Czy grozi nam powódź? Sytuacja w gminie Jasło.
16
Przekroczone stany ostrzegawcze na trzech jasielskich rzekach i zalane ulice to efekt dzisiejszych opadów deszczu. Jak nas poinformowano w Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego od godziny 5.00 do 15.00 spadło 38 mm deszczu, co spowodowało gwałtowny przybór wód w potokach i rowach melioracyjnych.


Najgorzej jest na ulicach: Sobniowskiej i Granicznej, gdzie nadmiar wody z całej zlewni Łask spowodował przepełnienie stawu i przelanie się przez jego obwałowania. Tam też od godziny 10-tej trwają prace udrażniające studzienki kanalizacyjne.

– Wezwaliśmy zawodową straż pożarną do likwidacji podtopień, bo sami nie daliśmy rady. Pomogli nam, zneutralizowaliśmy przepływ wody. To jest zbiór trzech potoków, które idą ze strony Glinika, zbiera się masa wody i kanalizacja nie jest w stanie tego pomieścić. Może być jeszcze gorzej – mówi nam Ryszard Małek, komendant OSP Jasło-Hankówka. Zapewnia jednocześnie, że strażacy OSP będą pracować dokąd będzie taka potrzeba.
Słowa Małka potwierdza Kazimierz Wiśniowski z Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Jaśle. - Na Granicznej i Sobniowskiej może dojść do przerwania prowizorycznego wału.
Z kolei na ulicy Bławatnej ok. godziny 15-tej z rowu melioracyjnego przelała się woda spływająca z ulicy Granicznej. - Strażacy zablokowali przepływ wody, żeby nie przelała się przez wał. Kosztem pól uprawnych utrzymujemy domy, spróbujemy też zapobiec ewakuacji ludzi. Rowy melioracyjne wymagają pogłębienia, ale niewiadomo kto jest ich właścicielem – dodaje Małek.
Dalsze opady deszczu mogą doprowadzić do podtopień znajdujących się tam gospodarstw domowych, ale jak prorokuje komendant OSP Jasło-Hankówka, ten sam problem może dotknąć ulice: Ceramiczną i Żniwną.




Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego pełni cały czas dyżur w Urzędzie Miasta - Odbieramy sygnały o miejscowych podtopieniach i cały czas obserwujemy rozwój sytuacji. Jeszcze za wcześnie by mówić o powodzi, ale mamy sygnały, że stany rzek podchodzą pod stan alarmowy i trzeba będzie to cały czas monitorować. Patrol Straży Miejskiej przekazuje nam na bieżąco informacje o wszystkich sytuacjach – mówi K. Wiśniowski.
Według informacji MCZK w Jaśle o godzinie16-tej stany ostrzegawcze na jasielskich rzekach były już znacznie przekroczone. W Topolinach na Ropie do stanu alarmowego brakowało 5 cm, w Krajowicach – 79 cm, Żółków – 95 cm.
Do tematu powrócimy.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
Najgorzej jest na ulicach: Sobniowskiej i Granicznej, gdzie nadmiar wody z całej zlewni Łask spowodował przepełnienie stawu i przelanie się przez jego obwałowania. Tam też od godziny 10-tej trwają prace udrażniające studzienki kanalizacyjne.
– Wezwaliśmy zawodową straż pożarną do likwidacji podtopień, bo sami nie daliśmy rady. Pomogli nam, zneutralizowaliśmy przepływ wody. To jest zbiór trzech potoków, które idą ze strony Glinika, zbiera się masa wody i kanalizacja nie jest w stanie tego pomieścić. Może być jeszcze gorzej – mówi nam Ryszard Małek, komendant OSP Jasło-Hankówka. Zapewnia jednocześnie, że strażacy OSP będą pracować dokąd będzie taka potrzeba.
Słowa Małka potwierdza Kazimierz Wiśniowski z Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Jaśle. - Na Granicznej i Sobniowskiej może dojść do przerwania prowizorycznego wału.
Z kolei na ulicy Bławatnej ok. godziny 15-tej z rowu melioracyjnego przelała się woda spływająca z ulicy Granicznej. - Strażacy zablokowali przepływ wody, żeby nie przelała się przez wał. Kosztem pól uprawnych utrzymujemy domy, spróbujemy też zapobiec ewakuacji ludzi. Rowy melioracyjne wymagają pogłębienia, ale niewiadomo kto jest ich właścicielem – dodaje Małek.
Dalsze opady deszczu mogą doprowadzić do podtopień znajdujących się tam gospodarstw domowych, ale jak prorokuje komendant OSP Jasło-Hankówka, ten sam problem może dotknąć ulice: Ceramiczną i Żniwną.
Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego pełni cały czas dyżur w Urzędzie Miasta - Odbieramy sygnały o miejscowych podtopieniach i cały czas obserwujemy rozwój sytuacji. Jeszcze za wcześnie by mówić o powodzi, ale mamy sygnały, że stany rzek podchodzą pod stan alarmowy i trzeba będzie to cały czas monitorować. Patrol Straży Miejskiej przekazuje nam na bieżąco informacje o wszystkich sytuacjach – mówi K. Wiśniowski.
Według informacji MCZK w Jaśle o godzinie16-tej stany ostrzegawcze na jasielskich rzekach były już znacznie przekroczone. W Topolinach na Ropie do stanu alarmowego brakowało 5 cm, w Krajowicach – 79 cm, Żółków – 95 cm.
Do tematu powrócimy.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
