Czy to prima aprilis?
Czyżby zima nam zrobiła psikusa? Okazuje się, że tak, bo meteorolodzy zapowiadają, że nie opuści nas do maja. W Wielkanoc z jajami przez śnieg? Też można.

Kwiecień za pasem. Z utęsknieniem wszyscy czekają na nadejście wiosny. Wreszcie zakończyłby się sezon grzewczy, a na strych trafiłaby jesienno-zimowa garderoba. Jednak nie tak prędko to nastąpi. Prognozy meteorologów niestety nie mogą napawać nas optymizmem. Święta Wielkanocne mają być zimne i mokre. Ma prószyć śnieg, będzie pochmurna pogoda i niska temperatura.

Takich Świąt Wielkanocnych nikt raczej się nie spodziewał. Miejmy jednak nadzieję, że nic nie popsuje smaku „Święconki”.
(icz)

