Czy Jasło podąży nową ścieżką rozwoju? Nadzieją może okazać się udział miasta w programie „Rozwój lokalny”
Jasło jest jednym z wielu średnich miast w Polsce, przed którymi stawia się obecnie szereg istotnych wyzwań. Samorządy stają dzisiaj przed trudnym zadaniem przezwyciężenia kluczowych z punktu widzenia ich rozwoju problemów. Jasło nie jest w tym przypadku wyjątkiem. Szansą dla miasta, może okazać się udział w programie „Rozwój lokalny” finansowanym ze środków funduszy norweskich i EOG 2014-2021. Gra toczy się nawet o 40 mln zł.

Nadrzędnym celem programu, którego operatorem jest Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, jest wsparcie małych i średnich miast w ich transformacji oraz wzmocnieniu spójności społecznej i ekonomicznej poprzez stworzenie warunków do poprawy ich funkcjonowania, a co za tym idzie poprawy jakości życia mieszkańców. Projekt jasielskiego samorządu, noszący tytuł „Jasło – Moje miasto, mój dom” został zakwalifikowany do drugiego etapu konkursu. Tym samym Jasło znalazło się w gronie 54 miast cechujących się trudną sytuacją społeczno-gospodarczą (do programu przystąpiło łącznie 213 miast), które wciąż pozostają w grze o dofinansowanie. Konkurencja jest bardzo duża. Wystarczy wspomnieć, że tylko na terenie województwa podkarpackiego do kolejnego etapu programu zakwalifikowało się 7 miast.
Bolesna, lecz prawdziwa
Prace nad dokumentacją projektową toczą się nieprzerwanie od stycznia bieżącego roku. Ich zasadniczym celem było opracowanie szczegółowej diagnozy sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie Jasło, z uwzględnieniem kilku zasadniczych obszarów: społecznego, gospodarczego, środowiskowego, przestrzennego, inteligentnego zarządzania miastem oraz finansowania rozwoju miasta. Diagnoza jest efektem wielomiesięcznej pracy Zespołu Miejskiego, jak również zespołów roboczych, które zajmowały się analizą w odniesieniu do poszczególnych obszarów. Warto podkreślić, że w gronie tym znaleźli się nie tylko pracownicy jasielskiego magistratu, czy też instytucji publicznych funkcjonujących na obszarze miasta oraz powiatu jasielskiego (partnerów projektu), lecz także mieszkańcy Jasła, w tym liczne grono przedsiębiorców, dla których perspektywy jego rozwoju mają absolutnie kluczowe znaczenie. Zaangażowanie jaślan to również udział w licznych badaniach ankietowych oraz otwartych warsztatów, przeprowadzanych między innymi w szkołach średnich. W opinii Barbary Łącznej, jednego z trzech ekspertów delegowanych przez Związek Miast Polskich, celem zapewnienia szerokiego wsparcia doradczo-eksperckiego, liczny udział mieszkańców Jasła w pracach nad projektem, jest czymś zupełnie wyjątkowym. – Udział w pracach nad projektem był dla mnie, do tej pory, wielką przyjemnością, przede wszystkim z uwagi na zaangażowanie osób z zewnątrz. Prace odbywały się w bardzo szerokim składzie, co było efektem zaproszenia do dyskusji ludzi z sektora przedsiębiorstw, organizacji pozarządowych, czy też tych, którzy uchodzą za lokalne autorytety. Ci ludzie postanowili się w pełni zaangażować. W spotkaniach brało udział trzydzieści, czterdzieści, a nawet pięćdziesiąt osób, co w mojej opinii było szokujące, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W większości miast zdarza nam się pracować głównie z urzędnikami. Tutaj było inaczej. To wyróżnia Jasło na tle innych miast – tłumaczyła.
Wyniki prac poszczególnych zespołów roboczych zaprezentowali ich liderzy podczas spotkania, które 21 lipca bieżącego roku odbyło się w Jasielskim Domu Kultury. Konkluzje w wielu kwestiach, dotyczących funkcjonowania miasta, mogły okazać się dla osób zgromadzonych w sali widowiskowej JDK, co najmniej bolesne. Zdaniem Ryszarda Pabiana, burmistrza Jasła, jedynie rzetelna, w pełni odzwierciedlająca rzeczywistość diagnoza, może być uznana za wartościową. – Istotnym było dla nas założenie, aby diagnoza stanu miasta była rzetelna. Pomimo, że czasem jest ona bardzo bolesna, pokazywała prawdziwy jego obraz. Materiał, z którym mamy do czynienia w sposób bardzo krytyczny pozwolił podejść do tego, jak faktycznie wygląda sytuacja naszego miasta. Nie staraliśmy się niczego ukrywać. Najważniejsze jest, bowiem to, aby wiedzieć, co jest bolączką Jasła – przekonywał.
Wspólnym mianownikiem niemal wszystkich analiz w obrębie poszczególnych obszarów i wniosków z nich wynikających, jest problem postępującego wyludniania się Jasła. Zjawisko to, nie pozostaje bez wpływu na życie społeczne, gospodarcze, politykę przestrzenną, czy też finansowanie rozwoju miasta.

Diagnoza obszaru społecznego wskazuje również, że oprócz kryzysu demograficznego, znaczącymi problemami, z którymi Jasło obecnie się boryka są także: bierność społeczeństwa, jego starzenie się, słaba jakość usług zdrowotnych oraz niedostosowana oferta edukacyjna. Jak przeciwdziałać tym trendom? W opinii twórców diagnozy, koniecznym staje się zatrzymanie młodych ludzi w Jaśle, otoczenie troską tych, którzy w mieście zostali, aby tutaj żyć i realizować swoje cele, zachęcanie młodych ludzi do powrotu, zdefiniowanie potrzeb seniorów, czy też wzmacnianie tożsamości miasta.
Wymienione wyżej niedostosowanie oferty edukacyjnej, ściśle związane jest z problemami, z którymi od wielu już lat musi zmagać się lokalna gospodarka. Diagnoza wyraźnie wskazuje, że znajduje się ona na słabym poziomie rozwoju i konkurencyjności. Co więcej, przedsiębiorstwa wciąż cierpią na chroniczny brak nowoczesnej kadry specjalistów, a w samym mieście brak jest uzbrojonych terenów inwestycyjnych przeznaczonych dla nowych działalności. Nie sposób pominąć kwestii związanych z kondycją lokalnego rynku pracy. Tutaj, autorzy diagnozy również nie pozostawiają złudzeń, stwierdzając, że na niskim poziomie znajdują się dochody firm i mieszkańców. Przyczyną takiego stanu rzeczy mają być m.in.: kryzys nowoczesnych kwalifikacji, kompetencji oraz tożsamości lokalnej, nieatrakcyjne dostępne miejsca pracy, wreszcie bierność młodego pokolenia. Te niekorzystne zmiany, z którymi w Jaśle mamy do czynienia w ostatnich kilkunastu latach, mogą zostać zneutralizowane przez np. nowoczesny proces edukacyjny, zarządzanie rozwojem osobistym i zawodowym oraz zaangażowanie seniorów w przekazywanie wiedzy i kompetencji.
Zestawienie przyczyn i wyzwań, jakie stoją przed Jasłem w najbliższej przyszłości stanowi główny element diagnozy także pozostałych obszarów. Nie oznacza to jednak, że nie znalazło się w niej miejsce również dla potencjałów, jakie władze i mieszkańcy miasta mogą, a nawet powinni wykorzystać, planując dalszy jego rozwój. Nie jest, więc tak, że Jasło jest miastem skazanym na ciągłe pogrążanie się w marazmie, o czym przekonuje Barbara Łączna. – Diagnoza jest dosyć krytyczna. Nie da się tego ukryć. W tym procesie, cały czas jednak szukaliśmy potencjałów i mocnych stron. Taką mocną stroną Jasła, jest zaangażowanie jego mieszkańców. W tym kontekście warto podkreślić znaczenie małych firm rodzinnych. Są to często ludzie, który wrócili do miasta i tutaj postanowili prowadzić działalność gospodarczą. Kolejnym z atutów jest współpraca w ramach Związku Gmin Dorzecza Wisłoki. Nie sposób pominąć także usług publicznych, które świadczone są na wysokim poziomie. Tutaj naprawdę dużo się dzieje, biorąc pod uwagę wielkość miasta. Niestety, nie zawsze mieszkańcy są dostatecznie informowani o tym, jaką ofertę przygotował dla nich samorząd oraz szereg instytucji. To problem na poziomie komunikowania, również pomiędzy podmiotami świadczącymi usługi publiczne – wyjaśnia.
Kluczowy etap
Diagnoza posłuży do przygotowania Planu Rozwoju Lokalnego i Planu Rozwoju Instytucjonalnego, które stanowić mają składowe kompletnych propozycji projektów. Do finansowania, na kolejnym etapie realizacji programu, wybranych ma zostać ok. 15 projektów. Tych wszystkich, którzy pracują nad projektem, czeka zatem kolejne wyzwanie. Przyszedł, bowiem czas na formułowanie konkretnych rozwiązań, które całościowo będą tworzyć swoistego rodzaju konstrukcję tak zwanej „nowej ścieżki rozwoju” dla Jasła.
Osiągnięcie znajdującego się na jej końcu celu, obliczonego na przezwyciężenie wszelkich negatywnych zjawisk związanych z rozwojem Jasła, ma być możliwe dzięki realizacji kilku kluczowy wyzwań. Pierwszym z zaprezentowanych podczas wczorajszego spotkania jest przeciwdziałanie wyludnianiu. W dalszej kolejności czytamy o dostosowaniu oferty edukacyjnej do potrzeb ludzi młodych oraz rynku pracy; rozwoju mieszkalnictwa; wdrożeniu zintegrowanych działań skierowanych na rozwój lokalnej gospodarki, oraz poprawę środowiska; wspieraniu inicjatyw lokalnych; zbieraniu, analizowaniu, generowaniu i utrwalaniu danych; zabezpieczeniu w budżecie miasta środków na realizację programu.
Tak ambitny plan, wymaga olbrzymich nakładów finansowych. Miasto Jasło liczy na to, że projekt „Jasło – Moje miasto, mój dom” ostatecznie po kolejnym etapie konkursu znajdzie się w gronie najlepszych. Tym samym samorząd mógłby otrzymać w ramach programu „Rozwój lokalny” finansowanego ze środków funduszy norweskich i EOG 2014-2021 nawet 40 mln zł. - To bardzo znacząca kwota. Należy pamiętać jednak, że tylko 60 procent tej kwoty może zostać przeznaczone na działania infrastrukturalne. Pozostałe służyć mają finansowaniu tak zwanych działań miękkich. Nie są to jednak jedyne środki, o które możemy walczyć. Na pierwszym spotkaniu, otwierającym projekt w styczniu tego roku, pani minister (Małgorzata Jarosińska-Jedynak – przyp. red.) wspomniała, że będą czynić starania, aby zabezpieczyć takie środki w ramach kolejnej perspektywy finansowej, jak również środków ministerialnych – tłumaczy Ryszard Pabian, burmistrz Jasła.

Abstrahując od samego uczestnictwa Miasta Jasła w programie „Rozwój lokalny” i perspektywy uzyskania pokaźnego wsparcia finansowego, opracowany projekt, w tym Plan Rozwoju Lokalnego i Planu Rozwoju Instytucjonalnego, w zamyśle władz samorządowych stanowić mają nowy drogowskaz, wyznaczający kierunek rozwoju miasta nie tylko na najbliższe lata, lecz również na kolejne dziesięciolecia.
MD

