Czy ta gra jest warta świeczki?
Choć budowa łącznicy kolejowej na trasie Krosno-Rzeszów znajduje się w fazie opracowania dokumentacji przedprojektowej to już teraz inwestycja budzi ogromne emocje nie tylko wśród mieszkańców gmin przed które projektowane odcinki mają przebiegać lecz również wśród samorządowców.

Wczoraj w auli Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Krośnie odbyło się wstępne spotkanie konsultacyjne dotyczące projektu budowy łącznicy kolejowej na trasie Krosno-Rzeszów. Łącznica w założeniu inwestora oraz projektantów ma powstać między liniami nr 106 i 108. Na wstępie spotkania konsultacyjnego, które prowadziło Centrum Zrównoważonego Transportu przedstawiona została główna charakterystyka projektu w trzech wariantach przebiegu trasy.

Szybciej i jeszcze raz szybciej
Zasadniczym celem projektu jest znaczące skrócenie czasu jazdy pociągów między Rzeszowem a Krosnem, Sanokiem i Zagórzem. Obecnie, aby dostać się koleją z Krosna do Rzeszowa koniecznym jest pokonanie trasy wiodącej przez Jasło, co zdaniem projektantów oraz przedstawicieli krośnieńskiego magistratu jest głównym powodem dla którego krośnianie korzystają z transportu drogowego rezygnując z czasochłonnej obecnie podróży koleją do stolicy województwa podkarpackiego. Dzisiaj, aby dostać się z Krosna do Rzeszowa pociągiem potrzebnych jest 128 minut.
O ile zatem skróci się czas przejazdu koleją z Krosna do Rzeszowa po wykonaniu łącznicy? Na to pytanie starali się odpowiedzieć przedstawiciele zarówno inwestora, którym są PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oraz firmy Getinsa, wykonawcy dokumentacji przedprojektowej. Zaznaczono przy tym, że wszelkie szacunkowe obliczenia czasu przejazdu dla trzech wariantów przebiegu trasy są wstępne.
Dla „Wariantu 1” (Szebnie-most na Jasiołce) szacowany czas to ok. 99 minut, „Wariantu 2” (Moderówka-Męcinka) – ok.96 minut, „Wariantu 3” (Przybówka-Turaszówka) – ok. 88 minut.
Przy szacowaniu czasu przejazdu uwzględniono postoje na przystankach. Na każdy postój zarezerwowano 30 sekund, co wzbudziło wątpliwości m.in. dr. Tomasza Solińskiego, zastępcy prezydenta Krosna. Zaznaczył on jednocześnie, że łącznica stanie się realną alternatywą dla ruchu kołowego między Krosnem a Rzeszowem.

Tomasz Soliński
Obecnie podróż busem jednego z prywatnych przewoźników z przystanku zlokalizowanego w centrum Krosna do przystanku w Rzeszowie przy ul. Piłsudskiego (CH Europa) trwa według zapewnień firmy około 80 minut. Jest to czas krótszy od czasu szacowanego w przypadku najbardziej optymistycznego „Wariantu 3” przebiegu projektowanej łącznicy.
Maksymalne skrócenie czasu przejazdu z Krosna do Rzeszowa jest zdaniem członkini Zarządu Powiatu Sanockiego Alicji Wosik, pełniącej funkcję głównego specjalisty w Departamencie Promocji i Współpracy Gospodarczej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego kluczowe, aby można było liczyć na realizację inwestycji. W grę miałby wchodzić zatem jedynie „Wariant 3”.
Na projekt musimy spojrzeć w makroskali całego województwa. Jest wiele obszarów województwa, które walczą o środki na budowę nowych linii kolejowych. Rzeszów dla przykładu chce mieć szybkie połączenie z Warszawą. Na wszystko pieniędzy nie wystarczy. Szanse na realizację mają tylko te projekty w przypadku których wykażemy , że linia się utrzyma. Utrzyma się tylko wtedy gdy będzie miała duże obłożenie. Pamiętajmy, że ludzie będą jeździć również z Rzeszowa na południe województwa, do Krosna, Sanoka i dalej w Bieszczady. Pasażerowie wybiorą kolej tylko wtedy gdy będą podróżować krócej lub przy tym samym czasie przejazdu będzie taniej. W związku z tym, albo wybierzemy wariant, który rzeczywiście skróci czas dojazdu, albo w ogóle ten projekt nie będzie miał szans na realizację i finansowanie. – mówiła Alicja Wosik.
Gminy drugiej kategorii?
Pomimo szerokiego poparcia dla projektu zgłaszanego ze strony samorządów krośnieńskiego, sanockiego oraz władz województwa jak również parlamentarzystów (na spotkaniu obecny był poseł PiS Piotr Babinetz), wątpliwości co do realizacji projektu w „Wariancie 3” nie kryła burmistrz Jedlicza, Jolanta Urbanik. Zdaniem szefa tamtejszego magistratu budowa łącznicy w wersji najbardziej atrakcyjnej dla Krosna będzie krokiem do stopniowego izolowania infrastrukturalnego gmin leżących na zachód i północ od dawnego miasta wojewódzkiego.
Zauważam, że największe zainteresowanie wzbudza wariant trzeci. Celem konsultacji jest wybór wariantu, który da największe szanse realizacji projektu. Oprócz satysfakcjonującego czasu przejazdu bardzo istotnym elementem jest zwiększenie dostępności transportu kolejowego, zmniejszenie negatywnego oddziaływania na środowisko oraz zwiększenie atrakcyjności regionu. Musimy pamiętać, aby dzięki rozwojowi kolei uatrakcyjnić cały region. Krosno związane jest nie tylko z Rzeszowem lecz również gminami położonymi na zachód i północ od miasta. W Jedliczu wciąż funkcjonują zakłady przemysłowe i istnieją dobre rokowania dla inwestycji. To również nowe miejsca pracy. Jeżeli inwestor zdecyduje się na wariant trzeci, będzie to oznaczało świadome pozbawienie się potencjału, który mają w sobie gminy zachodnie i północne w tym Jedlicze oraz Jasło. – mówiła Jolanta Urbanik.

Jolanta Urbanik
Jolancie Urbanik wtórował Krzysztof Pec, radny Rady Miasta Jasła, którego zdaniem łącznica może spowodować przerzucenie środków na finansowanie obsługi ruchu kolejowego na planowanej trasie kosztem połączeń z innymi miastami. O znaczeniu inwestycji dla regionu jasielskiego mówił również radny Rady Powiatu Mateusz Lechwar.

Każdy prezentuje swój punkt widzenia oraz kieruje się dobrem własnej miejscowości oraz społeczności lokalnej. Nie ma w tym oczywiście nic dziwnego i powinniśmy to w pełni szanować. Z punktu widzenia jaślan, Jasło całkowicie wypada z projektowanej linii. Każde połączenie z Rzeszowa w kierunku Bieszczadów będzie omijać Jasło. Już dziś jednak możemy skrócić czas przejazdu z Krosna do Rzeszowa wykorzystując łącznicę Sobniów-Towarowa. Na chwilę obecną bez konieczności budowania przepraw mostowych oraz tuneli możemy skrócić czas przejazdu o blisko 15 minut. – mówił Lechwar.

Mateusz Lechwar
W konsultacjach wzięli udział obok Krzysztofa Peca oraz Mateusza Lechwara również starosta jasielski Mariusz Sepioł oraz wiceburmistrz Jasła Antoni Pikul.
Czym pojedziemy
Planowana nowa linia kolejowa będzie traktem jednotorowym, niezelektryfikowanym na którym możliwe będzie osiągnięcie prędkości maksymalnej rzędu 100km/h. Warunki techniczne oraz możliwości technologiczne jak również ogólny stan transportu kolejowego w regionie są okolicznościami ze względu na które zdaniem Adama Filara, współtwórcy akcji „Kocham Kolej” należy poważnie zastanowić się nad realizacją projektu.
Oczywiście cieszę się, że nie tylko mówi się o powrocie kolei do naszego regionu, lecz również są konkretne plany jej rozbudowy. Zasadnicze pytanie powinno brzmieć: skąd wziąć na to pieniądze? W ubiegłym roku przeznaczonych na ruch pociągów w województwie było blisko 50 mln zł. Na chwilę obecną kwota ta została obcięta do około 43 mln. Nie ma nowych połączeń. Kto będzie jeździł nowym torem skoro dziennie pomiędzy Krosnem a Rzeszowem jeździ niezliczona liczba połączeń busami. Walczę o to aby na zrewitalizowanej trasie Jasło-Rzeszów jeździło jak najwięcej pociągów. Wydano ponad 108 mln złotych a jeżdżą dwa szynobusy w jedną i dwa w drugą stronę. – mówił Adam Filar.

Adam Filar
Ogromne środki
Projekt pod nazwą „Budowa łącznicy kolejowej Jedlicze-Szebnie” wpisany jest do Krajowego Programu Kolejowego do roku 2023. Wynika on ze Strategii Rozwoju Województwa – Podkarpackie 2020. Będzie on finansowany przy wykorzystaniu funduszy unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020.
Przy wstępnym oszacowaniu kosztów realizacji inwestycji mówi się o niebagatelnych kwotach rzędu kilkudziesięciu oraz kilkuset milionów złotych. „Wariant 1” miałby kosztować 58,8 mln zł, „Wariant 2” – 96,2 mln zł, zaś „Wariant 3” aż 246,7 mln zł.
Raport z konsultacji społecznych ma zostać udostępniony 15 maja 2016 r. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi do 29 kwietnia 2016r.
Ankieta internetowa dostępna jest po kliknięciu w poniższy link.
PP

