytuacji i nie chcemy przeszkadzać w zarządzaniu miastem. Jeżeli nasz głos nie jest brany pod uwagę, to chyba bez sensu, żeby robić coś na siłę – powiedział po sesji Roman Kościow.

Zdaniem burmistrz Marii Kurowskiej rezygnacja radnego z funkcji wiceprzewodniczącego nie osłabi działania Rady Miasta Jasła. - Przecież już jakiś czas funkcjonowaliśmy gdzie było dwóch przewodniczących i bardzo dobrze ten okres wspominamy. Może to czasem usprawnia działania rady, a nie utrudnia. - przekonuje Kurowska.
Na razie nie wiadomo kto zajmie jego miejsce i czy w ogóle pojawi się jakikolwiek kandydat. Być może do końca kadencji rada miejska będzie pracowała w składzie z jednym wiceprzewodniczącym, na co zresztą pozwalają przepisy.

- Jeśli do rady wpłynie wniosek od któregoś z klubów o powołaniu nowego wiceprzewodniczącego to zostanie on przyjęty. Jeżeli nie, to myślę, że do końca kadencji rada będzie pracowała w takim składzie jaki jest, czyli przewodniczący i wiceprzewodniczący – tłumaczy Andrzej Dybaś, przewodniczący Rady Miejskiej Jasła.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
Rezygnację z zajmowanego przez ostatnie 3 lata stanowiska Kościow złożył 15 stycznia br. na ręce Andrzeja Dybasia, przewodniczącego RMJ. Wówczas nie chciał mówić o powodach tej decyzji. Swoje stanowisko przedstawił 10 dni później, podczas konferencji prasowej Platformy Obywatelskiej. Jak przyznaje, decyzja była podyktowana brakiem porozumienia się z koalicjantem. Umowa o współpracy pomiędzy PO a PiS została zawarta końcem 2007 roku. Praktycznie jednak trwała tylko przez rok. Zdaniem Kościowa, koalicjant nie traktował poważnie członków PO. Stąd decyzja o rozwiązaniu fikcyjnej umowy o współpracy między PO i PiS.
- Nasze porozumienie z PiS- em trwało około roku i było ciężkim orzechem do zgryzienia, przynajmniej ze strony PO, bo nigdy nie byliśmy traktowani partnersko. W związku z tym nastąpiła rezygnacja z funkcji wiceburmistrza miasta Jasła przez Leszka Zduńskiego, a dalszą konsekwencją jest moja rezygnacja z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Chcielibyśmy, żeby była przejrzystość sytuacji i nie chcemy przeszkadzać w zarządzaniu miastem. Jeżeli nasz głos nie jest brany pod uwagę, to chyba bez sensu, żeby robić coś na siłę – powiedział po sesji Roman Kościow.

Zdaniem burmistrz Marii Kurowskiej rezygnacja radnego z funkcji wiceprzewodniczącego nie osłabi działania Rady Miasta Jasła. - Przecież już jakiś czas funkcjonowaliśmy gdzie było dwóch przewodniczących i bardzo dobrze ten okres wspominamy. Może to czasem usprawnia działania rady, a nie utrudnia. - przekonuje Kurowska.
Na razie nie wiadomo kto zajmie jego miejsce i czy w ogóle pojawi się jakikolwiek kandydat. Być może do końca kadencji rada miejska będzie pracowała w składzie z jednym wiceprzewodniczącym, na co zresztą pozwalają przepisy.

- Jeśli do rady wpłynie wniosek od któregoś z klubów o powołaniu nowego wiceprzewodniczącego to zostanie on przyjęty. Jeżeli nie, to myślę, że do końca kadencji rada będzie pracowała w takim składzie jaki jest, czyli przewodniczący i wiceprzewodniczący – tłumaczy Andrzej Dybaś, przewodniczący Rady Miejskiej Jasła.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
